chcę kupic garbusa mam pytania :)

21 maja 2005, 17:07
1200ccm w lato na trasie moze spalic 5-6 l/100 km tak bylo w przypadku mojego meksa. Z tym, ze byla to dunska lub niemiecka waha i autostrada, oryginalne fele z oponami 155/80/15. W Polsce niestety nieraz spotkalem sie z kiepska jakoscia wahy i drog.
W zime czy miescie juz to niewyglad tak wesolo 8-10 l/100 km. Wydaje mi sie ze niewarto jednak bawic sie w 1200ccm skoro planujesz podniesc moc do okolo 70 KM. Kup 1300 AB (podwojny dolot) lub 1600 ccm i przy dobrym osprzecie mozesz zmniejszyc spalanie, a przy okazji dodac kilka konikow.

Regularna kontrola, smarowanie, zmiana oleju i filtrow, regulacje i korekty w silniku napewno zmniejsza awaryjnosc, choc z wlasnego doswiadczenia i obserwacji wiem ze garbus do awaryjnych nie nalezy jesli wszystko jest ok, bez prowizorki i patentow...
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
21 maja 2005, 18:37
Jezeli dbasz o samochod, o jego czesci, aby niie byly jakies gowniane, badz w gowniany sposob zamontowane, to zywotnosc nie jest wcale mala, niezapominaj ze to niemiecki samochod, no ale w przypadku zalozenia małego spoilerka prawdopodobienstwo rozsypania sie samochodu wzrasta do 95%
Zasadniczo musisz rozumiec to ze dobre osiagi a ekonomia spalania, to dwie rozne bajki...przy silniku 1200 masz ekonomie, jest on wsumie najekonomiczniejszym silnikiem z garbusowych, ale zarowno najmniej doladowanym, 34 kuce, ale nie wazne, bo ponad 130 km/h pojedzie. Najmocniejszy jesy 1.6 ktory ma 50 kucy, nie wiem ile jedzie, wle wie ze ma zalete taka ze mozna go rzezbic i zwiekszac pojemnosc, tak samo jak silnik 1.3 ale wersji AB, bo zwyczajne 1300 oraz 1200 nadaja sie jezeli idzie o rasowanie, do wywalenia. Od i tyle
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
21 maja 2005, 21:25
Garbus da sie zrobic do jazdy w terenie, swietnie sie do tego nadaja i od lat sie pratykuje - dal poczatek calej galezi pojazdow terenowych: lekkich, z napedem na tyl i tylnym silnikiem. Przerabianie go na 4x4 to jak robienie z wodolotu hipertankowca. I to plywa i to, ale co ma piernik do wiatraka? I co ma SUV do jazdy w terenie?
Maly spojler umieszczony odpowiednio moze zbadziewnic najpiekniejszy samochod ;>
Jezeli pozwalasz sie psuc duperelom, to po jakims czasie samochod sie msci i staje. To sie gryzie z niezawodnoscia
Za 3 tysiace trudno znalezc dobrego. W ogole trudno znalezc dobrego. Ale przeciez rozwazasz tez nowe auta wiec?
Diesel? Uojezu!
Na kabrio nie potniesz, tzn moze i potniesz ale do jazdy sie to potem nadawac nie bedzie. A juz zwlaszcza do terenu
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 maja 2005, 21:50
qubek napisał(a):Garbus da sie zrobic do jazdy w terenie, swietnie sie do tego nadaja i od lat sie pratykuje - dal poczatek calej galezi pojazdow terenowych: lekkich, z napedem na tyl i tylnym silnikiem. Przerabianie go na 4x4 to jak robienie z wodolotu hipertankowca. I to plywa i to, ale co ma piernik do wiatraka? I co ma SUV do jazdy w terenie

Kiedyś w TV (nie na tvn turbo :-D ) pokazywali garba 1600 przystosowanego do jazdy po kamienistych pustyniach - co najlepiej zapamiętałem to amortyzatory o długości przeszło metra z górnym teleskopem wystającym ponad przednie błotniki (przez otwór w nich) .Miał podwyzszone zawieszenie i zmodyfikowany filtr powietrza z górnym dolotem i pewnie kupe inncy rzeczy których nie pomnę - silnik miał oryginalny.
A SUV z z jazdą w terenie nie ma nic wspólnego - to toczydełka do szpanowania zdecydowanie na asfalcie.
"My hovercraft is full of eels"
21 maja 2005, 22:28
na terenówkach akurat się znam :) SUV- jest to abto do jazdy po polnych drogach z raci wyższego zawieszenia i napedu 4x4...., do szpanowania stworzono bulwarki :)

jak auto wjeżdża w teren to ni emusi być to od razu Samurai albo mercedes G :) bo i teren nie musi być taki cieżki :) Wszak Baja Bugi za dużo w błocie to nie działają, a raczehj po pustyni śmigają :)

