zakup od nieboszyka?

17 stycznia 2015, 23:53
Wpierw ustalibym ilu jest spadkowbiercow bo syn z pewnoscia nie jest jedynym inaczej juz by ten balagan posprzatal.
W przypadku gdy jest liczba spadkobiercow moglby wystapic o zasiedzenie pojazdu po 3 latach od smierci I tu moglbym cos podpowiedziec.

Moze moglbym cos Tb podpowiedziec, ale napisz mi priva jak to wyglada bo musialem troche zaznajomic sie z prawem w przypadku gdy zmarly narobi niezlego syfu.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 stycznia 2015, 01:05
Generalnie Zbychu ma rację;)

Opcji jest w sumie kilka. Najlepsza byłaby taka że auto wyrejestrowano czasowo przed 94r ale zapewne tak nie jest.

Spisanie umowy wstecz....problem zaległego OC ---->bujanie się z funduszem gwarancyjnym.

Darowizna z datą wsteczną. Wtedy problem zaległego OC zostanie na synu właściciela.

Żółte blachy - to opcja ostateczna w sumie. (no poza szczepanem papierów lub umową na słupa ale to już nielegalna droga:twisted: )

Z tego co pamiętam auto bez przeglądu można przerejestrować, kłopoty pojawiają się przy braku OC, chyba że wiek auta powyżej 40lat wtedy nie musi mieć OC (pojazd historyczny, ale warto mieć wydrukowaną ustawę bo wydz. kom. mają braki w wiedzy)


Najlepiej dowiedz się jaki jest rocznik auta i kiedy właściciel umarł. Bo jeśli na ten moment auto miało 40 lat to można ciągłość OC olać.
18 stycznia 2015, 01:17
rafaal111 napisał(a):Wpierw ustalibym ilu jest spadkowbiercow bo syn z pewnoscia nie jest jedynym inaczej juz by ten balagan posprzatal.
.

Jesli wlasciciel w akcie darowizny dal auto synowi to spadkobiercom nic do tego....
VW Typ 1 1300 '73
WSK M06-64
18 stycznia 2015, 08:40
Tyle to ja wiem kolego, ale aktu darowizny nie ma w tym przypadku. Jeśli któryś z pozostalych spadkobierców jest chytry na kasę a na ogół sa poprosi o dokument do wglądu lub ekspertyzę grafologa to lezysz i kwiczysz.
Po za tym akt darowizny powinien przejść przez kancelarie notarialna tu kwestia jak elastyczny jest notariusz w przypadku śmierci właściciela X lat temu.
Gdyby to było takie łatwe to już dawno ktoś by to auto kupił zwłaszcza ze zainteresowanych było wielu.
Na swoim przypadku wiem ze chcąc przejąć to auto po swoim krewnym lub chociazby zdjąć z niego droga sądowa uwzględniając to ze każdy z spadkobierców którzy wyszli jak krety spod ziemi zaplacilbym więcej niż wynosi jego cena rynkowa stad mam to gdzieś bo nikt tej sprawy nie ogarnie ze wzgl na bieganine, koszty a kto polakomi się na nie zgubi go chciwość :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 stycznia 2015, 09:00
Ciekaw jestem, kto z osób biorących aktywny udział w tej dyskusji sam postapilby dokladnie tak jak radzi koledze bo te db internetowe rady nic nie kosztuja a tak jak napisalem powyżej każdy słyszał ze gdzieś dzwonią lecz nikt nie wie gdzie.

Rafiki nie musisz być właścicielem auta aby móc zawrzeć polisę ubezpieczeniową na siebie. Tu w przypadku śmierci właściciela X lat temu powstały zaległości, w moim firma ubezpieczeniowa po rozwiązaniu polisy sama powiedziała ze gdybym zwrócił się do nich o przepisanie tej polisy na moja osobę nie robili by problemów. Taa ale wtedy musiałbym wpłacić kwotę 4,5 tys zl o jakiej byla mowa cwaniaki. szybko to przekalkulowalem stad poszedlem gdzie indziej.

