Ja nigdy nie jeżdżę na luzie i pali tak jak napisałem wcześniej.
Duże(?) zużycie paliwa
saephir napisał(a):Spróbuję przy najbliższej okazji przejechać jakąś dłuższą trasę z prędkością 80-90km/h i zobaczę ile wyjdzie.
@qubek: Dojeżdżasz na luzie, żeby uniknąć problemu wysysania paliwa układem wolnych obrotów?
Nie, ale ja nie przejmuje się zbytnio spalaniem. Ludzie lubujący się w biciu rekordów w jeździe na kropelce tak robią. A o tym jest ten wątek. Na dodatek przedpisca sugerował że to sposób na oszczędzanie paliwa, a tak nie jest.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Jeśli chodzi o mnie, to ja nie chcę bić rekordów. Chciałem głównie porównać spalanie mojego Garbusa z innymi, bo miałem podejrzenie że pali za dużo. Po drodze znalazłem przyczynę błędnego obliczenia zużycia paliwa (licznik kilometrów) i wychodzi na to, że spala nieco więcej niż wskazują dane fabryczne, przy czym nie jeżdżę przesadnie wolno, a tak jak przeciętny kierowca współczesnego samochodu.
Mysle jednak ze moglbys pomyslec czy na pewno wszystko jest w pelni sprawne i optymalnie ustawione. 1200 moglo by palic mniej, nawet przy niezbyt oszczednej jezdzie. Tak sobie mysle.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
saephir napisał(a):Spalanie w trasie (drogi krajowe + wyjazd/wjazd do Warszawy) mieści się w przedziale 9,08-9,4.
Spalanie w mieście wiosną/latem to 11,02-11,52.
Zimą w mieście 12,5-12,7.
można wiedzieć w jaki sposób wyszły aż tak dokładne wyliczenia ? mam na myśli tankowanie...do odbicia ??
Tak, tankowanie zawsze do pełna, "do odbicia".
Tutaj możecie obejrzeć szczegółowe wpisy (już przeliczone na rzeczywiście przebytą odległość): http://www.spritmonitor.de/de/detailansicht/735165.html
Tutaj możecie obejrzeć szczegółowe wpisy (już przeliczone na rzeczywiście przebytą odległość): http://www.spritmonitor.de/de/detailansicht/735165.html
saephir napisał(a):Tak, tankowanie zawsze do pełna, "do odbicia".
Wg mnie bardziej miarodajne byłoby tankowanie "pod korek" gdyż nie sądzę aby na różnych stacjach było równe ciśnienie w dystrybutorach oraz ilość piany
saephir napisał(a):Tutaj możecie obejrzeć szczegółowe wpisy (już przeliczone na rzeczywiście przebytą odległość): http://www.spritmonitor.de/de/detailansicht/735165.html
fajna strona, jest takie coś po polsku ?
@motobar:
Tankuję (może z jednym wyjątkiem) na tej samej stacji, niedaleko miejsca zamieszkania.
Jest kilka stron po polsku, ale żadna z nich nie ma tak dużej bazy użytkowników, jak spritmonitor.de. Mają też (moim zdaniem) mniej przejrzysty interfejs.
Przykłady:
http://www.autocentrum.pl/spalanie/
http://www.motostat.pl/
http://testy.mojeauto.pl/spalanie/
P.S. na spritmonitor.de można włączyć jeszcze język angielski lub francuski.
Tankuję (może z jednym wyjątkiem) na tej samej stacji, niedaleko miejsca zamieszkania.
Jest kilka stron po polsku, ale żadna z nich nie ma tak dużej bazy użytkowników, jak spritmonitor.de. Mają też (moim zdaniem) mniej przejrzysty interfejs.
Przykłady:
http://www.autocentrum.pl/spalanie/
http://www.motostat.pl/
http://testy.mojeauto.pl/spalanie/
P.S. na spritmonitor.de można włączyć jeszcze język angielski lub francuski.
motobar napisał(a):saephir napisał(a):Tak, tankowanie zawsze do pełna, "do odbicia".
Wg mnie bardziej miarodajne byłoby tankowanie "pod korek" gdyż nie sądzę aby na różnych stacjach było równe ciśnienie w dystrybutorach oraz ilość piany
Nie wiem co rozumiesz przez tankowanie "pod korek" bo dla mnie to znaczy do pełna, czyli do odbicia.
Odbicie zależy nie tylko od stacji, ale tez od tego jak Ci się akurat pistolet włoży i od układu planet wokół PSR 1257+12. Tyle że to nie ma znaczenia jeśli notujesz wyniki przez dłuży czas i uśredniasz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):motobar napisał(a):saephir napisał(a):Tak, tankowanie zawsze do pełna, "do odbicia".
Wg mnie bardziej miarodajne byłoby tankowanie "pod korek" gdyż nie sądzę aby na różnych stacjach było równe ciśnienie w dystrybutorach oraz ilość piany
Nie wiem co rozumiesz przez tankowanie "pod korek" bo dla mnie to znaczy do pełna, czyli do odbicia.
Odbicie zależy nie tylko od stacji, ale tez od tego jak Ci się akurat pistolet włoży i od układu planet wokół PSR 1257+12. Tyle że to nie ma znaczenia jeśli notujesz wyniki przez dłuży czas i uśredniasz.
dla mnie pod korek tzn samochód w poziomie i paliwa wlane aż pod sam korek
czyli tak żeby było je widaćTak zeby sie potem wylalo na pierwszym lewym zakrecie? I kolejnych rowniez? Tak zeby capilo w srodku?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Tak zeby sie potem wylalo na pierwszym lewym zakrecie? I kolejnych rowniez? Tak zeby capilo w srodku?
No ja nigdy nie tankuje pod sam korek ale uważam że to jedyny miarodajny sposób żeby dokładnie obliczyć spalanie bo z większą dozą prawdopodobieństwa zatankujemy tyle samo co ostatnio niż po odbiciu pistoletu
No można jeszcze wyjeździć paliwo do końca i wtedy zatankować np 10l i zobaczyć ile sie przejedzie ale to już wersja hardcor

motobar napisał(a):qubek napisał(a):Tak zeby sie potem wylalo na pierwszym lewym zakrecie? I kolejnych rowniez? Tak zeby capilo w srodku?
No ja nigdy nie tankuje pod sam korek ale uważam że to jedyny miarodajny sposób żeby dokładnie obliczyć spalanie bo z większą dozą prawdopodobieństwa zatankujemy tyle samo co ostatnio niż po odbiciu pistoletu
Nie, to nie jedyny miarodajny sposób. Miarodajne jest notowanie wyników kolejnych tankowań przez dłuższy czas, co kiedyś było powszechnym zwyczajem kierowców. Pomyśl.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.