Nie chciałbym oceniać tych ludzi z Ferrari, Porsche itd., mam nadzieję jedynie, że uczciwie, bez wyzysku i krzywdy innych się ku temu dorobili.
Myślę, że większość ów grona nie słyszała o "szybkich" garbusach (jakby nie było scena rasowanych garbusów w Polsce nie przekracza 10-15 lat), a i ile jest garbusów u nas, które startują cyklicznie w zawodach (chyba i tak tylko wchodzi w grę 1/4mili)?
Tak, wiele rzeczy się poprawiło, ale nie oszukujmy się sytuacja historyczna pozostawiła nas daleko w tyle no i ta mentalność "polaczka" wiele pozostawia do życzenia. Daleko mi tu od żalenia się i biadolenia (to tez nasza cecha

), być może tylko ja mam takie doświadczenie z prezesami biorącymi roboty po kosztach i na przetrzymanie(oczywiście kosztem wypłaty pracowniczej).
Przykładem wielu osób z tego forum, niejeden z nas pomimo wielu wyżeczeń i poświęceń oddaje się w pełni swojej pasji, ale nie oszukujmy się zbudowanie strokera czy też kupno gotowego silnika (tak jak ostatnio przez Was wystawianego) to nie koniec wydatków.
Przygotowanie samej budy, przeniesienie napędu, wyhamowanie garba to koszt kolejnych paru dziesięciu tyś, nie mówiąc już o eksploatacji i nie chodzi mi tu o paliwo tylko o przygotowanie samochodu do wyścigu. Z tego wiele osób nie zdaje sobie sprawy przez co ich projekty niejednokrotnie upadają.
Mam nadzieję, ze na przekór temu co napisałem przyjdzie taki czas, że jedynym ograniczeniem w rozwoju naszych garbusów będzie nasza wyobraźnia.
Sorry za OT