Silnik 1.6 + dwa gaźniki

12 lutego 2005, 09:34
Witam! W moim Garbie obecnie mam silnik 1.2. Nie powiem chodzi jak marzenie - zero problemów. Jednak jak wiadomo mocy nie wiele. Ostatnio chodzi mi po głowie zbudowanie silnika 1.6 z dwoma gaźnikami. Jednak mam pewne opory. Kiedyś miałem już silnik 1.6 z ostrym wałkiem rozrządu i jednym ale podwójnym gaźnikiem Webbera. Same problemy. Praktycznie nie można było ustawić gaźnika tak żeby trzymał obroty jałowe, a spalanie w mieście było na poziomie 16l na 100km!!! W związku z tym mam pytanie do ludzi mających jakieś doświadczenia z silnikami 1.6 + dwa gaźniki. Jak wygląda eksploatacja takiego silnika? Ja jeźdzę Garbem przez cały rok, więc jak wygląda sprawa w zimę? Jakie jest spalanie. Za wszelkie informację będę wdzęczny. Pozdrawiam.
12 lutego 2005, 10:53
Nie mialem nigdy do czynienia z zestawem z jednym podwojnym gaznikiem, poniewaz slyna one wlasnie z tego o czy mowisz - bardzo otrudno je ustawic i nawet jesli sie to uda to nie sa zbyt efektywne. Tak ze twoje doswiadczenia zgadzaja sie z tym co slyszalem. I z powodem dla ktorego Chris nie montuje takich zestawow sam, a innym odradza. Tzn sam to by i moze potrafil dopiescic, ale i po co?
Wracajac. Moje doswiadczenia z seryjnymi silnikami 1600 wyposazonymi tylko w zestaw dwa gazniki sa takie:
Samochod jest mocny. Nie jest to dragster, ale zwlaszcza przy nizszych predkosciach, czuje sie przewage nad innymi amochodami a ulicy, pomijaja te naprawde usprotowione. Nie musze dodawac ze to przyjemne i uspokajajace uczucie. Moment jest wyzej z calym zakresie obrotow, wiecej zyskuje sie "na gorze" ale na dole tez, tak ze nic sie z elastycznosci nie traci. Co do predkosci...no to nie jest moja domena ale pewien starszy pan posiadajacy taki silnik i "dluga" skrzynia opowiadal ze wracajac z poludnia Gierkowka utrzymywal normalna, podrozna predkosc 140 i nie chodzilo mu o jazde "gaz w podlodze" ale o przyjemna podroz, z rezerwa mocy, bez uczucia katowania silnika itd. Nie polecam takiej jazdy, ale oddaje to mozliwosci samochodu.
Spalanie jest nizsze niz seryjnego 1600. Zakladajac ze jezdzilbys z tymi samymi predkosciami co teraz 1200 - powinienes spalac wyraznie mniej. Wiekszosc ludzi, ktorych znam nie powstrzymuje sie jednak od wcisniecia gazu od czasu do czasu i wykozystywania dodatkowych mozliwosci ;). Nawet wtedy powinienes sie zmiescic sie w spalaniu porownywalnym do mojego 1200 (do ktorego mam zreszta takie same podejscie jak Ty - swietny silnik, bardzo fajnie sie nim jezdzi i nie ma zadnych problemow w normalnym ruchu, ale jednak chcialo by sie wiecej...), tzn do 10l/100. W zimie tez nie powinno byc problemow. Chris zazwyczaj usuwa mechanizm ssania i przy zimnej pogodzie po prostu przy rozruchu wtryskuje dodatkowa porcje benzyny kilkoma kopnieciami pedalu gazu (co dziala w mocniej sprezonych niz seryjny silnikach) ale widzialem tez przyklad pozostawienia sterowanego linka ssania z Alfy.
Seryjne, dwugaznikowe 1600 jest pierwszym "wykreconym" garbowym silnikiem jaki poznalem. I to przez niego krecilem sie z tuning. Nigdy wczesniej nie widzialem pojedynczej, dosc prostej modyfikacji w jakimkolwiek silniku, ktora dala by tak wyrazne efekty.
Polecam
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 lutego 2005, 16:05
Ja też śmigam teraz na 1,2 co prawda taki silnik nigdy w 1302 nie szedł ale w mojej Gabi to już prawie wszystkie typy silników były...

