Nie zrozumiałeś.
Filtr paliwa w komorze silnika nie grozi natychmiastową śmiercią czy ciężkim kalectwem . W ogórze miałem i mam między pompą a gaźnikiem i mimo przepowiedni rychłych kłopotów się nie spalił .Wiele samochodów ma w komorze i nic się z tego powodu nie dzieje. W maluchach powszechnie wisiał na przewodach i co? a trzepało silnikiem jakby bardziej niż w garbusie ?
Danie filterka przed pompą jest rozsądniejsze nie z powodu wyimaginowanych zagrożeń (bo równie dobrze może i częściej się zdarza przelanie gaźnika ) tylko że ewentualne "paprochy' mogą też zakłócać pracę pompki. Praktycznie wszystko jedno gdzie filtr będzie (oczywiście na wydechu jednak nie polecam

) Porządne przewody , opaski i problemów nie będzie.A rzeczony króciec ma siedzieć solidnie bez względu czy i gdzie filtr jest . Można też i go przymocować jak ktoś się obawia że mu się coś roztelepie.
ps
Identyczna dyskusja już była