Skoro już tam zajrzałem i mam możliwość zatrzymania procesu destrukcji to pytam jak to zrobić. Wiem , że nie będę otwierał kanału bo będzie więcej szkód niż korzyści.
Wiem , czym potraktować rdzę i czym zabezpieczyć kanał.
Woda i tak będzie się w kanale kondensować i zbierać. Nie mam na to wpływu.
Myślałem , że kontrolowane wypłukanie kanału po potraktowaniu rdzy fertanem nie jest niczym strasznym. Przecież nie mam zamiaru lać do kanału wody raz w miesiącu.
Mówiąc o "cukiereczkach" nie miałem na myśli swojego auta. Często widzę auta polakierowane za niemałe pieniądze drogimi lakierami , a pod spodem tragedia. I nie chodzi tu tylko o Garbusy.
Jak widzę z jakimi problemami muszą się zmagać niektórzy forumowicze przy odbudowie swoich aut, to dochodzę do wniosku , że jestem w komfortowej sytuacji przy remoncie mojego Garba.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam Jarek.
Wiem , czym potraktować rdzę i czym zabezpieczyć kanał.
Woda i tak będzie się w kanale kondensować i zbierać. Nie mam na to wpływu.
Myślałem , że kontrolowane wypłukanie kanału po potraktowaniu rdzy fertanem nie jest niczym strasznym. Przecież nie mam zamiaru lać do kanału wody raz w miesiącu.
Mówiąc o "cukiereczkach" nie miałem na myśli swojego auta. Często widzę auta polakierowane za niemałe pieniądze drogimi lakierami , a pod spodem tragedia. I nie chodzi tu tylko o Garbusy.
Jak widzę z jakimi problemami muszą się zmagać niektórzy forumowicze przy odbudowie swoich aut, to dochodzę do wniosku , że jestem w komfortowej sytuacji przy remoncie mojego Garba.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam Jarek.
