Cześć,
Qubek - odpowiem nowym postem - bo może to kogoś jeszcze zainteresuje.
UWAGA opisywane przeróbki dot. wyłącznie silników typ 1 do 3 !!!
Najwiekszym wrogiem silnika jest temperatura.
W moim przypadku, nietypowym -bo VW lata sobie w samolociku, wystarczyło na stałe zwiększyć obroty o ok 300rpm i powodowało to szybki wzrost temperatury o ok 30 stopni. Of korsik - po ok 60h usmażyłem panewki.
(No niestety układ chłodzenia miałem standardowy - z chłodnica oleju na bloku, zero zmian w układzie olejowym i nienajlepiej wymuszonym przez smigło przepływem powietrza przez głowice)
Sam VW jest chłodzony przepływem oleju -co najmniej w takim stopniu jak i przepływem powietrza. I poniższy tekst opisuje głownie modyfikacje układu olejowego. Zobaczcie w galerii INNE GARBATE zdjęcia poszczególnych operacji. (wysłałem)
Zestaw zmian układu olejowego (poza powszechnie znanymi systemami filtrów zewnętrznych) opisany poniżej bazuje na modyfikacjach wypracowanych przez Roberta Hoovera -Guru grupy Yahoo/AirVW, nosi to nazwę "HVX MODS" i jest sprawdzone przez wielu uzytkowników latających VW. Nie dołoży Wam ani jednego KM -ale na pewno znacznie przedłuży trwałość Waszego silnika.
Jako generalną zasadę należy przyjąć stosowanie filtra oleju i zewnetrznej chłodnicy oleju. Nie będę sie wywnętrzał - bo temat jest znany. Układ powinien być pełnoprzepływowy -czyli operacja wymaga:
1.Zastosowania pompy oleju wyposazonej w króciec wyprowadzający olej do zewnetrznego przewodu.
2.Postawienia w szereg zewnetrznego filtra oleju (ciśnieniowego!) i zewnetrznej chłodnicy (też wytrzymujacej ciśnienie)
3. odfiltrowany i schłodzony olej wraca do glównego kanału olejowego - konieczne usunięcie zaślepki i nagwintowanie fragmentu kanału.
Istnieje dużo prostszy sposób - zakup stosownego zestawu bolt-on (np u SCATa). W miejsce chłodnicy montuje się element z króćcami wejścia i wyjścia oleju. Niestety - to będzie układ bocznikowy w którym nie zawsze i nie cały olej będzie filtrowany w jednym obiegu...
Kolejny temat -to średnica głównych kanałów olejowych w silniku. (Interesuje nas lewa połowka bloku -ta z aparatem zapłonowym.)
Stare bloki miały glówny kanał olejowy 8mm -te nowsze (bodajże od '70) maja już 10mm. Ja tego nigdy nie musiałem rozwiercać -ale precyzyjny pomiar i dlugie wiertło chyba załatwią sprawę...
Zaślepki kanałów sa nie do dostania (chyba że calowe, w USA
-raczej trzeba je nagwintować i zakrecić aluminiowym nagwintowanym korkiem. Stalowy bedzie ciekł.
Popatrzcie teraz na zasilanie w olej lewej i prawej połówki silnika.
Lewa -ma kanał olejowy 10mm (albo i 8mm jeśli stary blok)
Prawa... no własnie. Do prawej połowki silnika, do całej głowicy olej jest dostarczony dwoma kanałkami środkową panewką wałka rozrzadu. Mniej więcej 2.6mm x 3,3mm każdy. Cieniuuuutko...
Standardową modyfikacją tutaj jest rozfrezowanie kanału w obu połówkach bloku, półkoliście do szer ok 6.3mm i na głebokość ok 3.2mm DREMEL i kulisty frez wystarczą do tej roboty. Jeśli planujecie używać wału ze skokiem większym niż 69mm lub z przeciwwagami -kanał należy otwierać bardzo rozważnie bo taki wał zwykle wymaga dodatkowego ubierania materiału m.in. z podstawy panewki wałka rozrządu...