W pierwszej kolejnosci trzeba wiedziec jakie to jest auto, jaka jest jego cena rynkowa, rocznik Itd, ile wynosza zaleglosci za nieoplacone przez lata skladki wraz z karnymi odsetkami bo moze okazac sie ze przewyzszaja wartosc auta stad syn wlasciciela chce sie tego pozbyc za psi pieniadz a ktos slyszac mysli ze to mega okazja. Syn wlasciciela w zasadzie usiluje sprzedac cos co nie nalezy do niego chcac pozbyc sie klopotu I uszczknac cos dla siebie. O ile posesja na ktorej stoi pojazd jest jego wlasnoscia, a pojazdy wadzi mu ma prawo usunac go z posesji. Wtedy nie bierze on odpowiedzialnosci za pojazd gdyz jest po za jego posesja a zaden urzad, czy ubezpieczyciel nigdy nie bedzie nawet probowal wyegzekwowac platnosci bo nie ma ku temu podstawy prawnej. Stalo auto ktos byl zabral nie jego problem. To auto zawsze bedzie widniec w rejestrze na prawowitym wlascicielu I nikt z tym nic nie zrobi jedynie sad.

W calym kraju jest masa pojazdow, nieruchomosci ktore maja skomplikowana sytuacje od strony prawnej ze wzgledu na sprawy spadkowe, ktore tocza sie latami, a z biegiem lat spadkobiercow na ogol nie ubywa a przybywa. Nikt Tb nie odpowie co masz zrobic, ale najlepszym wyjsciem z sytuacji to olac temat bo nie warto sie w tym grzebac bo ta mega okazja moze spedzic Tb sen z powiek.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 stycznia 2015, 10:24
Napisalem o darowiznie zakladajac ze jest taki dokument.
Napewno znaczenie ma wartosc auta i to ona jest KLUCZEM bo dla 2 tys rodzina nie bedzie
Pewnie szalec itd.
Darowizna WG MNIE NIE MUSI byc w formie aktu notarialnego
(Przerabialem sam ale bezpieczniej jest miec w takowej formie, wszystko zalezy od wartosci darowanej rzeczy) natomiast faktem jest ze rodziny sa rozne i jak przychodzi do spadku to.... (tez przerabialem niestety)
Najrazsadniejszym wyjsciem jest porada prawna jesli auto jest tego warte i zalatwienie tematu zgodnie z litera prawa, bo jesli rodzina w zwiazku ze spadkiem zacznie szukac dziury w calym to z pewnoscia ja znajdzie i pytajacy tu bedzie mial problemy i to problemy PRAWNE...
VW Typ 1 1300 '73
WSK M06-64
18 stycznia 2015, 10:40
Niby tak... Ale wystarczy ze uprze się jeden z spadkobierców i sprawa wlasciwie stanie w miejscu. Zakładając taka sprawe trzeba opłacić ja dodatkowo po 50 zł za każdego uczestnika do tego wycena rzeczoznawcy Sądowego. Do tego trzeba założyć ze każdego z spadkobierców trzeba będzie splacic ale tu w tym przypadku gdzie są zaległości w opłatach kwota kosztów zostanie podzielona przez liczbę zainteresowanych a to wszystko trzeba przedstawić przed sądem plus podatek w tym przypadku w pierwszej linii wiec jakby nie licząc worek pieniędzy.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
18 stycznia 2015, 10:49
Jesli mialoby sie oprzec o sprawy spadkowe to JA odpuscilbym temat. Przerabiam teraz wiec wiem o czym mowie, droga przez meke i czas, bo nasze sady to panstwo w panstwie...
VW Typ 1 1300 '73
WSK M06-64
19 stycznia 2015, 19:13
Auto o którym pisałem to zwykły pospolity maluch, wart nie więcej niż 1000 zł (tak mi się wydaje). Syn jest jedynakiem, więc raczej (dalsza) rodzina nie ma nic do powiedzenia... Mowa tutaj jest o niewielkich pieniądzach i narazie nic konkretnego z właścicielem nie ustaliłem. Najpierw chciałem zbadać teren czy jest sens się za to brać...
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
19 stycznia 2015, 21:16
Ile ma lat?
"Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
19 stycznia 2015, 21:18
Nie ma 40stki jeśli o to pytasz.
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
20 stycznia 2015, 16:57
Ot i sprawa nieaktualna, jednak syn rozmyślił się ze sprzedażą...
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
20 stycznia 2015, 17:07
Ot i masz probelm z glowy zanim sie zaczal :)
VW Typ 1 1300 '73
WSK M06-64
24 stycznia 2015, 18:29
moim zdaniem powinna być adnotacja w dowodzie rejestracyjnym o darowiznie bo w tedy staje sie współwłascicielem pojazdu.ja podarowłem połowę auta mamie w celu mniejszego oc.musiałem wypełnić specjalny druk w wydziale,i zaraz zrobili adnotacje w dowodzie rej.rodzina zawaliła sprwe bo jest pół roku na ustalenie spraw spadkowych.

← Luźne dyskusje