Witam
Mam od dluzszego czasu n/w problem, nie zdiagnozowany, dokuczliwy, moze ktos cos doradzi:
Garb jezdzi, po nagrzaniu sie silnika (tak to kojarze ale to nie musi byc regula) po przejechaniu np. 30 km. zatrzymuje sie celwo na parkingu, gasze auto, czekam np. 15 min. Probuje zapalic auto, pali, przejezdzam 10 metrow i gasnie. Najpierw kojarzylem to z goracym silnikiem i elektryka wiec:
-kable WN wymienione
-cewka wymieniona
-kondensator na cewce wymieniony
-elektrozawor w gazniku podmieniony (gaznik Pict 30-1)
-aparat zaplonowy przejrzany i wyregulowany
-swiece nowe po odbudowie, wszedzie iskra jest
-filtr paliwa zakladany (obecnie zdjety) bo myslalem, ze syfy sie do gaznika dostaja ale nie
-dysza w gazniku wymieniona, myslalem, ze moze sie blokuje pod wplywem temperatury
Czasem zdarza sie, ze auto rowniez w czasie jazdy zadusi sie i koniec jazdy.
Po ostygnieciu silnika co ciekawe po jakims czasie-pali. Stanie pare metrow od domu jak wracam, sciagne na garaz, zostawie do rana, jest zimny-pali z kopa.
Ostatnio jak stanal podczas jazdy-zrzucilem filtr powietrza (mam olejowy) - i... brak paliwa w gazniku. Podlalem go troche z gory kilkanascie kropel-pali z kopa!!! I jedzie dalej jak burza.
Jest tez tak, ze w wezykach doprowadzajacych paliwo (nawet jak auto chodzi) nieregularnie pojawia sie powietrze, pecherzyki. Czyli skads je lapie? Ponadto jak zgasze auto-widze, ze pecherzyki powietrza 'cofaja' sie od strony pompy do werzykow w strone baku.
Wiec pomyslalem - pompa paliwa!!! Moze nie trzymaja zaworki w pompie. No bo jak w gazniku brakuje paliwa to moze pompa.
Podmienilem na nierozbieralnego Brosola. Ponadto sprawdzilem wszystkie obejmy na pompie na werzykach, na przewodach paliwowych, rowniez przy baku.
Po wymianie pompy jezdzilem raz. na razie nie zgasl ale: powietrze jak bylo w wezykach - tak jest. I przy nowej pompie-rowniez pecherzyki cofaja sie w strone baku. Uszkodzona nowa pompa??? Ze tez zaworki nie trzymaja???
Trace juz koncepcje...
Albo tak fatalby gaznik-ale nie wiem co w nim by moglo byc???
Albo takie podcisnienie w baku sie wytwarza, ze 'ciagnie' tak mocno i zasysa paliwo w strone baku??? Czy to mozliwe?
Moze komus cos przychodzi do glowy i podpowie co jeszcze by to moglo byc?
pzdr
P
Mam od dluzszego czasu n/w problem, nie zdiagnozowany, dokuczliwy, moze ktos cos doradzi:
Garb jezdzi, po nagrzaniu sie silnika (tak to kojarze ale to nie musi byc regula) po przejechaniu np. 30 km. zatrzymuje sie celwo na parkingu, gasze auto, czekam np. 15 min. Probuje zapalic auto, pali, przejezdzam 10 metrow i gasnie. Najpierw kojarzylem to z goracym silnikiem i elektryka wiec:
-kable WN wymienione
-cewka wymieniona
-kondensator na cewce wymieniony
-elektrozawor w gazniku podmieniony (gaznik Pict 30-1)
-aparat zaplonowy przejrzany i wyregulowany
-swiece nowe po odbudowie, wszedzie iskra jest
-filtr paliwa zakladany (obecnie zdjety) bo myslalem, ze syfy sie do gaznika dostaja ale nie
-dysza w gazniku wymieniona, myslalem, ze moze sie blokuje pod wplywem temperatury
Czasem zdarza sie, ze auto rowniez w czasie jazdy zadusi sie i koniec jazdy.
Po ostygnieciu silnika co ciekawe po jakims czasie-pali. Stanie pare metrow od domu jak wracam, sciagne na garaz, zostawie do rana, jest zimny-pali z kopa.
Ostatnio jak stanal podczas jazdy-zrzucilem filtr powietrza (mam olejowy) - i... brak paliwa w gazniku. Podlalem go troche z gory kilkanascie kropel-pali z kopa!!! I jedzie dalej jak burza.
Jest tez tak, ze w wezykach doprowadzajacych paliwo (nawet jak auto chodzi) nieregularnie pojawia sie powietrze, pecherzyki. Czyli skads je lapie? Ponadto jak zgasze auto-widze, ze pecherzyki powietrza 'cofaja' sie od strony pompy do werzykow w strone baku.
Wiec pomyslalem - pompa paliwa!!! Moze nie trzymaja zaworki w pompie. No bo jak w gazniku brakuje paliwa to moze pompa.
Podmienilem na nierozbieralnego Brosola. Ponadto sprawdzilem wszystkie obejmy na pompie na werzykach, na przewodach paliwowych, rowniez przy baku.
Po wymianie pompy jezdzilem raz. na razie nie zgasl ale: powietrze jak bylo w wezykach - tak jest. I przy nowej pompie-rowniez pecherzyki cofaja sie w strone baku. Uszkodzona nowa pompa??? Ze tez zaworki nie trzymaja???
Trace juz koncepcje...
Albo tak fatalby gaznik-ale nie wiem co w nim by moglo byc???
Albo takie podcisnienie w baku sie wytwarza, ze 'ciagnie' tak mocno i zasysa paliwo w strone baku??? Czy to mozliwe?
Moze komus cos przychodzi do glowy i podpowie co jeszcze by to moglo byc?
pzdr
P