Np. Rav 4...autko dość miejskie, a wypad w las nie jest dla niego wyzwaniem :) , oczywiście na drogę leśną, a nie w górne partie sudet :)

Dużo mądrych rzczy się od was dowiaduję, więc prosze piszcie dalej :) Zaczynam się przekonywać ostro.

Widziałęm ogłoszenie garbusa z '88 mexico. Myśłicie że to cos dobrego? w umie młodsz zawsze pewniejszy co? Wy sie znacie, wy oceniajcie :) kosztuje około 4500 :)
21 maja 2005, 22:34
1)pytanie zasadnicze? czy wersja z szybą panoramiczną jest besser?

2)jak wygląda cena części? bo plotki mówią że drogie a to wy się na tym znacie lepiej niż plotkarze. Można je porównac do cen malucha, poloneza, fiata uno, forda fiesty, golfa, mercedesa S klasy?
22 maja 2005, 00:32
W światku garbusowym panuje opinia ze garbus jest jak dobre wino -> im starszy tym lepszy...

Ale w praktyce nie można chyba autorytatywnie stwierdzić która wersja jest lepsza, która gorsza. To są auta nienowe i liczy sie przede wszystkim ogólny stan techniczny i blacharski. Meksyki mają dobrą opinię w kwestiach mechanicznych, za to raczej blacharsko jest tam niezaciekawie.

Panorama... W tym temacie chodzi zapewnie raczej o typ przedniego zawieszenia a nie o szybę, bo to zawiecha głównie odróżnia typowego garbusa od tak zwanych "superbeetles" czyli 1302 i 1303 ( panorama)
itu znowu są przciwnicy i zwolennicy tego rozwiązania.
Faktem jest że bezpiecznniej chyba jest kupić garbusa na starym typie zawieszenia, bo bita przodem panorama, czy mocno skorodowane mocowania kolumn McPhersona powodują, ze remont przodu i ustawienie prawidłowej geometrii układu jezdnego graniczy z cudem. A z takimi wadami ukrytymi należy sie liczyc.

A co do części to bez przesady. Wiadomo, ze dobrze wykonane częsci nie będą kosztowały tyle co szrot robiony na Taiwanie, ale z drugiej strony nie są jakoś cholerycznie drogie. Przynajmniej części seryjne, bo Performace parts są już raczej z innej p0ółki cenowej...
reasumując -> ceny nowych części seryjnych w większości przypadków odpowiadają ich jakości i są rozsądne.

W sumie ciekawa rozmowa :) pytaj dalej :)
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
22 maja 2005, 01:15
burgue napisał(a):Widziałęm ogłoszenie garbusa z '88 mexico. Myśłicie że to cos dobrego? w umie młodsz zawsze pewniejszy co? Wy sie znacie, wy oceniajcie :) kosztuje około 4500 :)

He he ja ostatnio sprzedalem swojego meksa z 88r srebrna strzalka :-D
Moze o wilku mowa :wink: ale powiem Ci ze jest dobry i nadal sluzy innemu garbusiarzowi. Silnik potega, blachy jak to meksykanskie ale tak zle to z nimi niebylo, nic nietrzeba bylo zmieniac, tylko polozyc nowy lakier bo jest jeszcze oryginalny...

A co do czesci... sa dosc tanie, a w dodatku majac kilka naprawde dobrych e-sklepow mozesz zaoszczedzic kilka zloty a nawet dostac rabat.

Przyklad: Jezdze peugotem 307 i garbem (zanim go sprzedalem). Cena 1 lampy przedniej do 307 to ponad 400 zl, do garba 43 zl :-D Co wybieram ? He he przyklad smieszny ale ja i tak wole garba niz nowe auta i dla mnie to jest pretekst...

