po co solex pict-3 ma elekrozawór?

17 maja 2013, 11:49
Z kregu pytan filozoficzno - naukowo - technicznych. Jak w temacie. Po co on zasdniczo jest? W starszych solexach go nie ma. Bo na chlopski rozum powoduje on odciecie by-passa od wolnych obrotow jak wylaczony jest zaplon, tylko po co i w jakim celu?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 maja 2013, 13:17
No napisalem ze na by passie od wolnych obrotow.

Gdzie pod plywakiem? Widzialem rozne pict3 i niewiem o czym mowisz. Mam pomrocznosc, czy Tobie sie cos pomerdalo? :D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 maja 2013, 14:34
Nie wiem o czym mowisz. Solex pict3 ma jeden elektrozawor.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 maja 2013, 15:45
moj błąd. pogooglaałem i teraz widze ze starsze pict 3 miały elektrozawory z prawej strony i wyzej (byłem przekonany ze to pict2). Ja nigdy takiego nie miałem (a sporo sie mi ich przewineło). Po grafikach google tez widać ze to nie częste zjawisko.

Generalnie chodzi mi o ten elektrozawór który wrzuciłeś na drugim foto.

Sumasumarum po co on jest? Jak sie nie otworzy to nie ma wolnych obrotów.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 maja 2013, 16:16


Nie musze chyba pisac, z jakiej to ksiazki? ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 maja 2013, 19:30
Ja wiem ze w dzisiejszych czasach wszyscy są biegli z jez. angielskiego, ale ja niestety jestem nie anglojęzyczna kaleką i pojmowanie technicznego angielskiego jest poza moim zasięgiem tzn cos czaje ale nie jestem pewien czy dobrze.

reasumując może ktoś to w telegraficznym skrócie mi to przetłumaczyć?
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 maja 2013, 19:37
VW zmienil cos w gazniku, skutkiem ubocznym czego bylo to, ze okazjonalnie silnik potrafil chodzic jeszcze przez kilka chwil po zgaszeniu zaplonu. Zamiast zlikwidowac niedociagniecie badz wrocic do poprzedniego rozwiazania, zastosowali inzynierski plaster na syfa, czyli zaworek.
To nie moja opinia, tylko - jak trafnie zauwazyl bulikomaniak - Johna Muira z ksiazki How to Keep Your VW Alive. Jego poglady czasem wzbudzaja lekkie kontrowersje, ale przynajmniej sa ciekawe ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 maja 2013, 20:05
Moje pytanie wywodzi się stąd, ze pojawiły mi sie problemy z wolnymi obrotami, niby elektrozawór działa na sucho (jak się odłączało i podłączało prąd to cykał) ale po 30 sek. się chyba zamykał bo zanikał całkowicie dół obrotów. Wymyśliłem, ze ustrojstwo jest zasadniczo zbędne i z elektrozaworu zrobiłem "elektro bez zaworu". Wolne obroty sa idealne i w końcu całkowicie statabilne. Wcześniej były problemy z falowaniem. Gaśnie tez normalnie :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
17 maja 2013, 20:37
To samo sugeruje autor powyzej.
Z tym zaworkiem jest czasem taki problem, ze na skutek zuzycia nie dziala prawidlowo po wkreceniu do konca, tylko jak jest lekko niedokrecony.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy