Podnoszenie karoserii

1 maja 2013, 14:46
Panowie mam pytanie. zamierzam podnieść karoserię 2ma wyciągarkami , mam haki w suficie i wysoki garaż. plan jest taki żeby jak najmniej rozbierac karoserię bo robię remont podwozia w tym roku tylko.

Za co bezpiecznie złapać wyciągarką ??

buda nie jest jakoś mocno ciężka ale zasatnawiałem sie nad przykręceniem blach w miejsce zamka przedniego pasa i tam hak i wyciągarkę podczepić...a z tyłu jakąś belkę przykrecić do wąsów od tylnej klapy i unosić ....

tylko czy to nie za słabe ?? czy pas i wąsy mi sie nie pokrzywią ?? Jutro mam plan podnosić budę...
PozdraVWiam
Bogdan
1 maja 2013, 16:08
Buda z drzwiami swoje waży. Ja bym łapał pasami na końcach progów. Opasał budę z przodu na wysokości słupka A lub w połowie nadkola a z tyłu na wyoskości trójkątów pod kanapą. Sądzę że to kiepski pomysł łapać za zamek klapy i wąsy. Wg mnie nie wytrzymaja.

Mając budę bez drzwi potrzeba było 3 osób żeby ją przenieść.
1 maja 2013, 16:43
Rafiki napisał(a):Mając budę bez drzwi potrzeba było 3 osób żeby ją przenieść.
Da rade w dwie (nie szczególnie silne) :-D

Co do łapania na wyciągu, to jeśli byłaby taka opcja ja bym próbował mając pasy złapać na początku progów (przód auta) pasem dookoła, jeśli zostają błotniki to za nimi żeby nie powyginać). Z tyłu tak samo przed błotnikami a jak nie to za progi skrajnie. (podobnie jak Rafiki pisał)

A jeśli masz kogoś do pomocy (jeśli masz 3 osoby extra to luz) to zdejmijcie ręcznie i postawcie na jakiś kobyłach. Szybciej i lepiej.
:wink:
MÓJ MANIAK POWIETRZA 73r

Zdjęcie nie zachowało się
1 maja 2013, 17:18
Aro napisał(a):A jeśli masz kogoś do pomocy (jeśli masz 3 osoby extra to luz) to zdejmijcie ręcznie i postawcie na jakiś kobyłach. Szybciej i lepiej.
:wink:

nie no jasna sprawa, szybciej i lepiej ale ja mam jeden garaż w środku miasta i prace robie weekendami... wiec musze miec jedno podniesiione i drugie robić...

myslalem jeszcze o jakiejś belce typu rozpórka z przodu na kielichach skręcona ... albo jakiś stelaż do śrub trzymających zbiornik paliwa zrobić... ale tył mnie jeszcze zastanawia.

mam dwie belki w poprzek garazu osadzone wiec musze miec dwa punkty do podnoszenia.... pasów takich zeby opasać całe auto to niestety nie mam... i jestem sam...
PozdraVWiam
Bogdan
2 maja 2013, 10:26
a jakbym uniósł za zderzaki ? rozpiętość belek w garażu akurat jest zbliżona do długości garba. a one i tak są skorodowane i malowane to nie szkoda mi będzie jak się pogną . co sądzicie?
PozdraVWiam
Bogdan
2 maja 2013, 10:34
ja bym ręcznie uniósł za przód wsunął belkę na wysokości napoleona przykręcając ją na śruby tył , na wysokości nadkoli tam gdzie są przykręcane i w górę bo rozumiem że chcesz dołem wyjechać ?
2 maja 2013, 10:37
chce dolem wyjechac ale jednoczesnie miec do niego dostep. czyli pracować nad nim , czyscić , malowac wiec bude musze miec odpowiednio wysoko.

nie problem bylby gdybym mial podwozie na kolach dlugo , bo wtedy z garazu wyjezdzam i przed garazem pracuję ale problem jest taki ze mam nagrane darmowe piaskowanie i malowanie proszkowe dlatego zawieszenie ściągam na starcie i podloga bedzie nieruchoma.
PozdraVWiam
Bogdan
2 maja 2013, 10:39
Niektórzy robią to w ten sposób:

VW 1300 1969
2 maja 2013, 13:28
należy zrobić jak na zdjęciu , odkrecoc błotniki , wsunąć belki w miejscach gdzie sa kobyłki , pasy-zawiesia do wyciagarek i do góry
2 maja 2013, 14:11
albo kupujesz 4 - paka wołasz sąsiadów i bez kombinowania z wyciągarką aby jeszcze ustawić odpowiednią równowagę .
2 maja 2013, 23:51
wiem jak sie robi idealnie , jeden remont mam za sobą , drugi w trakcie a ten jest trzeci...ale niestety tak kolorowo nie mam jak można zobaczyć na zdjęciach....

