Witam serdecznie.
Zna ktoś przepisy odnośnie zastawiania i utrudniania wjazdu na posesje i do garażu?
Mamy (3 właścicieli) wykupiony dom i działkę, która z 3 stron przylega do dróg gminnych. Najdłuższy bok działki ma 30m i nie ma jak przy nim zaparkować samochodu. Czemu? bo gdzie bym go nie postawił to przeszkadzam sąsiadowi co ma posesje po drugiej stronie tej ulicy.
Zaparkowałem garbusa naprzeciwko jego bramy (droga jednokierunkowa, szeroka, bez chodnika), źle bo mu zastawiłem. Zaparkowałem naprzeciw garażu, źle bo mu zastawiłem. Zaparkowałem naprzeciw okien, źle bo on też tam chciał...
W sądzie zaocznie dostaliśmy 200zł. Utrudniałem wjazd... tylko, że sąsiad cały czas jak stał ten garbus tyłem sobie wjeżdżał w bramę, czyli mógł.
Oczywiście parkowałem po "swojej" stronie ulicy, nie jego. Co mnie wkurza, że jak do nas się zjedzie rodzina i goście to nie ma gdzie postawić auta bo znowu sprawa i zaocznie 200zł. I jeszcze jedno, ten sąsiad cały czas parkuje swoje auto pod naszym płotem, cały czas. Ja tam koszę, a on parkuje... przecież sam sobie wjazdu nie zastawia
Wieczorem narysuje jakąś mapkę
Zna ktoś przepisy odnośnie zastawiania i utrudniania wjazdu na posesje i do garażu?
Mamy (3 właścicieli) wykupiony dom i działkę, która z 3 stron przylega do dróg gminnych. Najdłuższy bok działki ma 30m i nie ma jak przy nim zaparkować samochodu. Czemu? bo gdzie bym go nie postawił to przeszkadzam sąsiadowi co ma posesje po drugiej stronie tej ulicy.
Zaparkowałem garbusa naprzeciwko jego bramy (droga jednokierunkowa, szeroka, bez chodnika), źle bo mu zastawiłem. Zaparkowałem naprzeciw garażu, źle bo mu zastawiłem. Zaparkowałem naprzeciw okien, źle bo on też tam chciał...
W sądzie zaocznie dostaliśmy 200zł. Utrudniałem wjazd... tylko, że sąsiad cały czas jak stał ten garbus tyłem sobie wjeżdżał w bramę, czyli mógł.
Oczywiście parkowałem po "swojej" stronie ulicy, nie jego. Co mnie wkurza, że jak do nas się zjedzie rodzina i goście to nie ma gdzie postawić auta bo znowu sprawa i zaocznie 200zł. I jeszcze jedno, ten sąsiad cały czas parkuje swoje auto pod naszym płotem, cały czas. Ja tam koszę, a on parkuje... przecież sam sobie wjazdu nie zastawia
Wieczorem narysuje jakąś mapkę
