Zwężanie rurowiska !

14 sierpnia 2013, 21:58
Witam

Mam pytanko a może bardziej prośbę.
Czy ktoś zwężał rurowisko ? posiada jakieś zdjęcia ?
Albo może spotkał się gdzieś po forach z fajnie pokazanym sposobem
zwężenia rurowiska ?
Będę wdzięczny za pomoc jakieś fotki linki lub coś takiego
16 sierpnia 2013, 23:56
Jak już jestesmy w temacie ja wciąż jestem ciekaw o ile można maksymalnie zwęzić rurowisko tak żeby nadal miało właściwości resorujące (zakładając że nie będzie budy wcale)
17 sierpnia 2013, 00:27
Wykorzystując laserowo wycięte pionowe mocowania amortyzatorów (przyjmijmy określenie "szable"), w górnej części, rozstaw zmniejszyłem po 5,5cm z prawej i lewej strony, czyli razem 11 cm. Między te "szable" wchodzi karoseria, z zapasem 1,6 cm po obu stronach i tu trzeba pilnować śruby trzymającej górną część amortyzatora, żeby nie wystawała od wewnętrznej strony. Zastosowałem utwardzane śruby, kontrując je od zewnętrznej strony, żeby z kolei od wewnętrznej licowały się z "szablą". Samo zwęrzenie nie jest problemem, należy pamiętać, że na brzegach rur w ich wnętrzu mamy przefrezowane miejsce na łożyska igiełkowe i po obcięciu, muszą być odtworzone te miejsca, ponieważ łożysko ma minimalnie inną średnicę od wewnętrznej średnicy rury górnej i dolnej. Jeśli nie znajdzie się fachowiec, który ma odpowiednią frezarkę, to robi się problem. Więc, żeby tego uniknąć, warto wyciąć zamierzoną część zaraz za "szablą", bliżej środka rurowiska, bo wtedy brzegi zostają bez zmian i łożyska mają swoje orginalne miejsce. Przy tym sposobie musimy pamiętać o nawierceniu i nagwintowaniu nowych otworów do zamontowania smarowniczków (kalamitek). Obcieciu dwustronnemu należy poddać też listwy skrętne. Muszą być obcinane obustronnie, ponieważ na środku jest nafrezowany stożek do śruby ściskającej. Podobne nafrezowanie należy wykonać na brzegach listew skrętnych przyjmując wymiar wg obciętych końcówek. Jeśli jeszcze coś potrzeba, proszę pytać, bo nie wiem co jeszcze można podpowiedzieć.
Przypomniałem sobie, że montaż amortyzatorów po zwężeniu rurowiska też musi być zmieniony, ponieważ górna część obudowy amorka przychodzi na tyle blisko "szabli", że ociera o jej ściankę. Ja zastosowałem dodatkową podkładkę, grubszą od standartowej, która w połączeniu z wspomnianą kontrującą śrubę nakrętką, dała odsunięcie amorka na bezpieczną odległość od ścianki "szabli". Za tym jednak poszła potrzeba wykonania tulejki dystansowej w dolnej części mocowania amorków, gdyż niezastosowanie jej spowodowałoby skośne zamontowanie amorków, co przyczyniłoby się do ich szybkiej awarii.

← Pytania i problemy