Cześć Wam dzisiaj zająłem się wyjęciem wahaczy celem wymiany sworzni. No i lewy musiałem wybijać młotkiem i mam teraz problem z włożeniem z powrotem na miejsce. Za to prawy wyjąłem jak kozę z nosa i mogę wkłdać i wyjmować bez większych problemów. O to zdjęcie tych wahaczy: https://zapodaj.net/b0d9644873909.jpg.html
https://zapodaj.net/a0f49a738e330.jpg.html
Ten ładniejszy to ten co trudniej było go wyjąć. Poza tym garb stoi mi lekko krzywo i to z tej strony gdzie jest ten gorszy wahacz. Listwy sprawdziłem łapiąc kombinerkami i szarpiąc. Dwie skrajne mogę ruszać ale w całości reszta siedzi cało. Co sądzicie o tych wahaczach i czy nie muszę w jakiś magiczny sposób wyjmować tej tulejki i łożyska?
https://zapodaj.net/a0f49a738e330.jpg.html
Ten ładniejszy to ten co trudniej było go wyjąć. Poza tym garb stoi mi lekko krzywo i to z tej strony gdzie jest ten gorszy wahacz. Listwy sprawdziłem łapiąc kombinerkami i szarpiąc. Dwie skrajne mogę ruszać ale w całości reszta siedzi cało. Co sądzicie o tych wahaczach i czy nie muszę w jakiś magiczny sposób wyjmować tej tulejki i łożyska?