Zobaczcie panewkę #3 wałka rozrządu, tam jest tylko kanałek olejowy pod panewką. Trzeba go przedłuzyć az do szklanki. (Żeby zwiekszyc ilość oleju dostarczanego do głowicy)
W tym celu trzeba w prawej połówce bloku (tej bez zapłonu) zidentyfikować kanał olejowy biegnacy w poprzek otworów szklanek popychaczy i rozwiercić go długim wiertłem 6mm do głębokości ok 225,5mm (mierzonej od poziomu zaślepki). OK - teraz rzut oka na kanał pod panewką - jest w przekroju prostokatny i ma na środku takie okragłe miejsce - coś jakby poczatek otworu... Znajdźcie jego środek i rozwierćcie 6mm wiertłem pionowo w głąb -w kierunku wykonanego uprzednio otworu, tak by oba sie spotkały. Głębokość powinna być ok 43mm -mierzona od powierzchni otworu panewki -UWAGA!!! nie od dna kanału!!!
Naprawde trzeba uważać przy tej robocie i wszystko sobie pomierzyć i przemyśleć trzy razy zanim weźmiecie do reki wiertarkę. Nie musze przypominać że blok wiercimy chłodząc go denaturatem...
Kolejna operacja to rozfrezowanie prostokatnego kanału pod panewką rozrządu #3 wg procedury opisanej kilka zdań powyżej.
Po wykonaniu dodatkowego kanału i rozfrezowaniu pod panewką czyścimy wszystko jak najdokładniej z wiórów i zaślepiamy początek kanału aluminiowym korkiem -w miejscu gdzie był oryginalny korek.
Dobra - teraz bierzemy na warsztat szklanki popychaczy.
Uwierzcie na słowo - że oryginalna szklanka przekazuję olej do głowicy (przez popychacz) tylko przez ~8% czasu pracy -dokładnie wtedy, kiedy zawór jest otwarty!!!.Przez ~92% czasu pracy szklanki -olej nie idzie przez nią do głowicy...
To chyba nienajlepiej - co?
Szklanki modyfikuje się wycinając w nich trzy półokragłe rowki łączące górny i dolny rowek w szklance. Kanały mają być półokrągłe, ok 3mm szer x 1.5mm głeb, rozmieszczone równomiernie po obwodzie (co 120 stopni) i powinny tez być nachylone pod katem ok 60 stopni (jesli szklanka stoi otworem do góry, rowki mają być pochylone w prawo)
Wypiłowywuje się to DREMELem i przygotowaną uprzednio tarczką. Oczywiście po tej operacji nie mają prawa zostać ŻADNE ostre krawędzie. Skrobak do łapy i...
OK - teraz dalej:
Kolejna operacja to modyfikacja klawiatury.
Wykręćcie klawiaturę i zdejmijcie z ośki te takie "kogutki" (rocker arms - mam jakąs zaćmę -jak to cholerstwo się poprawnie po polsku nazywa?)
Obejrzyjcie dokładnie kanaliki olejowe - idą od osi do gniazda popychacza -i od osi do śrub regulacji luzów zaworowych.
A po osi co idzie? Ano nic nie idzie... Olej musi sie więc przeciskać od jednego kanaliku do drugiego wyłącznie luzem pomiedzy osią a "kogutkiem".
Tutaj wycinamy DREMELem w "kogutku", wewnatrz jego otworu na oś, półokragły rowek łączący oba kanaliki.
Dodatkowo -modyfikuje się jeszcze oś, wykonując półokrąłe rowki kompatybilne z tym z opisu powyżej - ale akurat ja tego w swoim VW nie robiłem.
Standardowo wymienia się również te śruby uderzające w trzonki zaworów -najlepiej na któryś z amerykańskich zestawów "swivel foots". Można równiez założyć takie kulkowe końcówki z Forda. Zwyklę trzeba wtedy modyfikowac ramię, zeszlifowujac spodnią płaską powierzchnię ok 1.5 mm. Ja tego jeszcze nie zrobiłem.
Doooobra, starczy o oleju.
Inne typowe modyfikacje to:
-Jesli rozwiercacie blok pod większe cylindry konieczne jest Wspawanie płytki wzmacniajacej blok w okolicy cylindra nr 3 -od tyłu, pod kołem zamachowym, jest takie bardzo głebokie zaklęśnięcie w bloku. (No niestety naprawdę mało kto potrafi spawać te bloki od VW.)
