Ogrzewanie garażowe

2 stycznia 2015, 17:50
W ramach walki z klimatem i braku ogrzewania w obecnym garażu postanowiłem coś zaradzić bo nie dało się wyrobić z zimna.

Oto moja konstrukcja która daje radę:

Koza z szamotem, trochę rur i wymiennik z nadmuchem:

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się



Podzielcie się jakie macie patenty na ogrzewanie garażu. Myślę że przyda się taki temat.
2 stycznia 2015, 18:10
Fajne, ale generuje wilgoć ;-) na którą nie mogę sobie pozwolić.
2 stycznia 2015, 18:17
Konstrukcja rodem z Bimbrownikow.
Skapitulowalem z pracami w garazu z powodu panujacych tam temperatur. Przekladanie wkretaka z reki do reki nie ma sensu to meka nie przyjemnosc lub hobby.
Zastanawialem sie nad nagrzewnica gazowa lub olejowa. W przypadku gazowej problemem jest kondensacja drugiej zas koszt paliwa o ile nie ma sie dostepu do oleju opalowego.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
2 stycznia 2015, 18:23
Jak rozwiazales odprowadzenie spalin?
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
2 stycznia 2015, 18:30
W garażu jest komin. Otwór w ścianie i wpuszczona rura.
2 stycznia 2015, 19:54
Rafiki napisał(a):W garażu jest komin. Otwór w ścianie i wpuszczona rura.

ok kierowniku, ale skad w tej kozie zasysane jest cieple powietrze? bo o ile dobrze rozumuje to wentylator ktory widac na zdjeciu zasysa je I wydmuchuje na garaz. Zrob zdjecie wnetrza kozy o ile to nie problem. Jak z kosztami budowy takiego ustrojstwa I pytanie zasadnicze co z Yamaha?
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
2 stycznia 2015, 20:34
Yamaha to poboczny wątek;) Będą postępy będą informacje w stosownym wątku.

Natomiast co do ogrzewania. To zmajstrowany wymiennik typu rura w rurze. Na rurę 110 mm nasadzone są rury 150 mm. Na końcach 150 są kołnierze zamykające obejmujące w miarę szczelnie rurę 110 - a resztę widać.

Wentyl ciągnie powietrze z garażu pcha w przestrzeń między rurami i gorące wydmuchiwane jest ono przez dolny króciec przy 2 kolanie licząc od kozy.

Spaliny nie mają kontaktu z powietrzem garażowym!

Koszt całkowity 500zł (z tego koza 200zl). Wszystko kupowane w markecie więc pewnie można taniej. Doliczyć trzeba też wentylator kanałowy, który już miałem na stanie.

Edit: tak to wygląda w przekroju:

2 stycznia 2015, 20:44
u mnie w garazu podobnie , zastosowana jest koza i do tego doslownie moze 1.5m rury która jest bezposrednio puszczona w sciane i nastepnie rurami do komina ( przez kotłownie) w kozie 2 razy wrzucone drewno i w garazu jest lekko 20 stopni , jak staruje w kamizelce tak pozniej mozna pracowac w koszulce :)
volkstom.pl
2 stycznia 2015, 20:48
Plusem kozy jest też to, że zadowoli się czymkolwiek (oczywiście w granicach rozsądku) i nie podnosi wilgotności w garażu. A długie rury gwarantują dobre oddawanie ciepła.
2 stycznia 2015, 21:05
Generalnie zasada grzania koza zwlaszcza w pomieszczeniu mieszkalnym zwlaszcza przy otwartym ukladzie mieszkania dwu poziomowego jest jak najdluzszy przewod odprowadzenia spalin, ktory oddaje cieplo do pomieszczenia. Twoje rozwiazanie jest podobne jak zakladam jest przewod kominowy ulozony pod katem z wymiennikiem ciepla. To nie jest zly pomysl ale najwieksza jego wada to niski kat ustawienia przewodu co za tym idzie brak mozliwosci jego czyszcenia bez demontazu i zaleganie sadzy co pogarsza przeplyw spalin i z czasem dymienie kozy.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
2 stycznia 2015, 21:35
Nie dramatyzuj.

Latem jest niepotrzebna, a teraz też nie bywam tam codziennie. Ile czasu musiałbyś palić żeby rurę 110 zawalić sadzą tak, żeby prześwitu nie było. :twisted:

Rodzice na działce mają podobne rozwiązanie i przez 10 lat rury były czyszczone raz. W sumie spokojnie można było ich nie ruszać ;)

Uważam to rozwiązanie za jedno z tańszych - skutecznych.
2 stycznia 2015, 21:55
Nie dramatyzuje :wink:
Kwestia czym bedziesz palil i ile.
Jak siegam pamiecia nigdy nie siedzialem Zima w garazu z uwagi na brak ogrzewania. Robiac jakies duperele zabieralem je do kotlowni o ile byla taka mozliwosc i tam dlubalem.
Nie mam pomyslu na rozwiazanie ogrzewania w garazu stad odpuscilem z pracami przy garbie bo nie szlo tam wysiedziec a walczyc z soba nie ma sensu.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
2 stycznia 2015, 22:04
u mnie w garażu kominek żeliwny (ponad 1cm grubości, w 2 osoby cięzko przenieść) z szamotką i ponad 4m rury puszczonej po ścianie i suficie bo w suficie mam otwór do komina. Chwila moment i mam ponad 20 stopni :D rura przy wejsciu do komina jest tak gorąca ze nie mozna jej dotknąć więc do malowania wystarcza spokojnie. Problemem jest tylko niski komin i słaby ciąg :evil:
Jak sobie zapale wieczorem to rano jeszcze ciepło mam w garażu :)
1200 1961
1200 1963
1300 1968
1302 1971 Jubilee Beelte

← Luźne dyskusje