Fiacik napisał(a):Ja w moim pierwszym garbusie z niewiedzy zespawałem podłogę z budą, czy po 10 latach jest szansa uzyskania jeszcze certyfikatu na to?Pewnie dostaniesz, ale będzie w nim napisane: "zaspawana podłoga"- nie zgodnie z normą X Garbiarni.
Zawsze możesz nie występować o certyfikat i cieszyć się tym co masz. A jak będziesz chciał sprzedać, to weźmiesz mniej niż ktoś za egzemplarz z certyfikatem. A jak jeszcze będzie w nim napisane, ze oryginał (nie przeszczep), podłoga zgodna z normą... Cena razy 2 (jak nie 3... zależy od wiarygodności Garbiarni)
Możesz też naprawić podłogę.
Problem się zacznie jak będziesz chciał komuś wcisnąć kit, że masz oryginał, a naprawdę będziesz miał przeszczep (wspawane numery). Jak nie będziesz miał certyfikaty, to dupa. Nikt Ci nie uwierzy. Tego podobno nie da się sprawdzić. Tak tu było napisane:) Noże być też kicha, jak będziesz miał wspawane, da się sprawdzić, a w certyfikacie będzie stało, że oryginał:) Wszystko kwestia normy.
No dobra, starczy...
Mądrej głowie dość dwie słowie
http://pl.wiktionary.org/wiki/m%C4%85drej_g%C…%87_dwie_s%C5%82owie
Edek z krainy kredek
