Jak wyjąć serduszko?

9 kwietnia 2005, 19:37
Właśnie stałem się posiadaczem Garbusika z silnikiem 1200. samochodzik jest z 1954 roku, przynajmniej wg. dokumentów. Po kilku dniach jazdy zaczęły się pojawiać wycieki oleju pomiędzy silnikiem i skrzynią /prawdopodobnie /zimering/. W chwili obecnej zastanawiam się w jaki sposób zabrać się do ich wymiany i czy jest niezbędne wyjęcie silnika /w jaki sposób to zrobić, by nie narobić szkód/. Mam instrukcje obsługi , a w niej cały opis to "wyjąć silnik. Czekam na rady i ewentualny opis.
9 kwietnia 2005, 22:57
No jeżeli są przecieki to napewno poszedł zimmering na wale głównym (za kołem zamachowym) .... wiem, bo ostatnio sam wymieniałem. No i oczywiście silnik musisz wyjąć bo poprostu inaczej ne da rady! :-) Możesz mieć problemy z odkręceniem śruby na wale.....ale jak już sobie z nią poradzisz, to pamiętaj, aby ją później dokręcić na MAAAAAAXXXXXAAAAA !!!! :-) Pozdro
10 kwietnia 2005, 13:01
No i już wiesz jak wyjąć silnik :-D :lol: :smt042
10 kwietnia 2005, 17:21
ja robiłem to tak podjerzdzałem żabo pod silnik i pod srube którą spuszcza sie olej podbkadałem kawałek deski i podniosłem zabe delikatnie aby dotkneła deseczki potem odkręcasz sruby od silnika,wczesniej oczywiscie podpinaj linki wiązkie elektryczną itp,no i gdy juz odkreciłes sryby to podnosisz minimalnie silnik i wycofujesz zabe do siebie i gdy silnik zejdzie z wałka sprzegłowego to opuszczasz silnik na zabie, no i tu pomoc kolegów podchodzo twoji kolesie łapio za autko i unoszo je z jednego boku a ty wyjezdzasz z silnikiem z pod auta i po problemie jak cos to jeszcze podpowiem pozdro i powodzenia
WITAM WSZYSTKICH
10 kwietnia 2005, 17:40
A ja sie musze pochwalić że bez niczyjej pomocy wymontowałem silnik ze swojego Ogra! Do pomocy miałem dwa klasyczne podnośniki(lewarki hydrauliczne) pare desek kanałowych i to wszystko. Silnik wyjąłem razem ze skrzynią i półosiami. SAM!!! ZUPEŁNIE SAM!!! :D Moja dziewucha patrzyła i nie wierzyła że se poradze. [-(
Opuściłem powoli silniczek na ziemię, a potem koła ogórka podnośnikiem w górę, podłożyłem pod oponki po dwie deski tak że stanął wyżej. Silnik leżał na ziemi a ogór stał tylnymi kołami na deskach, wtedy wystarczyło spuścić hamulec, zepchnąć ogórka z desek do przodu... ogór pojechał a silnik został z tyłu. :-D

Powoli da się wszystko zrobić. Nic na wariata bo można se szkód narobić więcej niż pożytku. Ja również nie pamiętałem żeby wszystko odkręcić, zapomniałem o kablu masowym co do silnika jest przykręcony i do budy, no i go urwałem. ale poza tym to żadnych strat w ludziach ani w sprzęcie!
Tomek Mazurowski '83 + Ogr '77 & Peloponez '78 - pojechał na szrot-szkoda
Starogard Gdański
16 kwietnia 2005, 13:12
... chyba czeka mnie taka operacja ;-) . Mam do dyspozycji zabe i paleciaka do wozenia palet (mysle ze moze sie przedac :wink: ). Duzo jest tam rozbrajania i odkrecania śrub ?? Czy na cos trzeba w szczegolnosci uwazac co łatwo przeoczyć ?
www.kaferklub.com
16 kwietnia 2005, 19:09
Kamil13 napisał(a):Właśnie stałem się posiadaczem Garbusika z silnikiem 1200. samochodzik jest z 1954 roku, przynajmniej wg. dokumentów.
No pięknie to widzę że z dokumentów masz OVALA a jak jest w rzeczywistości? :wink:
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
16 kwietnia 2005, 22:11
Jestem już po operacji - to był podły zimering i garbuski dostał też nowy wydech. Dzięki wszystkim za rady. Mam następny problem - pomimo wycieków oleju z silnika - nie zmniejszał się poziom na bagnecie. Prawdopobnie paliwko dostawało się przez pompę paliwa. Czy ktoś miał podobne problemy z innych powodów?
17 kwietnia 2005, 09:41
Kamil13 napisał(a):Prawdopobnie paliwko dostawało się przez pompę paliwa. Czy ktoś miał podobne problemy z innych powodów?

No dla mnie to nie problem że paliwo dostaje się przez pompę paliwową :-D :-D :-D
www.kaferklub.com
17 kwietnia 2005, 10:02
Jak masz paliwo w oleju to membrana w pompie paliwa juz do wymiany :? . Tu sa dwie opcje, jak masz pompe bezobslugowa (niema widocznych licznych srubek) :cry: to musisz kupic nowa, jak masz pompe z wymienna membrana (duzio srubek widac) :D to 2 minuty roboty i po sprawie. Proponuje jak najszybciej zmienic membrane a nastepnie olej w silniku.

Pozdrawiam Serdecznie

ps. Zjawisko dosc czeste, nieznam innych powodow jak moze paliwo dostac sie do oleju inna droga, ale moze pozostali cus wiedza.
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
17 kwietnia 2005, 10:14
Mam pompę bezobsługową i taką zakupiłem. Jednak przy próbie montażu okazało się, że język znajdujący się w pompie jest w całości schowany w jej wnętrzu, natomiast w poprzedniej wystawał na zewnątrz. Muszę zamienić nową pompę. Cały czas się uczę swojego garbusika. Wymieniłem mu też świece i po 5 minutach jazdy garbusik zaczął gasnąć, a miała być wycieczka z rodzinką. On chyba potrzebuje dużo "większej miłości niż mu dał poprzedni właściciel".
17 kwietnia 2005, 10:21
To jak dobrze kojarze ten "jezyk" to w pompie bezobslugowej jest schowany, a w pompie z wymienna membrana wystaje, wiec sa dwa rodzaje popychaczy. Wystarczy dobrac popychacz pod pompe i bedzie cacy...
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
20 kwietnia 2005, 21:47
Pompka już wymieniona, wymienione świece, przewody - a Garbusik jak pochodzi 30 minut to zaczyna gasnąć na niskich obrotach i lipa. Ratujcie.
20 kwietnia 2005, 22:00
Może nie lubi wolnych obrotów...
Masz model wyścigowego Garba :wink:

OT: Kamil, Ty masz 13 latek?
20 kwietnia 2005, 22:03
A niezalewa Ci go ? Moze ssanie sie niewylacza lub masz za bogata mieszanke ? Wiesz, jak juz powymieniales troche to i pewnie w gazniku mozna byloby podregulowac obroty, mieszanke...

Pozdrowka i pisz jak sobie radzisz
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!

← Pytania i problemy