szczęki

20 marca 2016, 15:21
Witam!

W końcu pogoda pozwoliła i otworzyłem bęben hamulcowy, w celu wymiany cylinderka. Jednak patrząc na stan okładzin stwierdziłem, że bez nowych szczęk nie ma sensu nic wymieniać- wszystko zalane płynem :/

Nie wiem, które szczęki kupić ze sklepu garbusy.home.pl do Mexa z 84r. na tylne koła. Można liczyć na Waszą pomoc?

Kilka fotek:

Tak to wygląda po otwarciu:
http://srv1.sendfile.es/pobierz/742563---pppt…77400_1326980696.jpg

Da się coś jeszcze zrobić z tak zalanymi okładzinami?
http://srv1.sendfile.es/pobierz/742564---g2k7…77400_1326980696.jpg

Czy tutaj jest wszystko w porządku?
http://srv1.sendfile.es/pobierz/742562---ik2y…77400_1326980696.jpg

Wszystkie porady, podpowiedzi i sugestie dotyczące wymiany mile widziane. W następnym tygodniu będę chciał się za to zabrać.
20 marca 2016, 16:22
Takie okładziny można spróbować umyć i przetrzeć papierem świetnym, ale sklanialbym się ku ich wymianie.
Możesz kupić nowe lub poszukać zakładu gdzie regenerują okładziny. Możesz także zrobić to we własnym zakresie. Kiedyś kupowałem okładziny od Zuka wiercilem nitowalem ale teraz już raczej się w to nikt nie bawi z uwagi że okładziny są klejone.
Nie widzę nieprawidłowości na fotografii powyżej tarczy kotwicznej. Odbojnik wygląda jak nowy.
Co z bebnami jaki stan?
Pytanie czy jak całość skrecisz nie będzie cieklo z polosi o ile już nie cieknie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
20 marca 2016, 16:53
rafaal111 napisał(a):Takie okładziny można spróbować umyć i przetrzeć papierem świetnym, ale sklanialbym się ku ich wymianie.
Możesz kupić nowe lub poszukać zakładu gdzie regenerują okładziny. Możesz także zrobić to we własnym zakresie. Kiedyś kupowałem okładziny od Zuka wiercilem nitowalem ale teraz już raczej się w to nikt nie bawi z uwagi że okładziny są klejone.

Nie wiem skąd u Ciebie ta skłonność do robienia czegoś od dupy strony, skoro nowe szczeki kosztują niecałą 100 :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
20 marca 2016, 16:57
A ja mam wrażenie, że to nie płyn, a olej ze skrzyni biegów :)
VW 1300 1969
20 marca 2016, 17:57
:shock:

Jak odpowietrzyłem układ hamulcowy jeszcze przed zimą, to z tego koła zaczął cieknąć olej. Tutaj mam jakieś stare zdjęcie:

http://srv1.sendfile.es/pobierz/742780---8akl…77400_1326980696.jpg

http://srv1.sendfile.es/pobierz/742782---s1ce…77400_1326980696.jpg
rafaal111 napisał(a):Co z bebnami jaki stan?
Pytanie czy jak całość skrecisz nie będzie cieklo z polosi o ile już nie cieknie.
Zdjęcia bębna nie mam, natomiast jest w całkiem niezłej kondycji.
Teraz już nic nie cieknie, bo w zbiorniczku nie ma ani kropli płynu.

Pamiętam również, że po ok 1-2 godz jazdy skrzynia mocno zacinała się i biegi trzeba było zmieniać na siłę..

Jak sprawdzić stan oleju skrzyni?
20 marca 2016, 18:08
Czyli się myliłem :D
Jesli wrzucasz biegi na siłę, to spodziewaj się remontu skrzyni.

po lewej stronie skrzyni masz śrubę, odkręcasz i wkładasz palucha do środka :D Garb musi oczywiście stać w poziomie :)
VW 1300 1969
20 marca 2016, 21:06
Łysy napisał(a):
rafaal111 napisał(a):Takie okładziny można spróbować umyć i przetrzeć papierem świetnym, ale sklanialbym się ku ich wymianie.
Możesz kupić nowe lub poszukać zakładu gdzie regenerują okładziny. Możesz także zrobić to we własnym zakresie. Kiedyś kupowałem okładziny od Zuka wiercilem nitowalem ale teraz już raczej się w to nikt nie bawi z uwagi że okładziny są klejone.

