1302_ nowe zycie

31 stycznia 2013, 00:10
Fajnie ze uratowałeś garba fakt. Ale niestety w blacharce i przygotowaniu pod lakier jest duuuzo bledow. Niestety pewnie wyjdzie to stosunkowo szybko. Ale na pewno jest lepiej niz bylo:D Przynajmniej pojezdzi i posprawia frajde jeszcze pare lat.
31 stycznia 2013, 00:26
Też uważam, że efekt wizualny jest ok, tyle że wszelkie niedociągnięcia szybko wyjdą. O ile podłoga i to że jest odkręcany a nie zespawany to duży plus, to niestety cała reszta pozostawia trochę do życzenia, na przykład przód kanału grzewczego ulepiony z x kawałków blachy... Plus masa szpachli kładziona na gołą blachę...
VW 1300 1969
31 stycznia 2013, 01:06
Wreszcie. Ten dzial ma pomoc ludziom prawidlowo naprawiac Garby, wiec jesli ktos robi bledy, albo idzie na skroty, to warto to wytknac. Tu nie chodzi o kadzenie sobie, a nauke.

Nie znam sie na blacharce, ale nawet ja widze tutaj robote zrobiona po prostu zle.

Oczywiscie zdjecie martwego Garba na poczatku przypomina, ze moglo byc gorzej ale... to jest jeden z takich remontow, jakie czesto sa tu opisane w kontekscie "zobaczcie co poprzedni wlasciciel nawyprawial".

Zaspawanie i zaszpachlowanie szyberdachu to oczywiscie fail, i to chyba wiele mowiacy, ale wydaje mi sie ze jest tu kilka osob, ktore moglo by konkretnie, na zdjeciach pokazac co mozna by zrobic... ciut lepiej.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
31 stycznia 2013, 15:43
W pierwszej kolejności zacznie pękać szpachla na tylnej klapie. I nastąpi to dosyć szybko.
31 stycznia 2013, 18:06
skąd pomysł ze zacznie pękać szpachel na tylnej klapie?
31 stycznia 2013, 21:24
Gdzie wyczytaliście lub zobaczyliście, że kładł szpachel na gołą blachę.
Przejżałem zdjęcia, przeczytałem wszystkie posty i nigdzie nie ma o tym mowy. Może niech autor sam się wypowie jak zrobił, a nie już pełno krytyki i oskarżeń w jego stronę poleciało.
31 stycznia 2013, 21:30
uważam ze garbus nie jest zle zrobiony, lepiej zrobić coś samemu i mieć radość i satysfakcję ze coś sie samemu zrobiło a nie tylko kładło kasę na stół.:) blacharkę robiłem ja, a malował i przygotowywał go lakiernik, nie znam się zbytnio na lakiernictwie ale uważam ze jest dobrze przygotowany jak i pomalowany.
31 stycznia 2013, 22:05
Kładłeś szpachlę na gołą blachę?
Bardzo dobrze, że uratowałeś garbusa ale to, że robiłeś blacharkę sam nie zwalnia Cię z obowiązku robienia tego dobrze. To już nie jest kwestia kosztów tylko poświęcenia większej ilości czasu/uwagi. Większości krzywizn i przetłoczeń nie trzeba robić spawając kilka kawałków blachy, można je wykonać zwykłym młotkiem i wbrew pozorom nie jest to takie trudne, kwestia prób i błędów ;)
Wszyscy chwalą i dobrze, bo są w nim fajne rzeczy, ale na błędy trzeba zwracać uwagę i nie można poklepywać po ramieniu i mówić "Dobra robota! "
VW 1300 1969
31 stycznia 2013, 23:10
ingra_m napisał(a):skąd pomysł ze zacznie pękać szpachel na tylnej klapie?

Zdjęcie nie zachowało się

Przecież widać że to zwykła szpachla, a nie szpachla ALU, która jest szaro-srebrna. Zacznie pękać od zmian temperatury na klapie. Szpachla z aluminium ma po to drobinki Alu, żeby dobrze rozprowadzać ciepło całą swoją objętością.

