Muszę wymienić uszczelke między kolektorem a tymi podwójnymi " rogami " i nasuwa sie pytanie czy są z tym związane jakies wieksze komplikacje czy po prostu mam odkręcić te rogi i gotowe ???
uszczelka między kolektorem a " rogami "
odkręcasz rogi luzujesz nakrętkę pod gaźnikiem trzymająca kolektor i wyciągasz
bez problemu
nie wiem czy sie dobrze rozumiemy ale przez rogi rozumiem te elementy które łączą sie z kolektorem dolotowym ( tym spod gaźnika ) z boków , są zawinięte o 180 stopni w dół zaraz za tą uszczelką którą musze wymienić rozdwajają sie . to ta uszczelka http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…amp;products_id=2018 . czy bez odkręcania kolektora spod gaźnika dam rade ją wymienić ?? myślałem żeby odkręcić same te " rogi "
kolektor wchodzi w te "rogi" 2-3cm dosyc ciasno i jest ciężko bez podniesienia kolektora. Żeby podnieść kolektor trzeba podnieść prądnice/ alternator, żeby podnieść prądnice trzeba podnieść obudowę wiatraka, żeby podnieść obudowę wiatraka, trzeba rozkręcić obudowę chłodnicy oleju z tyłu, żeby to zrobić..... jednak moim zdaniem najłatwiej mimo wszystko wyciągnąć silnik 
to w 1,6, może w 1,3 jakoś "rogi" uda się wyślizgnąć z kolektora po samym poluzowaniu wszystkich śrub.

to w 1,6, może w 1,3 jakoś "rogi" uda się wyślizgnąć z kolektora po samym poluzowaniu wszystkich śrub.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
ja mam 1,3 . Ktoś jakies doświadczenia jeszcze ??? Nie bardzo mi sie widzi rozbieranie całego silnika
złoty napisał(a):ja mam 1,3 . Ktoś jakies doświadczenia jeszcze ??? Nie bardzo mi sie widzi rozbieranie całego silnika
Jak całego silnika? Przecież operacja opisana przez Łysego nie jest jakaś skomplikowana
VW 1300 1969
hej jestem mechanicznym laikiem i przyznam, że zabrałem się sam za wymianę kolektora wraz z gumami, w modeli 1303 - niestety musisz zrobić jak napisał kolega, no może bez odkręcania prądnicy, ale jest też inne wyjście - pomogłem sobie dodatkowo odkręcając rogi ssące, te koło świec, nie ma z nimi problemów, wystarczy nasad, tylko poopisuj sobie kable od świec. Najbardziej się namęczyłem odkręcając i dokręcając gaźnik, bo nie obyło się bez przeróbki do tego celu klucza.
dasz radę powodzenia
dasz radę powodzenia
Nie napisalem zeby odkrecac pradnice od obudowy. Mozna to podniesc w calosci 
To co z Ciebie za mechanik jak przewody musisz podpisywac? Warto nie podpsywac i nauczyc sie jak co i z czym jest polaczone
To co z Ciebie za mechanik jak przewody musisz podpisywac? Warto nie podpsywac i nauczyc sie jak co i z czym jest polaczone
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):Nie napisalem zeby odkrecac pradnice od obudowy. Mozna to podniesc w calosci
To co z Ciebie za mechanik jak przewody musisz podpisywac? Warto nie podpsywac i nauczyc sie jak co i z czym jest polaczone
a potem płacz ze nie zgadza sie kolejnosc przewodów z książką bo ktoś krzywkę aparatu zapłonowego przestawił

PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
Zasada pracy rozdzielacza i kolejnosc zaplonu sie nie zmienia, chocbys mial o 360stopni przestawione 
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Łysy napisał(a):Zasada pracy rozdzielacza i kolejnosc zaplonu sie nie zmienia, chocbys mial o 360stopni przestawione
ale przewód 1go cylindra krąży sobie w różnych miejscach

PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
to ja jeszcze też coś podpytam. Czy dajecie silikon na połączenie między rogalami a głowicą? Czy wystarczy sama metalowa uszczelka?
Sama uszczelka, najlepiej nowa
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego