witam,
zauważyłem u siebie ostatnio dziwny objaw - przy ruszaniu na zimno, po wyłączeniu się ssania, obroty silnika przy zwalnianiu (np dojazd do świateł) spadają dość nisko, na tyle, że po wciśnięciu sprzęgła silnik potrafi zgasnąć. Pomaga chwilowe przegazowanie, ale też na moment tylko.
Wcześniej tak nie było - zauważyłem, że objawy te pojawiły się po "zgubieniu" jednej z końcówek wydechu (nie wiem czy faktycznie zgubiłem czy ktoś się nią "zaopiekował")
Pytanie: czy jedno z drugim może mieć związek? Jeśli nie, to co sprawdzać w pierwszej kolejności przy takich objawach?
Z góry dzięki za sugestie.
zauważyłem u siebie ostatnio dziwny objaw - przy ruszaniu na zimno, po wyłączeniu się ssania, obroty silnika przy zwalnianiu (np dojazd do świateł) spadają dość nisko, na tyle, że po wciśnięciu sprzęgła silnik potrafi zgasnąć. Pomaga chwilowe przegazowanie, ale też na moment tylko.
Wcześniej tak nie było - zauważyłem, że objawy te pojawiły się po "zgubieniu" jednej z końcówek wydechu (nie wiem czy faktycznie zgubiłem czy ktoś się nią "zaopiekował")
Pytanie: czy jedno z drugim może mieć związek? Jeśli nie, to co sprawdzać w pierwszej kolejności przy takich objawach?
Z góry dzięki za sugestie.