Też zamierzam przejść na 1,6 ale puki co na jednym gaźniku, a jeśli bym przechodził na dwa gaźniki to na dollerto bo w tym zestawie jeden tylko gaźnik odpowiedzialny jest za niskie obroty(tak mi Marcin Gabus mówił) i nie ma problemów aż takich z obrotami

a jeśli nie przejdę na 1,6 to na pewno na 1,3 AB

W ostateczności kupię jakiś 1,2 w dobrym stanie
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
12 lutego 2005, 16:20
GarbusiarzPlewka napisał(a):Ja też śmigam teraz na 1,2 co prawda taki silnik nigdy w 1302 nie szedł ale w mojej Gabi to już prawie wszystkie typy silników były...
Byly 1200 w 1302 stosowane
GarbusiarzPlewka napisał(a):Też zamierzam przejść na 1,6 ale puki co na jednym gaźniku, a jeśli bym przechodził na dwa gaźniki to na dollerto bo w tym zestawie jeden tylko gaźnik odpowiedzialny jest za niskie obroty(tak mi Marcin Gabus mówił) i nie ma problemów aż takich z obrotami
Tak nie jest. Tak jest w solexach ogorowych, ktore sa, notabene, goowniane.
Za to racja ze w dellorto nie ma problemow z wolnymi obrotami.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
12 lutego 2005, 16:27
W 1302 nie było 1,2
te silniki z jeśli chodzi o McPersony kłądli tylko do 1303 wersja 1303A

W Jeżewskim wcale mowy nie ma o 1,2 w 1302
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
12 lutego 2005, 20:55
Poprzednio miałem 1.2 i palił tyle co mój 1.8 a to dlatego że teraz muszę odpuszczać gaz a przedtem miałem go w podłodze i jeszcze jedno podwójne gażniki nie mają ssania dzięki czemu też zyskuje się dużo na spalaniu szczególnie na krótkich odcinkach .
12 lutego 2005, 21:19
ja już z moją Gabi przerabiałem spalanie od 16 litrów zimą w mieście(z zasady nie jeżdżę zimą ale wtedy musiałem :( ) a teraz to jest 7 litrów w trasie a w mieście to jakieś 8,5 zaznaczam że mam opony 195/65/15" wszędzie więc sądzę że to niezły wynik
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
12 lutego 2005, 22:18
[quote="qubek"] Tak jest w solexach ogorowych, ktore sa, notabene, goowniane.

Na czym polega "goownianoś" tych solexów? Właśnie myślałem żeby takie zamontować.
12 lutego 2005, 22:25
też słyszałem kiepskie opinie na ten temat ale dokłądnie to nie wiem na czym owa "goownianość" polega
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
13 lutego 2005, 01:29
GarbusiarzPlewka napisał(a):ja już z moją Gabi przerabiałem spalanie od 16 litrów zimą w mieście(z zasady nie jeżdżę zimą ale wtedy musiałem :( ) a teraz to jest 7 litrów w trasie a w mieście to jakieś 8,5 zaznaczam że mam opony 195/65/15" wszędzie więc sądzę że to niezły wynik

a co maja do tego opony 195/65/15 . Tez mam takie na trasie Garb nie pali mi nawet 6 litrów :-D ( nie jakas tam super ekonomiczna jazda bo i po 120 jechalem)


A co do Solexów. Moj starszy mial podwojne w transporterze i ustawic to to normalnie jest konkretna sztuka. Same problemy.
www.kaferklub.com
13 lutego 2005, 10:26
Zadam jeszcze jedno na pewno głupie pytanie. Czy skrzynia biegów, którą mam teraz przy 1.2 może współpracować z silnikiem 1.6?
13 lutego 2005, 11:29
Od 25 lat mam do czynienia z silnikami typ 3 1600, w wię kszości były to silniki dwugażnikowe z Solexami podobnymi jak w busie.
Jeżdzi to bardzo fajnie , jak pisał Qubek prędkości rzędu 140 to nie problem, gdzieś kiedyś pisałem że swoim 1600 TL osiągałe spoko 160-165
Mam wrażenie że moje auto ma chyba jakąś dłuższą skrzynię biegów ( musiałbym to sprawdzić )
samochodzik ładnie reaguje na godanie gazu, a zużycie paliwa wynosi na trasie przy jeżdzie ok 100 km/h ok 6,8-7,2 l/100 km, niestey w mieście
trudno zejść poniżej 10 l/100 km,
Z regu;lacją nie jest tak tragicznie jak mówią trzeba tylko wiedzieć po kolei co i jak robić no i zabiera to trochę czasu niestety.
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
13 lutego 2005, 17:10
1302 byly wypuszczane z silnikami 1200. Chociazby na rynek wloski, ale nie zdziwilbym sie gdyby na inne tez.
Dlaczego uwazam te Solexy za kiepskie? Sa nieefektywne z natury. Lepsze niz jeden gaznik ale daleko im do optimum.
Sa najczesciej mocno zuzyte, co bardzo utrudnia regulacje i obsluge.
Sa znane z tego ze wypadaja im rozne czesci, ktore potem polyka silnik. Skutki sa czasem duzo gorsze niz zwyczajne polkniecie rurki przyspieszacza w PICT.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie