Marathon napisał(a):No to jeszcze został Ci do opisania prąd rozruchowy akumulatora.
Jeśli stosuje się akumulator zalecany przez producenta samochodu (lub większy) to prąd rozruchowy nie powinien być zmartwieniem dla kierowcy. Przy czym jeśli dwa aku o tej samej pojemności różnią się tym parametrem to ja wybieram ten z niższą wartością. Zazwyczaj taki akumulator jest tańszy
----
Przy wyborze akumulatora bardzo istotna jest też jego waga – wymiary obudowy są znormalizowane, więc cięższy zawiera więcej ołowiu. Więcej ołowiu znaczy, że wystarczy na dłużej i będzie bardziej niezawodny. Różnice w wadze dochodzą do 20% przy tych samych wymiarach obudowy i pojemności, to spora różnica. Wbrew pozorom Bosch czy Varta wypadają tu dość słabo.
Sam mam (a właściwie miałem) dwa Bosch S4 Silver. Jeden poszedł na złom (teraz jest Yuasa) a drugi próbuję uratować – wytrzymały po 3 lata, to nie za wiele patrząc na ich cenę. Najprawdopodobniej uległy zasiarczeniu – to najczęstsza przyczyna padnięcia aku w samochodach. Alternator ładuje akumulator bardzo dużym prądem – kilkadziesiąt amper. Tego nie lubi żaden akumulator kwasowy – na płytach powstaje siarczek ołowiu powodujący zmniejszenie pojemności. Kupiłem super bajer ładowarkę procesorową – kilka etapów ładowania, odsiarczanie i inne wodotryski. Guzik to dało – ładowarka po 3-4 godzinach meldowała, że akumulator jest naładowany w 100% i z automatu przerywała ładowanie. Może ona jest dobra ale do aku, które są mało wyeksploatowane. Na szczęście mam radziecki prostownik (ze sterowanym prądem ładowania) pamiętający jeszcze czasy Gierka i ten dawał radę (ustawiony na minimum – wtedy następuje odsiarczanie). W ładowarce procesorowej liczyłem na cudowny efekt odsiarczania. Jednak na zdrowy rozum taki proces trwa dużo dłużej niż podładowanie aku. W sieci znalazłem urządzonko podpinane na stałe do akumulatora w samochodzie, które zapobiega zasiarczeniu płyt i potrafi zregenerować już stary aku. Działa to na zasadzie wysyłanych impulsów rozbijających kryształy siarczku. Użytkownicy bardzo sobie chwalą takie rozwiązanie, ponoć wydłuża to kilkukrotnie życie akumulatora. Od znajomego dostałem coś takiego i teraz będę testował, na efekty liczę po przejechaniu kilku tysięcy kilometrów. Dla zainteresowanych link:
http://www.conrad.pl/tpl_read_prod_rating.htm?websale8=conrad&tpl=tpl_read_prod_rating.htm&pi=250179&ci=SHOP_AREA_14724_0502161
Na Allegro można podobne kupić dużo taniej - ja sam mam właśnie podobny. Moim zdaniem ten mój jest najlepszy (na pewno najbardziej funkcjonalny) ze wszystkich jakie widziałem a kosztował 85 zeta.