Zastanawialem sie czy nie umiescic watku w dziale Luznych dyskusji, ale z nie wszyscy tam zagladaja wiec rzucam tutaj.
Otoz dnia 1 lipca wyjezdzam na rowerze (garbata maszyna zostaje biedna, samotna w garazu w towarzystwie tylko japonczyka...) na Bornholm. Trasa wiedzie z Warszawy nad morze, a nastepnie promem do celu.
I tu jest pytanie, albo ogloszenie jak kto woli - czy ktos z szanownych forumowiczow nie mieszka moze "na trasie" ?? Tzn. szukam kogos kto za ladny usmiech i piwko na zlocie moglby udostepnic na jedna noc kawalek swojego ogrodu na namiot. Takich miejsc szukam na dystansach:
1-2 lipca :: 120-150 km od Warszawy
2-3 lipca :: 280-300 km od Warszawy
3-4 lipca :: 450 km od Warszawy, czyli juz nad morzem
dalsze dni :: nad morzem w strone Swinoujscia, no chyba ze ktos mieszka na Bornholmie
Wiadomo, po drodze nad morze o kemping dosc ciezko, na dziko niebezpiecznie w tym kraju, a pensjonaty i motele kosztuja...
A wiec jezeli ktos by mial ochote i mozliwosc uzyczenia swego ogrodu na doslownie 8 godzin to bylbym wdzieczny
Pozdrawiam
Otoz dnia 1 lipca wyjezdzam na rowerze (garbata maszyna zostaje biedna, samotna w garazu w towarzystwie tylko japonczyka...) na Bornholm. Trasa wiedzie z Warszawy nad morze, a nastepnie promem do celu.
I tu jest pytanie, albo ogloszenie jak kto woli - czy ktos z szanownych forumowiczow nie mieszka moze "na trasie" ?? Tzn. szukam kogos kto za ladny usmiech i piwko na zlocie moglby udostepnic na jedna noc kawalek swojego ogrodu na namiot. Takich miejsc szukam na dystansach:
1-2 lipca :: 120-150 km od Warszawy
2-3 lipca :: 280-300 km od Warszawy
3-4 lipca :: 450 km od Warszawy, czyli juz nad morzem
dalsze dni :: nad morzem w strone Swinoujscia, no chyba ze ktos mieszka na Bornholmie
Wiadomo, po drodze nad morze o kemping dosc ciezko, na dziko niebezpiecznie w tym kraju, a pensjonaty i motele kosztuja...
A wiec jezeli ktos by mial ochote i mozliwosc uzyczenia swego ogrodu na doslownie 8 godzin to bylbym wdzieczny
Pozdrawiam
Edek z krainy kredek