Woda w garbie
Nie no, wiem że nie o to pytałeś. Wkleiłem żeby było dokładnie wiadomo o czym rozmawiamy.
Co do zewnętrznej części to trudno coś powiedzieć. Od nadkola nie widać żadnych miejsc którymi mogłoby się lać (z resztą podczas postoju tam jest sucho - z tego samego powodu odpada nieszczelność od dołu). Dziś będę miał chwilę, to pochodzę z konewką wokół niego i poleję to tu to tam
Co do zewnętrznej części to trudno coś powiedzieć. Od nadkola nie widać żadnych miejsc którymi mogłoby się lać (z resztą podczas postoju tam jest sucho - z tego samego powodu odpada nieszczelność od dołu). Dziś będę miał chwilę, to pochodzę z konewką wokół niego i poleję to tu to tam
Masz wszystkie śruby do przykręcania nadkola? Może w tą stronę spróbuj.
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
Konewkowy test wodny dał jednoznaczną odpowiedź. Zawiasy, a w zasadzie otwory w ktore one wchodzą puszczają wodę do środka słupka, a ta znajduje sobie drogę ucieczki dołem.
Teraz dwa pytania - jak zrobić to uszczelnić możliwie mało inwazyjnie (z założona maska dostęp od środka jest trudny. Z zewnątrz tez nie bardzo jest jak to dobrze czymś zatkać). I drugie - czym? Mam taki stary czarny smołowaty kit "pozyskany" podobno jeszcze z dawnych fabryk mieleckiego WSK. Ma to szanse zadziałać?
I wracając jeszcze do tematu odprowadzenia wody z progu i słupka - czy jest sens nawiercać nowe otwory? Jesli tak, to moze ktoś podzielić sie zdjęciem oryginalnego rozmieszczenia tych odpływów?
Teraz dwa pytania - jak zrobić to uszczelnić możliwie mało inwazyjnie (z założona maska dostęp od środka jest trudny. Z zewnątrz tez nie bardzo jest jak to dobrze czymś zatkać). I drugie - czym? Mam taki stary czarny smołowaty kit "pozyskany" podobno jeszcze z dawnych fabryk mieleckiego WSK. Ma to szanse zadziałać?
I wracając jeszcze do tematu odprowadzenia wody z progu i słupka - czy jest sens nawiercać nowe otwory? Jesli tak, to moze ktoś podzielić sie zdjęciem oryginalnego rozmieszczenia tych odpływów?
Zdjęcie nie zachowało się
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
Dzięki panowie, zlokalizowałem otwór i okazało sie ze był zawalony jakimś sylikonem czy inną kupą. Udrożniłem i woda śmiga przez niego aż miło.
Jeszcze dla potomnych - tu są zdjecia na których widać ten odpływ jeszcze lepiej, a przy okazji wszystkie pozostałe jakie powinny byc w aucie: http://www.thesamba.com/vw/forum/viewtopic.php?p=7165416
Jeszcze dla potomnych - tu są zdjecia na których widać ten odpływ jeszcze lepiej, a przy okazji wszystkie pozostałe jakie powinny byc w aucie: http://www.thesamba.com/vw/forum/viewtopic.php?p=7165416
W żony mexie było tam tyle syfu że otwór był też zatkany i stała wilgoć plus pięknie gniło sobie to w koło.
Jak oczyściłeś to wysusz to miejsce i napsikaj tam zabezpieczenia profilaktycznie
Jak oczyściłeś to wysusz to miejsce i napsikaj tam zabezpieczenia profilaktycznie