Akumulator

18 kwietnia 2014, 23:14
Mam zamiar kupić akumulator żelowy do Garbiego. Czy Możecie coś polecić ?
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
19 kwietnia 2014, 02:24
niekoniecznie żelowe, ale tople są git. Kolega zostawił garba na rok w nieogrzewanym garażu, bez doładowywania i zapalił bez problemu.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 kwietnia 2014, 17:53
Łysy napisał(a):niekoniecznie żelowe, ale tople są git. Kolega zostawił garba na rok w nieogrzewanym garażu, bez doładowywania i zapalił bez problemu.

Topla to producent czy jakiś specyficzny rodzaj? Też do roku czasu czeka mnie to chyba, więc będę wdzięczny za info a najlepiej jakiś link.
Wesołych.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
19 kwietnia 2014, 19:34
producent.
Z moich obserwacji jest trwalsza niż bosch czy centra. Tyle ze np. bosch boschowi nierówny.

Tak naprawdę w seryjnym, sprawnym garbie pociągnie byle co przez ładnych kilka lat.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 kwietnia 2014, 20:04
Ja postawiłem na żelowy ze względu na to, że zwykły akumulator emituje opary, a jest zamknięty pod siedzeniem i wszystko kumuluje się w tej małej przestrzeni bez wietrzenia, wchłania to materiał poszycia siedliska, na pewno nie działa pozytywnie na lakier i blachę i dlatego przyszedł mi do głowy pomysł, że najlepszym rozwiązaniem byłby akumulator żelowy. Nie chodzi mi o to, że są inne długożywotne, bo tu zdecydowałbym się na Boscha silver, bo taki mam w Cobrze oraz samochodach codziennego użytku i jestem bardzo zadowolony, ale właśnie to miejsce, w którym jest zamontowany w Garbim mnie intryguje.
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
19 kwietnia 2014, 21:47
Z żelowymi jest ten problem, że tracą pojemność jeśli nie są ładowane, albo jeśli dopuści się do rozładowania do zera - wtedy można go wyrzucić. Używam żelowego w szybowcu i przez zimę raz na miesiąc trzeba go podłączyć do ładowarki, naładować. Żelowe wymagają też trochę wyższego napięcia ładowania ~14V i użycie ~13V
A poza tym nie wiem jak w żelowych jest z generowaniem prądów takich, jakie są potrzebne do rozruchu w Garbie: 300-330A.

Ja bym nie cudował, tylko został przy zwykłym, dobrym aku.
19 kwietnia 2014, 22:06
Właśnie dlatego, że nie mam do końca wyrobionego zdania, chciałem poczytać Wasze opinie i podpowiedzi. Przedstawiłem mój punkt widzenia i dzięki dyskusji będę mógł rozwiać wątpliwości i może pomóc na przyszłość komuś innemu stającemu przed dylematem wyboru akumulatora.
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
19 kwietnia 2014, 22:33
Czyli nie powinno sie z niego nic ulatniac, prawda? Chodzi mi o zwykły. Ja mam teraz centre i ona ma faktycznie 6 czy 7 lat a to duzo mi sie wydaje. Żelowego nie kupie po tym co napisales bo ostatnio zapomnialem drzwi w garbim zamknac i sie lampka 3 dni swieciła i musiałem ładować od zera praktycznie.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
19 kwietnia 2014, 22:45
Nie chodzi o utlenianie. Podczas jazdy, gdy alternator ładuje akumulator, to ulatniają się opary elektrolitu i kumulują się pod siedzeniem. W innych samochodach akumulator jest pod maską w przodzie i podczas jazdy cały czas jest przewiew, to opary wydostają się na zewnątrz, ale z kolei są samochody z akumulatorami w bagażniku, montowane fabrycznie i pewnie nic się tam nie dzieje, więc po prostu analizuję sobie, na ile może to być szkodliwe dla elementów w Garbim przy tak małej powierzchni, gdzie on się znajduje, a nie mam żadnej wiedzy, dlatego chciałbym poczytać opinie innych.
Mówię i piszę czystą Polszczyzną
19 kwietnia 2014, 23:10
Bulik65 napisał(a):Nie chodzi o utlenianie. Podczas jazdy, gdy alternator ładuje akumulator, to ulatniają się opary elektrolitu i kumulują się pod siedzeniem. W innych samochodach akumulator jest pod maską w przodzie i podczas jazdy cały czas jest przewiew, to opary wydostają się na zewnątrz, ale z kolei są samochody z akumulatorami w bagażniku, montowane fabrycznie i pewnie nic się tam nie dzieje, więc po prostu analizuję sobie, na ile może to być szkodliwe dla elementów w Garbim przy tak małej powierzchni, gdzie on się znajduje, a nie mam żadnej wiedzy, dlatego chciałbym poczytać opinie innych.

Na codzień jeżdzę vitem i też mam aku w środku, ale czy coś z tego powodu cierpi to trudno wyczuć, bo obicia foteli są generalnie tragiczne (jak i całe vito jak dla mnie) i przecierają się ale tylko w miejscu wsiadania tak jakby. Ale jakoś wątpie żeby to aku był powodem, bardziej to że mercedesy skończyly sie 25 lat temu.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
23 kwietnia 2014, 15:47
Ja miałem pecha do Topli... Nie po.żyła nawet rok.
VW 1300 1969
23 kwietnia 2014, 19:01
Według mnie, nic się nie dzieje, jak akumulator jest w środku samochodu. Dla przykładu Mercedes E, Scenic mają aku w środku i jeżdżą :D
23 kwietnia 2014, 19:25
Tyle tylko że wszystkie te współczesne samochody które maja w środku akumulator mają też wyprowadzoną poza samochód rurkę od aku przez którą opary się ulatniają.
Reasumując kupić bezobsługowy dobry akumulator i on bedzie miał takie wyjście na rurkę.
23 kwietnia 2014, 20:40
Z resztą - trzeba być twardym nie mientkim. Co Wy chłopaki zamknięte szyby w autach macie? Trochę ołowiu nikomu nie zaszkodzi :-D

← Pytania i problemy