Zreszta - w ogóle trzeba pamietać ze nie każdy blok się do rozwiercania nadaje.
To chyba głupi pomysł uzywać do tego starego bloku AS21. A i nie każdy AS41 jest dobry. Np te starsze (mam jedną taką o nr D 332...) miały te zaklęśnięcie cholernie głębokie -i taki blok ja bym raczej odrzucił.
-My generalnie uzywamy szpilek 8mm. Popularne 10mm maja problem z wyciąganiem gwintów z bloku. Po prostu VW wybrał je z racji na grubość gwintu i pewność osadzenia jej w duralu a nie z uwagi na potrzebną wytrzymałość szpilki. Skutkuje to tym ze cylinder nagrzewa sie i rozszerza szybciej niż szpilka, powodując spore przeciażenie gwintu w bloku. Lekarstwem są 8mm szpilki i stalowe wkładki w bloku (12mm zewn i 8mm wewnatrz)
-Głowice to temat-rzeka. Pomine kwestie doboru stopnia sprężania, czy polerowania kanałów dolotowych natomiast namawiam:
W wolnej chwili weźcie do reki swoje głowice i rzućcie okiem pod swiatło na żebra w okolicy zaworów wydechowech. Coś ten odlew taki jakiś nie teges.. kupa nadlewek totalnie blokujacych przeplyw powietrza. Wystarczy pilnik, dlugie wiertło, DREMEL -kto tam co ma, żeby doprowadzić to miejsce do kultury. Powietrze na przelatywać gładko.
Nie chcę tu dyskutowac kwestii doboru gaźników, kolektorów i wydechów - bo my dobieramy je na zupełnie inne parametry pracy niz typowe dla jeżdzących czy ścigajacych się Garbów.
Znam oczywiście stosowne wzory na obliczanie rozmiaru gaźnika czy srednicy i długości wydechów - ale dla Was moje rezultaty są zupełnie nieprzydatne...
pozdrawia "Garbaty" lotnik
K
Qubek - odpowiem nowym postem - bo może to kogoś jeszcze zainteresuje.
UWAGA opisywane przeróbki dot. wyłącznie silników typ 1 do 3 !!!
Najwiekszym wrogiem silnika jest temperatura.
W moim przypadku, nietypowym -bo VW lata sobie w samolociku, wystarczyło na stałe zwiększyć obroty o ok 300rpm i powodowało to szybki wzrost temperatury o ok 30 stopni. Of korsik - po ok 60h usmażyłem panewki.
(No niestety układ chłodzenia miałem standardowy - z chłodnica oleju na bloku, zero zmian w układzie olejowym i nienajlepiej wymuszonym przez smigło przepływem powietrza przez głowice)
Sam VW jest chłodzony przepływem oleju -co najmniej w takim stopniu jak i przepływem powietrza. I poniższy tekst opisuje głownie modyfikacje układu olejowego. Zobaczcie w galerii INNE GARBATE zdjęcia poszczególnych operacji. (wysłałem)
Zestaw zmian układu olejowego (poza powszechnie znanymi systemami filtrów zewnętrznych) opisany poniżej bazuje na modyfikacjach wypracowanych przez Roberta Hoovera -Guru grupy Yahoo/AirVW, nosi to nazwę "HVX MODS" i jest sprawdzone przez wielu uzytkowników latających VW. Nie dołoży Wam ani jednego KM -ale na pewno znacznie przedłuży trwałość Waszego silnika.
Jako generalną zasadę należy przyjąć stosowanie filtra oleju i zewnetrznej chłodnicy oleju. Nie będę sie wywnętrzał - bo temat jest znany. Układ powinien być pełnoprzepływowy -czyli operacja wymaga:
1.Zastosowania pompy oleju wyposazonej w króciec wyprowadzający olej do zewnetrznego przewodu.
2.Postawienia w szereg zewnetrznego filtra oleju (ciśnieniowego!) i zewnetrznej chłodnicy (też wytrzymujacej ciśnienie)
3. odfiltrowany i schłodzony olej wraca do glównego kanału olejowego - konieczne usunięcie zaślepki i nagwintowanie fragmentu kanału.
Istnieje dużo prostszy sposób - zakup stosownego zestawu bolt-on (np u SCATa). W miejsce chłodnicy montuje się element z króćcami wejścia i wyjścia oleju. Niestety - to będzie układ bocznikowy w którym nie zawsze i nie cały olej będzie filtrowany w jednym obiegu...
Kolejny temat -to średnica głównych kanałów olejowych w silniku. (Interesuje nas lewa połowka bloku -ta z aparatem zapłonowym.)
Stare bloki miały glówny kanał olejowy 8mm -te nowsze (bodajże od '70) maja już 10mm. Ja tego nigdy nie musiałem rozwiercać -ale precyzyjny pomiar i dlugie wiertło chyba załatwią sprawę...
Zaślepki kanałów sa nie do dostania (chyba że calowe, w USA
-raczej trzeba je nagwintować i zakrecić aluminiowym nagwintowanym korkiem. Stalowy bedzie ciekł.Popatrzcie teraz na zasilanie w olej lewej i prawej połówki silnika.
Lewa -ma kanał olejowy 10mm (albo i 8mm jeśli stary blok)
Prawa... no własnie. Do prawej połowki silnika, do całej głowicy olej jest dostarczony dwoma kanałkami środkową panewką wałka rozrzadu. Mniej więcej 2.6mm x 3,3mm każdy. Cieniuuuutko...
Standardową modyfikacją tutaj jest rozfrezowanie kanału w obu połówkach bloku, półkoliście do szer ok 6.3mm i na głebokość ok 3.2mm DREMEL i kulisty frez wystarczą do tej roboty. Jeśli planujecie używać wału ze skokiem większym niż 69mm lub z przeciwwagami -kanał należy otwierać bardzo rozważnie bo taki wał zwykle wymaga dodatkowego ubierania materiału m.in. z podstawy panewki wałka rozrządu...
Zobaczcie panewkę #3 wałka rozrządu, tam jest tylko kanałek olejowy pod panewką. Trzeba go przedłuzyć az do szklanki. (Żeby zwiekszyc ilość oleju dostarczanego do głowicy)
W tym celu trzeba w prawej połówce bloku (tej bez zapłonu) zidentyfikować kanał olejowy biegnacy w poprzek otworów szklanek popychaczy i rozwiercić go długim wiertłem 6mm do głębokości ok 225,5mm (mierzonej od poziomu zaślepki). OK - teraz rzut oka na kanał pod panewką - jest w przekroju prostokatny i ma na środku takie okragłe miejsce - coś jakby poczatek otworu... Znajdźcie jego środek i rozwierćcie 6mm wiertłem pionowo w głąb -w kierunku wykonanego uprzednio otworu, tak by oba sie spotkały. Głębokość powinna być ok 43mm -mierzona od powierzchni otworu panewki -UWAGA!!! nie od dna kanału!!!
Naprawde trzeba uważać przy tej robocie i wszystko sobie pomierzyć i przemyśleć trzy razy zanim weźmiecie do reki wiertarkę. Nie musze przypominać że blok wiercimy chłodząc go denaturatem...
Kolejna operacja to rozfrezowanie prostokatnego kanału pod panewką rozrządu #3 wg procedury opisanej kilka zdań powyżej.
Po wykonaniu dodatkowego kanału i rozfrezowaniu pod panewką czyścimy wszystko jak najdokładniej z wiórów i zaślepiamy początek kanału aluminiowym korkiem -w miejscu gdzie był oryginalny korek.
Dobra - teraz bierzemy na warsztat szklanki popychaczy.
Uwierzcie na słowo - że oryginalna szklanka przekazuję olej do głowicy (przez popychacz) tylko przez ~8% czasu pracy -dokładnie wtedy, kiedy zawór jest otwarty!!!.Przez ~92% czasu pracy szklanki -olej nie idzie przez nią do głowicy...
To chyba nienajlepiej - co?
Szklanki modyfikuje się wycinając w nich trzy półokragłe rowki łączące górny i dolny rowek w szklance. Kanały mają być półokrągłe, ok 3mm szer x 1.5mm głeb, rozmieszczone równomiernie po obwodzie (co 120 stopni) i powinny tez być nachylone pod katem ok 60 stopni (jesli szklanka stoi otworem do góry, rowki mają być pochylone w prawo)
Wypiłowywuje się to DREMELem i przygotowaną uprzednio tarczką. Oczywiście po tej operacji nie mają prawa zostać ŻADNE ostre krawędzie. Skrobak do łapy i...
OK - teraz dalej:
Kolejna operacja to modyfikacja klawiatury.
Wykręćcie klawiaturę i zdejmijcie z ośki te takie "kogutki" (rocker arms - mam jakąs zaćmę -jak to cholerstwo się poprawnie po polsku nazywa?)
Obejrzyjcie dokładnie kanaliki olejowe - idą od osi do gniazda popychacza -i od osi do śrub regulacji luzów zaworowych.
A po osi co idzie? Ano nic nie idzie... Olej musi sie więc przeciskać od jednego kanaliku do drugiego wyłącznie luzem pomiedzy osią a "kogutkiem".
Tutaj wycinamy DREMELem w "kogutku", wewnatrz jego otworu na oś, półokragły rowek łączący oba kanaliki.
Dodatkowo -modyfikuje się jeszcze oś, wykonując półokrąłe rowki kompatybilne z tym z opisu powyżej - ale akurat ja tego w swoim VW nie robiłem.
Standardowo wymienia się również te śruby uderzające w trzonki zaworów -najlepiej na któryś z amerykańskich zestawów "swivel foots". Można równiez założyć takie kulkowe końcówki z Forda. Zwyklę trzeba wtedy modyfikowac ramię, zeszlifowujac spodnią płaską powierzchnię ok 1.5 mm. Ja tego jeszcze nie zrobiłem.
Doooobra, starczy o oleju.
Inne typowe modyfikacje to:
-Jesli rozwiercacie blok pod większe cylindry konieczne jest Wspawanie płytki wzmacniajacej blok w okolicy cylindra nr 3 -od tyłu, pod kołem zamachowym, jest takie bardzo głebokie zaklęśnięcie w bloku. (No niestety naprawdę mało kto potrafi spawać te bloki od VW.)
Zreszta - w ogóle trzeba pamietać ze nie każdy blok się do rozwiercania nadaje.
To chyba głupi pomysł uzywać do tego starego bloku AS21. A i nie każdy AS41 jest dobry. Np te starsze (mam jedną taką o nr D 332...) miały te zaklęśnięcie cholernie głębokie -i taki blok ja bym raczej odrzucił.
-My generalnie uzywamy szpilek 8mm. Popularne 10mm maja problem z wyciąganiem gwintów z bloku. Po prostu VW wybrał je z racji na grubość gwintu i pewność osadzenia jej w duralu a nie z uwagi na potrzebną wytrzymałość szpilki. Skutkuje to tym ze cylinder nagrzewa sie i rozszerza szybciej niż szpilka, powodując spore przeciażenie gwintu w bloku. Lekarstwem są 8mm szpilki i stalowe wkładki w bloku (12mm zewn i 8mm wewnatrz)
-Głowice to temat-rzeka. Pomine kwestie doboru stopnia sprężania, czy polerowania kanałów dolotowych natomiast namawiam:
W wolnej chwili weźcie do reki swoje głowice i rzućcie okiem pod swiatło na żebra w okolicy zaworów wydechowech. Coś ten odlew taki jakiś nie teges.. kupa nadlewek totalnie blokujacych przeplyw powietrza. Wystarczy pilnik, dlugie wiertło, DREMEL -kto tam co ma, żeby doprowadzić to miejsce do kultury. Powietrze na przelatywać gładko.
Nie chcę tu dyskutowac kwestii doboru gaźników, kolektorów i wydechów - bo my dobieramy je na zupełnie inne parametry pracy niz typowe dla jeżdzących czy ścigajacych się Garbów.
Znam oczywiście stosowne wzory na obliczanie rozmiaru gaźnika czy srednicy i długości wydechów - ale dla Was moje rezultaty są zupełnie nieprzydatne...
pozdrawia "Garbaty" lotnik
K
...