Hmm... z niektórymi muszę się zgodzić, z innymi nie mogę. Nie chcę "cwaniakować", ale kilka lat lakierowałem w Polsce, teraz od 6 lat robię bardziej hobbystycznie ale całkiem sporo i muszę się wypowiedzieć w tym temacie.
Kasztan do takich mało profesjonalnych prac spokojnie wystarczy Ci kompresor 50l z 2 tłokami w układzie V. Niedawno chyba w "JULI" widziałem w promocji za nieco ponad 2000kr, więc tanio, a będziesz miał własny. NIe polecam 2 tłoków gdzie jeden jest mniejszy, drugi większy, są po prostu słabo wydajne, chyba że na 400V to co innego. W warsztacie używaliśmy 3 tłokowego kompresora z 500l butlą na 400V 7.5Kw, więc nawet kiedy ja lakierowałem to spokojnie 2 kolegów mogło w tym czasie używać narzędzi pneumatycznych i nie było żadnych problemów.
Obecnie mam jeden 100l, 2 tłoki na 230V - kicha, dwie sztuki po 50l 2-tłokowe, które zaskoczyły mnie niesamowicie szybkością nabijania butli oraz jeden z butelką 24l, który nadaje się jedynie do pompowania kół.
Wielkość butli ma spore znaczenie przy lakierowaniu, ale nie tylko dlatego że mamy spory zapas powietrza, a również dlatego, że sprężone powietrze jest gorące, a wilgoć nie ma jak się skroplić na ściankach butli i spłynąć na dno, tylko frunie dobrze zmieszana z powietrzem do naszych narzędzi, pistoletów i robi nam mnóstwo problemów. Im większa bańka, tym powietrze jest chłodniejsze i ma więcej czasu na osadzenie się na ściankach butli. Ktoś zaraz powie separator wody/oleju załatwi sprawę, a ja gwarantuję, że nie załatwi. Przy lakierowaniu jednego elementu kompresorem 50l nie będzie dużych problemów, ale już 4 i więcej elementów, kompresor będzie pracował bez przerwy, powietrze będzie naprawdę mocno zagrzane i nawet 2 separatory nie zatrzymają tej wilgoci. Mam 2 odwadniacze na wyjściu z kompresora i po małym odwadniaczu przy każdym pistolecie, a przy ciągłej pracy kompresora naprawdę wilgoć dostaje mi się do pistoletu. Dodam tylko że mam połączone bańki ze sobą, żeby zrobić maksymalnie dużą pojemność, a pracuje silnik 2 tłokowy V z jednego z 50litrowych kompresorów. Spokojnie mogę prysnąć cały bok w aucie, chociaż nie jest to tak wygodne jak przy 500l i 3 tłokach. Spore znaczenie ma też pistolet oraz (chyba największe) umiejętności lakiernika. Reasumując, do mało profesjonalnych prac 50 litrów i 2 tłoki jak najbardziej. Jeśli ktoś ma "siłę" w domu/garażu to 100/150l na 400V i będzie zadowolony. Do piaskowania kompresor musi mieć sporą wydajność, więc takimi 50 litrowymi raczej nie ma sensu się bawić.
Kasztan do takich mało profesjonalnych prac spokojnie wystarczy Ci kompresor 50l z 2 tłokami w układzie V. Niedawno chyba w "JULI" widziałem w promocji za nieco ponad 2000kr, więc tanio, a będziesz miał własny. NIe polecam 2 tłoków gdzie jeden jest mniejszy, drugi większy, są po prostu słabo wydajne, chyba że na 400V to co innego. W warsztacie używaliśmy 3 tłokowego kompresora z 500l butlą na 400V 7.5Kw, więc nawet kiedy ja lakierowałem to spokojnie 2 kolegów mogło w tym czasie używać narzędzi pneumatycznych i nie było żadnych problemów.
Obecnie mam jeden 100l, 2 tłoki na 230V - kicha, dwie sztuki po 50l 2-tłokowe, które zaskoczyły mnie niesamowicie szybkością nabijania butli oraz jeden z butelką 24l, który nadaje się jedynie do pompowania kół.
Wielkość butli ma spore znaczenie przy lakierowaniu, ale nie tylko dlatego że mamy spory zapas powietrza, a również dlatego, że sprężone powietrze jest gorące, a wilgoć nie ma jak się skroplić na ściankach butli i spłynąć na dno, tylko frunie dobrze zmieszana z powietrzem do naszych narzędzi, pistoletów i robi nam mnóstwo problemów. Im większa bańka, tym powietrze jest chłodniejsze i ma więcej czasu na osadzenie się na ściankach butli. Ktoś zaraz powie separator wody/oleju załatwi sprawę, a ja gwarantuję, że nie załatwi. Przy lakierowaniu jednego elementu kompresorem 50l nie będzie dużych problemów, ale już 4 i więcej elementów, kompresor będzie pracował bez przerwy, powietrze będzie naprawdę mocno zagrzane i nawet 2 separatory nie zatrzymają tej wilgoci. Mam 2 odwadniacze na wyjściu z kompresora i po małym odwadniaczu przy każdym pistolecie, a przy ciągłej pracy kompresora naprawdę wilgoć dostaje mi się do pistoletu. Dodam tylko że mam połączone bańki ze sobą, żeby zrobić maksymalnie dużą pojemność, a pracuje silnik 2 tłokowy V z jednego z 50litrowych kompresorów. Spokojnie mogę prysnąć cały bok w aucie, chociaż nie jest to tak wygodne jak przy 500l i 3 tłokach. Spore znaczenie ma też pistolet oraz (chyba największe) umiejętności lakiernika. Reasumując, do mało profesjonalnych prac 50 litrów i 2 tłoki jak najbardziej. Jeśli ktoś ma "siłę" w domu/garażu to 100/150l na 400V i będzie zadowolony. Do piaskowania kompresor musi mieć sporą wydajność, więc takimi 50 litrowymi raczej nie ma sensu się bawić.