Cześć. Historia zaczęła się w 1982 roku, kiedy dziadek mojego dobrego kolegi odebrał z centrali nóweczkę WAZ'a 2103. Biały z zewnątrz i czerwona tapicerka w środku. Bajka. Syn odchowany, więc mógł pozwolić sobie na odrobinę "luksusu". Jak to pięknie ujął w jednej z rozmów - Ładą od zawsze jeździł "nie tak jak dziś po kawalersku chuliganie jeżdżą, a po męsku w sposób dojrzały i odpowiedzialny" - czyli jak typowy grzyb
Tak jeździł, że przez 32 lata nakręcił całe , uwaga : 3 tysiące kilometrów O_0! Olej zmieniany co rok, zimą zawsze na kołeczki ...
No i teraz oto w wieku 94 lat po dwóch latach kręcenia śruby w brzuchu dziadek postanowił oddać swój wychuchany samochód wnuczkowi.
Kumpel chciał zachować czarne tablice rejestracyjne, niestety miła Pani w urzędzie popatrzyła się krzywo i stwierdziła, że "niemożliwe". Biorąc pod uwagę moje doświadczenie z tą kupą betonu tam pracującego, wstrzymaliśmy się z chwilową rejestracją i szukamy źródeł potwierdzających niemożność niemożliwego.
Pytanie: Czy ktoś z Was przerabiał przerejestrowanie samochodu zostawiając czarne blachy? Dziadek mieszka w tym samym mieście co kolega. Wiem, że z zostawieniem białych nie byłoby problemu, ale te czarne ...
No i teraz oto w wieku 94 lat po dwóch latach kręcenia śruby w brzuchu dziadek postanowił oddać swój wychuchany samochód wnuczkowi.
Kumpel chciał zachować czarne tablice rejestracyjne, niestety miła Pani w urzędzie popatrzyła się krzywo i stwierdziła, że "niemożliwe". Biorąc pod uwagę moje doświadczenie z tą kupą betonu tam pracującego, wstrzymaliśmy się z chwilową rejestracją i szukamy źródeł potwierdzających niemożność niemożliwego.
Pytanie: Czy ktoś z Was przerabiał przerejestrowanie samochodu zostawiając czarne blachy? Dziadek mieszka w tym samym mieście co kolega. Wiem, że z zostawieniem białych nie byłoby problemu, ale te czarne ...