Pozdrowka
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
22 maja 2005, 08:59
no to ok....blachy są dla mnie mniejszym problemem niż kwestie techniczne...powiedzcie mi gdzie można dostac świeżego meksyka i czym on śię właściwie róxni od innych garbów :)

Czy ja dobrze rozumiem, że jednak jest mniej zawodny? podchodzi zawodnościa pod golfa i corrollę :-D?

od jakiego wieku auta jest znizka w PZU? :-D ?

jak młode meksyki można znaleźć? No boc pewnie młodsze mniej ryzykowne :)

Rozumiem też, że meksyk ma silnik 1200? a jest większy we wnętrzu, czy to w zasadzie wszystko ma tyle samomiejsca? Bo nie chiałbym sie gnieść niczym w seicento, pomimo iż chudy jestem :)
22 maja 2005, 11:45
To jak blachy nie stanowia dla Ciebie problemu to najlepszym i zarazem najtanszym rozwiazaniem jest kupno meksyka. W nim niema problemow technicznych, a juz napewno nie z silnikiem. Jest ich chyba tez najwiecej na rynku.
Roznice od innych hmm... to juz tylko stylistyka, lampy tylne tzn "stopy słonia", miekka deska rozdzielcza, tapicerka w krate itd...

Znizka w PZU... chyba auto ktore skonczylo 20 lub 25 lat ma automatycznie znizke ale niepamietam dokladnie.

Sporo garbow ma przebite numery na "starsze" i ciezko jest znalezc auto z prawdziwym rocznikiem. Powod, znizka w PZU :-D lub papiery ze starszych modeli i maly przekret po drodze...

Wszystkie maja tyle samo miejsca dla pasazerow, roznice sa jedynie w rozmiarach bagaznika... mam tu na mysli np meksyka i panoramke ( do ktorej wchodza 4 skrzynki piwa) :D

He he Seicento, a Garb. Ja mam 185 cm wzrostu i jak dla mnie to garb ma naprawde sporo miejsca z przodu. Znam ludzi i podchodza pod 200 cm wzrostu i sa zadowoleni. Z tyłu mieszczą sie spokojnie nawet na cofnietych do konca przednich fotelach...

Uff ale sie rozpisalem, jak sie myle w jakiejs kwestii to napewno ktos to sprostuje...

Pozdrawiam
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
22 maja 2005, 23:12
jeżeli chodzi o miejsce to masm na myśli nietyle długość i wysokość a szerokość :] nie chcę się wbijac łokciami w piękną tapicerkę i pasażera obok :)

Meksyk...teraz powiedzcie mi proszę...jak poznać że meksyk to meksyk :) na co zwórcić uwagę przy zakupie meksyka? choc skoro ni jest awaryjny, to czy traktowac go niemal jak toyotę corrlolę?
23 maja 2005, 02:11
Co za porównanie z toyotą corollą...
To jest tak. Garbus w czasach kiedy był produkowany i jako samochód w miarę nie wiekowy (czyli powiedzmy jeszcze 10-12 letni) był w zasadzie całkowicie niezawodny. Do tego stopnia, że fabryka VW używała tej jego zalety jako głównego motywu reklam i nikt nie mógł im zarzucić kłamstwa.
Wtedy ( czyli jeszcze w latach 70-tych i 80-tych garbus był jednym z najbardziej niezawodnych samochodów, bo jest tak nieskomplikowaniej konstrukcji,ze po prostu nie miało się tam co psuc.

W czasach współczesnych porównanie niezawodności 30-40 letniego samochodu do auta, które właśnie zjechało z linii produkcyjnej jest absolutnie bez sensu. A mój znajomy w 10 letniej corolli musiał wymieniać silnik i kosztowało go harmonie pieniędzy. Jego wybór padł na Corollę własnie ze względu na tę osławioną niezawodność... Żyjemy w czasach galopującego marketingu i PR-u...

Ale wg. mnie sytuacja prawdopodobnie odwróci sie za kilka-kilkanaćcie lat. I porządnie wyremontowany ponad 50 letni (wtedy) garbus bedzie dużo bardziej niezawodny i o wiele, wiele tanszy w naprawach i obsłudze niz auta co własnie zjeżdzają z lini produkcyjnej. I to z kilku powodów. Po pierwsze Garbus był produkowany porządnie przez Niemców jako auto trwałe, a teraz samochody są tak projektowane, żeby utrzymały niezawodność tylko przez określiony czas, bo fabryka zarobia na częściach, a nie na samochodach. Drugi argument to prostota konstrukcji garbusa ( był projektowany jak samochod na wojne przecież)
Współczesne auta są tak megaskomplikowanymi urządzeniami, ze chociażby z samego rachunku prawdopodobieństwa wynika że prędzej czy później ( raczej prędzej) coś zdechnie, a wymiana komputera czy innych elektronicznych zabawek bedzie przekraczac już wtedy racjonalność finansową naprawy.
Wszyskie te elektroniczne bajery są fajne, ale mój qmpel w 7-mio letnim bravo już miał okazję doświadczyć na własniej skórze ich zawodności i kłopotów z tym związanych -> padnie coś w zasadzie nieistotnego, a samochód staje i nie daje oznak życia, a holowanie kosztuje sporo.
Więc takim 10-12 letnim współczenym zelektronizowanym autem strach jechać gdzieś, gdzie nie ma serwisu w poblizu.