A jeśli szpachla była kładziona na gołą blachę to po 3-5 latach pod spodem będzie wyglądać tak (zdjęcie robione już po wstępnym czyszczeniu z rdzy):

1 lutego 2013, 04:54
Bardzo dobrze, że robiłeś sam, na pewno dużo się nauczyłeś i nauczysz się jeszcze więcej wyciągając wnioski z doświadczeń swoich i uwag innych.
krisandrzej napisał(a):Gdzie wyczytaliście lub zobaczyliście, że kładł szpachel na gołą blachę.
Przejżałem zdjęcia, przeczytałem wszystkie posty i nigdzie nie ma o tym mowy. Może niech autor sam się wypowie jak zrobił, a nie już pełno krytyki i oskarżeń w jego stronę poleciało.

To chyba źle przejżałeś zdjęcia bo dobrze to widać (jak ktoś coś dłubał przy lakiernictwie). Krytyka jest uzasadniona i nie ma jej pełno, nie przesadzaj. Błedy trzeba wytykać żeby każdy się czegoś nauczył.
Jeśli chodzi o błędy to:
blacharka:
-łaty przyłapywane po obwodzie i tyle
-łata na łacie milion kawalkow w niektórych miejscach
-spawanie na zakładkę prawie wszędzie

Lakier:
Generalnie szpachlowanie na gołą blache, brak podkładów, wyrównywanie spawów szpachlą etc. To wyjdzie, a jak wyjdzie to blachy pod tą szpachlą już nie będzie.
2 lutego 2013, 14:44
buda caly czas pracuje, wiec szyber napewno peknie... fajnie ze Garba uratowales ale... no nie bd sie powtarzal wszystko juz koledzy napisali :)
mail: (kontakt usunięty)
2 lutego 2013, 17:29
Czlowiek uczy sie na bledach i niektorzy wyciagaja wnioski inni nie. Cokolwiek zrobiles napewno nie bedzie gorzej jak bylo. Zreszta jaka pewnosc gdybys odstawil auto do "fachowca" nie zrobilby gorzej, a tak przynajmniej zrobiles sam na tyle ile potrafiles moze popelniles bledy ale to pierwsza odbudowa ktoz z nas ich nie popelnil.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
2 lutego 2013, 17:36
rafaal111 napisał(a): Cokolwiek zrobiles napewno nie bedzie gorzej jak bylo.

Niekoniecznie. Odbudowac zardzewialego Garbusa jest czestokroc latwiej niz takiego po niefachowych naprawach blacharskich. Dzis wlasnie wycinalem diaksem element z Garba, ktory zostal pociety nie dlatego, ze byl zgnily tylko dlatego, ze byl spartaczony przez kowala.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 lutego 2013, 18:12
qubek napisał(a):
rafaal111 napisał(a): Cokolwiek zrobiles napewno nie bedzie gorzej jak bylo.

Niekoniecznie. Odbudowac zardzewialego Garbusa jest czestokroc latwiej niz takiego po niefachowych naprawach blacharskich. Dzis wlasnie wycinalem diaksem element z Garba, ktory zostal pociety nie dlatego, ze byl zgnily tylko dlatego, ze byl spartaczony przez kowala.

a fajny lekko nadgniły nie tknięty przez kowala nie chce się sprzedać :-D
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
2 lutego 2013, 18:16
mrówa napisał(a):
qubek napisał(a):
rafaal111 napisał(a): Cokolwiek zrobiles napewno nie bedzie gorzej jak bylo.

Niekoniecznie. Odbudowac zardzewialego Garbusa jest czestokroc latwiej niz takiego po niefachowych naprawach blacharskich. Dzis wlasnie wycinalem diaksem element z Garba, ktory zostal pociety nie dlatego, ze byl zgnily tylko dlatego, ze byl spartaczony przez kowala.

a fajny lekko nadgniły nie tknięty przez kowala nie chce się sprzedać :-D

Moze dlatego ze w tym momencie jest wlasnie u idealnego wlasciciela? Moze tak po prostu chce los? 8)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Raporty garażowe