Nie wiem skąd u Ciebie ta skłonność do robienia czegoś od dupy strony, skoro nowe szczeki kosztują niecałą 100 :wink:

Regeneracja szczęk to nie robienie od dupy strony. Nawiercanie i nitowanie nie jest kłopotliwe tylko materiał jest inny niż do klejonych okładzin i tego dziś praktycznie nikt nie praktykuje.
Od dupy strony mógłbym tak samo nazwać to że wolisz wydać 100 zamiast zregenerować w tej cenie zarówno przód jak i tył.
Okładzina hamulcowa kosztowała jakoś 2,50 zł za szt. kupując 10 szt plus nity zamykał się w kwocie max 35 zł.
Przecież nikt Tb nie każe tak robić
W Gdańsku jest zakład który regeneruje okładziny szczęk klocków tarcz sprzęgła nie tylko do aut.
Z jego usług korzystam od jakiś 20 lat i regeneracja wychodzi mniej jak połowę zakupu nowych części tzn reprodukcji.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
20 marca 2016, 21:38
Ja tam wolałbym wydać te 50zl więcej i mieć nowy, pewny produkt. A na allegro te szczęki chodzą za połowę ceny sklepowej więc...oszczędność żadna :-)

EDIT: O proszę, szczeki za 50zł :-D
http://allegro.pl/szczeki-volkswagen-kaefer-g…0mm-i6055304010.html

Oczywiście ja jestem zwolennikiem regenerowania części, ale tylko wtedy gdy ma to jakiekolwiek uzasadnienie techniczno-finansowe. :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
21 marca 2016, 14:02
Łysy napisał(a):Oczywiście ja jestem zwolennikiem regenerowania części, ale tylko wtedy gdy ma to jakiekolwiek uzasadnienie techniczno-finansowe. :wink:

Dobrze by było to w ramki oprawić i nad łóżkiem powiesić jako motto życiowe...
Ja też mam skłonności do naprawiania i regenerowania wszystkiego. Ale staram się pracować nad tą wadą charakteru... :wink:
Nie te czasy
Przykład z ostatnich dni; zacinająca się pompka spryskiwaczy w Peugocie -rozebrać , może wystarczy coś przeczyścić, może szczotki...
Porozbierałem to co normalnie nierozbieralne, ale coś mnie tknęło i podjechałem do sklepu zapytać. Jest nowa od ręki za .... 26 zł. No to bym se zaoszczędził naprawiając... :wink:
21 marca 2016, 14:20
Ja jesli mogę sie wtracic to uważam ze często lepiej cos zregenerować... Dlatego ze pewne części orginalne z zaadoptowanymi częściami nowymi które czasem idzie dostać jeszcze starej daty sa bdb jakości i wytrzymają więcej niz te cale części nowe i chińskie... Oczywiście proszę nie brać pod uwagę wszystkiego co w samochodzie... Bo jezeli cos ewidentnie jest nieoplacalne to bez sensu w tym dlubac...
23 marca 2016, 14:00
Owszem nie wszystko ma sens regenerowac.
Opisane przez mnie szczeki spotkały się z dezaprobata. Trudno
Ostatnio z nudów zarabialem w pracy przewody hamulcowe.
Ma to sens w przypadku dostępu do rurek.
Gdybym miał kupić rurki końcówki i praske byłoby to bez sensu i nieekonomiczne.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
8 kwietnia 2016, 08:58
bulikomaniak napisał(a):
po lewej stronie skrzyni masz śrubę, odkręcasz i wkładasz palucha do środka :D Garb musi oczywiście stać w poziomie :)

Po lewej stronie skrzyni nic nie ma, jedyna śruba jaką znalazłem w okolicy znajduje się w tym miejscu:

https://zapodaj.net/74a45a8f9140e.jpg.html

https://zapodaj.net/d8f6624d5f1f1.jpg.html

Po odkręceniu jej jest głęboki otwór, ale palec się tam nie zmieści :P Użyłem miarki od poziomu oleju, również okazała się za krótka, po wyjęciu była suchutka. Czy w dobrym miejscu to sprawdzałem?
8 kwietnia 2016, 09:55
A jak chciałeś sprawdzić poziom oleju w skrzy przy drążku zmiany biegów?


Tu jest śruba, o której mówiłem:


VW 1300 1969

← Pytania i problemy