pytanie z innej beczki...

zabrałem sie za odkręcanie podłogi...nie wiem skad miałem takie wizje i teraz pukam sie w głowę , ale jak patrzyłem na zdrowa podłoge i progi wierzyłem że śruby odkręce w godzinę i buda pójdzie w górę.... nic bardziej mylnego... śruby się ruszyły.... ale idą ciężko i już dwie urwałem i dwie wykręciłem... jedną wykręciłem to miała 5-6 cm dlugosci.... masakra jakaś... tak to staram się odkręcać i dokręcać spowrotem żeby gwint rozruszać i tak wielokrotnie po pół obrotu...ale to okolo 15 minut na śrubę trzeba liczyć... i teraz zastaanwiam się czy smarować czymś...czy palnikiem grzać...czy jak.. nie moge poświęcić progów bo są w bdb stanie... a pourywać śruby to moge w 10 minut... ale nie o to chodzi bo potem bede dwa dni wykręcał... macie jakieś pomysły ? zdarza się ze 3cm śruby kręcę palcami a potem staje w miejscu... a co lepsze jak uda się całkiem wykrecić to wygląda jakby gwint był świeży ... przeliczyłem sie czasowo jesli chodzi o ściąganie karoserii....
PozdraVWiam
Bogdan
3 maja 2013, 00:09
Bogdan napisał(a):wiem jak sie robi idealnie , jeden remont mam za sobą , drugi w trakcie a ten jest trzeci...ale niestety tak kolorowo nie mam jak można zobaczyć na zdjęciach....

To ściągnij budę za pomocą wyciągarki i zrób tak, żeby punkty oparcia były takie jak na zdjęciu.


Co do śrub, to ja chyba bym się męczył z nimi i robił to powoli.
VW 1300 1969
3 maja 2013, 07:15
Grzanie śrub zawsze pomaga ale nie wszedzie jest mozliwe zwłaszcza że trzeba grzać mocno. Lepiej poswięcic 15 minut na srube niz urwać bo wykrecic urwana z progu nie jest łatwo i czasami trzeba wspawać nowe wstawki z nakrętkami.
Możesz też ,jeśli jest to możliwe , obcinać łby częściowo wykręconych śrub .
Jak zdejmiesz bude to do tak wystajacych szpilek możesz dospawać jakieś stalowe pręty i wykrecać a przy okazji spawania śruba sie mocno nagrzeje.
No i smarowanie, jak częściowo wykręcisz i dalej nie idzie to smaruj wykręconą część śruby i wkręcaj aby nasmarowaś nakrętkę i tak kilka razy.
3 maja 2013, 09:23
vwandal napisał(a):Grzanie śrub zawsze pomaga ale nie wszedzie jest mozliwe zwłaszcza że trzeba grzać mocno. Lepiej poswięcic 15 minut na srube niz urwać bo wykrecic urwana z progu nie jest łatwo i czasami trzeba wspawać nowe wstawki z nakrętkami.
Możesz też ,jeśli jest to możliwe , obcinać łby częściowo wykręconych śrub .
Jak zdejmiesz bude to do tak wystajacych szpilek możesz dospawać jakieś stalowe pręty i wykrecać a przy okazji spawania śruba sie mocno nagrzeje.
No i smarowanie, jak częściowo wykręcisz i dalej nie idzie to smaruj wykręconą część śruby i wkręcaj aby nasmarowaś nakrętkę i tak kilka razy.

staram się smarować tylko teraz tez zastanawiam się czym najlepiej. używam smaru odpornego na wysokie ciśnienie w sprayu , ale tak myślę czy może coś innego zaaplikować, może smar miedziowy ?
PozdraVWiam
Bogdan
3 maja 2013, 09:31
vwandal napisał(a):Grzanie śrub zawsze pomaga ale nie wszedzie jest mozliwe zwłaszcza że trzeba grzać mocno. Lepiej poswięcic 15 minut na srube niz urwać bo wykrecic urwana z progu nie jest łatwo i czasami trzeba wspawać nowe wstawki z nakrętkami.
Możesz też ,jeśli jest to możliwe , obcinać łby częściowo wykręconych śrub .
Jak zdejmiesz bude to do tak wystajacych szpilek możesz dospawać jakieś stalowe pręty i wykrecać a przy okazji spawania śruba sie mocno nagrzeje.
No i smarowanie, jak częściowo wykręcisz i dalej nie idzie to smaruj wykręconą część śruby i wkręcaj aby nasmarowaś nakrętkę i tak kilka razy.

Ja tam zawsze grzeje okolice śruby a nie samą śrubę no ale może się nie znam.

← Pytania i problemy