Przejechałem 35 tys. km na gazie i....

13 czerwca 2005, 15:14
...wyniki są bardzo dla mnie miłe :) W/w przebieg osiągnąłem po roku i dwóch m-cach od założenia instalacji. W tak krótkim okresie zaoszczędziłem ok. 7000 PLN na czysto. (odjąłem koszt instalacji i ok. 1000 zł na paliwo, którego trochę wlewać musiałem - zwłaszcza zimą). Gdybym dalej jeździł tylko na benzynie wydałbym na nią ok. 15100 PLN (przy średnim spalaniu 12l/100km (dość wysokie ze względu na ciągłe problemy z gaźnikiem) - i śreniej cenie U95 3,60 PLN) natomiast na sam gaz wydałem ok. 5600 PLN (przy średnim spalaniu 11,5l/100 km i średniej cenie gazu 1,40 PLN). Podgrzewanie gazu odbywa się przy pomocy sondy przepływowej umieszczonej w tłumiku. W trakcie eksploatacji nie zanotowałem żadnych nieprawidłowości w zachowaniu silnika (oczywiście nie zapominałem o obowiązkowej regulacji zaworów co 5000 km), które mogłoby być spowodowane LPG. Pomimo sceptycznych komentarzy zdecydowałem się na instalację LPG i nie żałuję. Oby tak dalej!

PozdraVWiam!
13 czerwca 2005, 15:36
to jak tobie pali wiecej benzyny niz gazu to o ja nie wiem :-D :-D :-D Teraz bardzo oplaca sie instalacjha na gaz ziemny tyle ze koszt samej instalacji jest drogi (ok. 8 tys.) natomiast tankowanie za grosze (choc malo stacji) ;-)
www.kaferklub.com
13 czerwca 2005, 16:17
Palił więcej benzyny bo gaźnik jest do pipla, zamiast w niego inwestować zainwestowałem w LPG. O instalacji na gaz ziemny nie słyszałem... :?
13 czerwca 2005, 17:57
Barzant napisał(a):Reni a moze instalacje na metan?
Metan to wiecie skad sie wydziela......pryyk :P

podczas zlotu opracujemy cos :lol: :lol: :lol:
www.kaferklub.com
13 czerwca 2005, 17:59
hehe... to by się nazywało biopaliwo ;) 100% natural i interes się kręci.... :)
13 czerwca 2005, 18:06
Tylko dużo grochówki trzeba by bylo kupic :) ;)
F126p 1983
F126p 1990
Skoda Favorit 1991
Mazda Miata 1991
Volvo 240 D6 1993
13 czerwca 2005, 18:14
mam wrażenie, że garbusy przestałyby być najbardziej lubianymi autkami... dzieci ciągle wytykałyby nas palcami ale nie mówiąc już: "patrz mamo! garbusek jedzie!" tylko: "patrz mamo to ten śmierdziel!!" :) coś kosztem czegoś....
13 czerwca 2005, 18:37
Dokładnie: cos za cos!! ale wtedy garbusy jeszcze bardziej by sie odrózniały od innych samochodów... tylko jakim kosztem !! :-D :-D

PZD

P.S. garbusy nigdy nie przestaną byc autami lubianymi!! Zawsze ktos je kochac bedzie!!
F126p 1983
F126p 1990
Skoda Favorit 1991
Mazda Miata 1991
Volvo 240 D6 1993
13 czerwca 2005, 19:19
ja poczekam, jak opracują cos, zeby jezdzilo na wode.
8)
GG: (kontakt usunięty)
13 czerwca 2005, 19:26
boro napisał(a):ja poczekam, jak opracują cos, zeby jezdzilo na wode.
8)

ta :!:

jeżdziłby na wodór a z rury wychodziłby tlen , i jakie ekologiczne :-)
13 czerwca 2005, 19:40
...i zamiast oleju, kapałaby Wareczka :D
GG: (kontakt usunięty)
14 czerwca 2005, 13:43
boro napisał(a):ja poczekam, jak opracują cos, zeby jezdzilo na wode.
8)
W Kielacach mieszka pan-wynalazca,był o nim niedawno program w TV. Zaobserwował że w starym mercedesie 123 z wypaloną uszczelką pod głowicą gdzie płyn chłodzący przedostawał sie do komory spalania znacznie spadło zuzycie paliwa.
W swoim mercu 124 zamontował taki wynalazek - pod maską znajduja sie zbiorniki z wodą która nagrzewa sie od tłumika i jest podawana osobnymi wtryskami razem z ropą . Najlepszy efekt jest jak woda zacznie wrzeć - w upalne dni (rozgrzany asfalt,upał itd.) merc zuzywa 65% wody i 35 ON - wychodzi 2-3 litry/100.
Ten patent jest raczej do starszych diesli pozbawionych elektroniki i z tzw. komorą przedwstępną - koles ma to opatentowane.
"My hovercraft is full of eels"
14 czerwca 2005, 15:06
Kilka lat temu, bodajże w magazynie Auto Świat, był artykuł na temat jakiegoś wynalazcy, który energię potrzebną do wprawienia tłoka w ruch uzyskiwał z mini-wybuchów jądrowych czyli na rozszczepieniu atomów wodoru. Silnik był zasilany wyłącznie wodą, a pod maską znajdowała się skomplikowana aparatura do wynalezienia której gościu zużył kilkanaście silników. Eksperci, którzy później oglądali auto stwierdzili, że z rury wydechowej wydostaje się wyłącznie para wodna. Pamiętam też, że bardzo istotnym składnikim był specjalnie opracowany olej, który chronił cylindry przed uszkodzeniem. Nie wiem co stało się z projektem ale podejrzewam, że wykupił go jakiś bogaty koncern paliwowy i schował do szuflady... Podejrzewam, że ujrzy on światło dzienne dopiero wtedy, kiedy zużyjemy już wszystkie zasoby ropy naftowej i koniecznością będzie szukanie innych źródeł energii.

← Luźne dyskusje