Cześć,
Wiem, wiem... .060 jest tutaj standardem.
Mierze ten swój "deck height" - no i mam go na poziomie od 0,70 do 1,00mm.
Cylindry sa troche opuszczone... taki byl blok, chyba wcześniej go już ktoś obrabiał. Zmieniałem na razie cylindry i korby miedzy sobą żeby to jakoś wyrównać - bezskutecznie. Póki co nic dalej z tym nie robiłem...
Komory spalania mam na poziomie 49 cc, celuję w stopien sprężania 7,5 (no może trochę zeszlifuje podkładki i dam max 7,

. Bez żadnych kombinacji, na podkładkach .090, już teraz mam róznicę pomiędzy stopniami sprężania poszczegolnych cylindrów na poziomie ledwo 0.2
Mogłoby nawet spokojnie tak zostać...
Wałek to chyba SCAT -oznaczenie wybite SC1 na odlewie i chyba typ bedzie C20 -bo takie coś jest wybite na piaście. Żadnych detali nie znam, kupiłem wałek jakiego amerykanie używają do wolnoobrotowych "chuggerów" 1,8. Nawet nie wiem jaka jest jego charakterystyka. Amerykanie (GPASC) nie odpowiedzieli na pytanie o parametry. Dowiem się jak wrzuce głowice i dorobię popychacze
Póki co - mam dość roboty z dopasowywaniem wszystkiego do siebie, ustawianiem stosownych tolerancji i poprawianiem po "fachowcach"
Kurdę - właśnie dzisiaj zmontowałem świeżo szlifowany wał, po czym wrzuciłem go do połówki bloku razem z rozrządem - i zaczęło sie wszystko blokować co pół obrotu. Ki czort???
Ano Pan Mechanik rozbierając mój wał używał ściągacza zamiast prasy i w rezultacie powykrzywiał mi zęby na kole napędowym do wałka rozrządu. Ja ogladałem to koło przed montażem -niby w porządku. A teraz - ani tego podszlifować ani rozebrać... Ojciec jutro jedzie szukać prasy a ja do sklepu po nowe koło.
Niech Moc będzie z Tobą
(bo ja na swoją to chyba jeszcze trochę poczekam
Kuba
PS -Ale jakby co - to mozesz mieć te podkładki?