Nie no, tak jak piszesz do seryjnego silnika ze sprawnym, prawidłowym aparatem i prawidłowym kołem ustawianie na żarówkę jest odpowiednią metodą, bo skoro wszystko działa i jest dobrze dobrane to ustawienie statycznie oznacza że w całym zakresie obrotów i obciążeń zapłon powinien być w odpowiednim momencie.
Stroboskop przydaje się tylko do silników rasowanych, o pomieszanym osprzęcie (np aparacie czy kole pasowym) który nie jest zużyty i trzyma parametry... czyli w 90% przypadków. Dlatego Raf ma rację - jak go znam, to jego Garbusy mieszczą się w tym 10%
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.