No to jestem teraz zdolowany na maxa, caly zapal do pracy stracilem, ale przeciez go nie potne na zlom, bo szkoda, tym bardziej ze ma dowod jest w miare dobrym stanie do renowacji (poprostu zastany jest)
Pytanie dla znawcy o oryginalnosc garbuska
No Garbus ma dowod, ale Ty nie masz zadnego dowodu na to, ze jest twoj.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Z prawnego punktu widzenia ani Ty ani człowiek przed Tobą nie jesteście właścicielami tegoż samochodu 
VW 1300 1969
dobra tam dawaj foto 
vw_jaco napisał(a):dobra tam dawaj foto

Hmmm.... to zostaje go zrobić "do polatania" i pośmigać po polach nocami, nie chwaląc się nikomu
asus921 napisał(a):. Bedzie cos z tego bez umowy, czy mam sobie dac spokoj?
.
Te auto to żaden rarytas a wręcz obrzyn i pozatym bez możliwości rejestracji ... oddaj go odbierz kasę i kup coś normalnego nawet do remontu ale z papierami ok
Musi być umowa z tym co widnieje na dowodzie lub ciągłość umów.
Inaczej chyba sprawa nie do przeskoczenia...
Odszukaj właściciela z dowodu, może żyje jeszcze i da się z nim napisać umowę...
Kiedyś miałem podobny problem z autem z lat 30. Właściciela odszukałem, dzwoniąc po różnych firmach, zakładach pracy, sąsiadach, urzędach itp.
Właściciel bardzo się ucieszył ze jego pierwsze w życiu auto jeszcze gdzieś jest i żyje.
Z pamięci podał mi numer rejestracyjny, i detale auta
Z umową nie było problemu lecz koniec końców nie dogadałem się z nieformalnym właścicielem auta co do zakupu
Inaczej chyba sprawa nie do przeskoczenia...
Odszukaj właściciela z dowodu, może żyje jeszcze i da się z nim napisać umowę...
Kiedyś miałem podobny problem z autem z lat 30. Właściciela odszukałem, dzwoniąc po różnych firmach, zakładach pracy, sąsiadach, urzędach itp.
Właściciel bardzo się ucieszył ze jego pierwsze w życiu auto jeszcze gdzieś jest i żyje.
Z umową nie było problemu lecz koniec końców nie dogadałem się z nieformalnym właścicielem auta co do zakupu
Temat co raz ciekawszy. Kiedy będziesz szukać następnego Garba, poradź się najpierw nas i uprzednio wklej zdjęcia abyśmy mogli Tobie pomóc. A w tej chwili wg mnie powinieneś posłuchać się przedmówców, bo trochę szkoda energii na obrzyna z niejasnym statusem prawnym. No chyba że w tym kraju znalazł się świr dospawujący belkę do cabrio.
a jeśli to nie tajemnica..mógłbyś się podzielić z nami za ile go wychaczyłeś?.. bo ciekaw jestem, czy Cie nikt nie wych jał po drodze jeszcze na siano, wkręcając, że to oryg. cabrio...
sprawa z umowami do przeskoczenia... ale to moze potrwac kilka lat 
poza tym jak dowod aktualny to wystarczy zrobic przegląd wykupić OC i "latasz"
poza tym jak dowod aktualny to wystarczy zrobic przegląd wykupić OC i "latasz"
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
Te oc wykupic na siebie? Nie beda wymagali przepisanego dowodu na mnie?
asus921 napisał(a):Te oc wykupic na siebie? Nie beda wymagali przepisanego dowodu na mnie?
nie będą pytanie tylko po co się pchasz w auto którego właścicielem nie będziesz mógł być nigdy dopóki nie dopełnisz poprzednich formalności
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
fura napisał(a):sprawa z umowami do przeskoczenia... ale to moze potrwac kilka lat
poza tym jak dowod aktualny to wystarczy zrobic przegląd wykupić OC i "latasz"
asus921 napisał(a):Te oc wykupic na siebie? Nie beda wymagali przepisanego dowodu na mnie?
Nie mozesz wykupic samochodu "na siebie", ani "na kogos", bo ubezpieczenie wykupuje sie na samochod, a nie na czlowieka. Dlatego owszem, nie ma problemu zebys kupil OC na tego Garbusa, ale czy to rozsadne placic za ubezpieczenie samochodu nalezacego do obcego goscia, ktory moze w kazdej chwili zarzadac od Ciebie jego zwrotu?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
kolego..wiadomo, że emocje, że ładny itd, ale może jednak nie ma co się napalać? Po pierwsze to obrzyn, a po drugie masz rozpiździel w papierach... myśle, że chyba nie warto. Lepiej zabrać swoje siano spowrotem, oddać obrzyna i poszukać czegoś rozsądniejszego.
a gdzie obiecane foto 