PozdraVWiam :)
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
23 maja 2005, 02:20
aha...

Nie polecałbym nastawiania się na Mexa tylko dlatego, że ma taką opinię.
Garba trzeba umiec kupic, żeby nie wpędzić sie w niepotrzebne wydatki.

Wiem co mówię, bo chciałbym zeby dzięki temu forum jak najmniej ludzi popełniało takie błędy jak ja z niewiedzy popełniłem. Bo szkoda Twoich nerwów i szkoda garba, który może się zmarnowac.

Radzę nie nastawiać się na konkretny model, tylko szukac takiego, którego ewenualny remont Cię nie zrujnuje. Nie skłamię chyba, jesli powiem, że w prawie każdym garbie wystawianym na sprzedaż jest coś do zrobienia. Sztuka polega na tym by kupić takiego, który wymaga jak najmniejszych nakładów.

A co do iloci miejsca to najlepiej po prostu wsiąść i zobaczyć :)
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
24 maja 2005, 12:50
burgue napisał(a):no to ok....blachy są dla mnie mniejszym problemem niż kwestie techniczne...powiedzcie mi gdzie można dostac świeżego meksyka i czym on śię właściwie róxni od innych garbów :)

Czy ja dobrze rozumiem, że jednak jest mniej zawodny? podchodzi zawodnościa pod golfa i corrollę :-D?

od jakiego wieku auta jest znizka w PZU? :-D ?

jak młode meksyki można znaleźć? No boc pewnie młodsze mniej ryzykowne :)

Rozumiem też, że meksyk ma silnik 1200? a jest większy we wnętrzu, czy to w zasadzie wszystko ma tyle samomiejsca? Bo nie chiałbym sie gnieść niczym w seicento, pomimo iż chudy jestem :)
Meksykański garbus jest praktycznie identyczny jak niemieckie garby produkowane w latach 1975-78,czyli już końcówki produkcji w Niemczech.
Różnice - mex ma mniejsza tylną szybe i coś tam jeszcze w kazdym razie drobnostki. Zawodność - na pewno porownanie z golfem a już na pewno z Corollą jest chybione bo to autka jednorazówki a garb to kawał historii i związek emocjonalny posiadacza z nim. Mój meksik 84 sprawuje sie nieźle ,ma pare irytujących drobnostek których nie udało sie usunąc od lat ale ogólnie jest niezle.
Chociaż musze przyznać że garb '60 mojego kumpla sprawuje sie lepiej - czyli jak widzisz nie ma zasady liczy sie indywidualny stan autka,na rocznik nie zwracałbym aż takiej uwagi. Mój garb już u mnie zostanie,ale tak sobie czasem myśle że jeśli kupowałbym dzisiaj kupiłbym znacznie starszego - tak ok. rocznika 60. - one sa naprawde cool a jeszcze starsze to :prayer:
Zniżka jest od 25 lat życia autka ale z pzu to akuart dałbym sobie spokój sa tańsze firmy na rynku .
Cześci do garbów jak na youngtimery są moim zdaniem tanie i dość łatwo dostępne,a meksyki w ogłoszeniach sa najczęsciej z lat tak ok. 1980 - 86.
Choć niedawno na gratce był z 1997,a zdarzały sie i takie po 2000 roku (choć to bardziej w Niemczech).
I niekoniecznie im młodszy garb tym mniejsze ryzyko,i tak historii takiego autka najczesciej odtworzyc sie nie da. A tak prywatnie to ja bym sobie sprawił np. coś takiego - http://gratka.pl/upload/auto/3078/ogl/16400_A_M.jpg?429307614310b
"My hovercraft is full of eels"

← Pytania i problemy