Powietrze w paliwie

10 lipca 2014, 15:42
Okej, ale Wy wciąż drążycie temat, który problemem nie jest (powietrze, które jest tam normalnie), natomiast olewacie to, co problemem może się stać terminalnym - filtr pomiędzy pompą a gaźnikiem. To grozi pożarem. Wiele Garbusów w ten sposób zakończyło swój żywot. Sugeruję więc zająć się najpierw przeniesieniem filtra.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 lipca 2014, 17:28
Jakie będzie optymalne miejsce na zamontowanie filtra paliwa?
10 lipca 2014, 17:30
jjohny1 napisał(a):Jakie będzie optymalne miejsce na zamontowanie filtra paliwa?

Z dala od goracych elementów. Tak samo jak elastyczne przewody paliwa - z dala od nagrzewnic itd. Niektórzy zaraz za bakiem montują, inni zaraz po przewodzie w tunelu, pod autem ta jakby. Wiele osób od lat ma w komorze silnika i tez twierdzą że to nie problem.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
10 lipca 2014, 17:47
Tak sie zastanawiam sam przewód paliwowy od pompy do gaźnika nie stanowi zagrożenia pożarem? A filtr paliwa zamontowany pośrodku tego przewodu już tak? Poza tym filtr niczego "nie dotyka". Nie chce być złosliwy. Po prostu jestem ciekawy Waszych opinii.
10 lipca 2014, 21:31
Pomijajac dodatkowe polaczenia w tym miejscu i niepewna jakosc filtrow, glowny problem polega na tym, ze masz dodatkowy ciezar, ktory wisi na kroccu ktory wychodzi z pokrywy gaznika. Ten krociec potrafi sie od tego poluzowac i wypasc. W rezultacie paliwo sika solidnym strumieniem na silnik, a Ty nawet o tym nie wiesz, bo silnik chodzi dopoki nie wyczerpie paliwa z komory plywakowej.

To nie jest kwestia naszych opinii, ale powszechnej wiedzy, zebranej podczas wielu pozarow silnikow Garbow w ciagu kilku dziesiecioleci
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 lipca 2014, 15:32
To co napisałeś brzmi bardzo przekonująco. Musze przyznać że nie zdawałem sobie sprawy z istnienia takiego zagrożenia.
16 lipca 2014, 20:35
jjohny1 napisał(a):To co napisałeś brzmi bardzo przekonująco. Musze przyznać że nie zdawałem sobie sprawy z istnienia takiego zagrożenia.

Zagrożeniem nie jest tu filtr ,tylko "wylatający" króciec.
A ta "niepewna jakość filtrów" - to co- wybuchają nie?
Zwłaszcza te polskie z Filtrona... :wink:
16 lipca 2014, 20:54
Zrozumiałem o co chodzi z króćcem. Filtr dzisiaj usunąłem z komory silnika.
16 lipca 2014, 21:17
Nie zrozumiałeś. :wink:
Filtr paliwa w komorze silnika nie grozi natychmiastową śmiercią czy ciężkim kalectwem . W ogórze miałem i mam między pompą a gaźnikiem i mimo przepowiedni rychłych kłopotów się nie spalił .Wiele samochodów ma w komorze i nic się z tego powodu nie dzieje. W maluchach powszechnie wisiał na przewodach i co? a trzepało silnikiem jakby bardziej niż w garbusie ?
Danie filterka przed pompą jest rozsądniejsze nie z powodu wyimaginowanych zagrożeń (bo równie dobrze może i częściej się zdarza przelanie gaźnika ) tylko że ewentualne "paprochy' mogą też zakłócać pracę pompki. Praktycznie wszystko jedno gdzie filtr będzie (oczywiście na wydechu jednak nie polecam :wink: ) Porządne przewody , opaski i problemów nie będzie.A rzeczony króciec ma siedzieć solidnie bez względu czy i gdzie filtr jest . Można też i go przymocować jak ktoś się obawia że mu się coś roztelepie.

ps
Identyczna dyskusja już była
16 lipca 2014, 23:31
Argument typu "a szwagier od 20 lat po pijaku jezdzi i nie mial wypadku".
Krociec ma sie siedziec solidnie, ale po kilkudziesieciu latach moze mu sie to nagle znudzic. W Maluchu zreszta tez. Powiesisz na nim przewod, to mu nie pomoze. Ale... twoj samochod, twoj biznes. Moze dalej nic Ci sie nie stanie? A nie, sorry. Nie ma "może". Ty dajesz gwarancje, ze jak przewody i opaski sa dobre, to nic sie nie stanie.
Czyli wiecie, jakby co, do kogo uderzać po odszkodowanie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
17 lipca 2014, 22:54
No tak ,argumenty typu "bo Qubek tak powiedział " są nie do pobicia....
A do kogo po odszkodowanie jak się sfajczy taki bez filterka ?
A może garbusy palą się też z powodu zbyt wysokiego ciśnienia w oponach...
Nie, nie - to żarty... palą się tylko te z fiterkiem między pompą a gażnikiem.
A sam gaźnik czy pompka nie przeciekają nigdy...

A tak poważniej to zamiast wciąż drążyć temat, który problemem nie jest (każdy kto ma dłużej jakiegoś "złomka" zapewne miał oblany silnik paliwem i żyją obaj.), natomiast nie olewał bym tego, co problemem może się stać terminalnym - felery,prowizorki i różne góxwna w instalacji elektrycznej. To grozi pożarem. Wiele samochodów w ten sposób zakończyło swój żywot. Bo to jest najczęstsza przyczyna pożaru samochodu(se można to sprawdzić w statystykach straży albo firm ubezpieczeniowych). I tym zdecydowanie słuszniej jest straszyć ludzi. Bo benzyna nawet rozlana na gorące elementy nie zapali się sama. A np od przebijających przewodów WN i owszem.

← Pytania i problemy