Piszę to jako ciekawostkę i nie wiem czy ktoś z Was miał podobny problem. Rok temu zakładałem w swoim Garbusie nowe opony oraz nowe gumowe wentyle. Do ostatniego tygodnia wszystko było dobrze, aż... przychodzę na parking, a w jednym kole prawie placek. Patrzę, dotykam wentyl, odchylam i syczy. Guma do połowy pęknięta. Obszedłem samochód i każdy z czterech był na dole przy feldze pęknięty. Jedno koło wymieniłem na zapasowe. Po dwóch dniach w ciągu minuty uszło mi powietrze z prawego przedniego koła. Dobrze, że 200 metrów od stacji benzynowej. Powód ten sam. Napompowałem i przykleiłem taśmą wentyl w odpowiedniej pozycji, żeby nie upuszczał powietrza. Pojechałem ze znajomym do wulkanizacji, a tam koszt wymiany 4 wentyli to "tylko" 60 euro
250 złotych! U mnie w Bydgoszczy jest 10 czy 15 złotych od koła. Mało tego- terminy za tydzień. Pojechałem w piątek do warsztatu drugiego, na wylocie z miasta- tam cena 40 euro. Termin na dzisiaj, na godzinę 14:00. Poszły mi wszystkie wentyle w ciągu tygodnia. Dwa mam od tygodnia przyklejone na taśmę (trzyma!), a dwa ledwo się trzymają, ale powietrze nie uchodzi. To chyba jakieś chińskie badziewie z produktu gumo- podobnego. Normalnie zmurszało i stwardniało. Zobaczymy, co niemieckie magiki dzisiaj wymyślą
Znajomy umie nieco niemiecki, dlatego udało się w ogóle umówić. A ja tylko przetłumaczyłem coś, co za kilka godzin pokażę na warsztacie, zanim zabiorą się do roboty: "Achtung! Schwachen Boden!", czyli Uwaga! Słaba podłoga! 
250 złotych! U mnie w Bydgoszczy jest 10 czy 15 złotych od koła. Mało tego- terminy za tydzień. Pojechałem w piątek do warsztatu drugiego, na wylocie z miasta- tam cena 40 euro. Termin na dzisiaj, na godzinę 14:00. Poszły mi wszystkie wentyle w ciągu tygodnia. Dwa mam od tygodnia przyklejone na taśmę (trzyma!), a dwa ledwo się trzymają, ale powietrze nie uchodzi. To chyba jakieś chińskie badziewie z produktu gumo- podobnego. Normalnie zmurszało i stwardniało. Zobaczymy, co niemieckie magiki dzisiaj wymyślą
Znajomy umie nieco niemiecki, dlatego udało się w ogóle umówić. A ja tylko przetłumaczyłem coś, co za kilka godzin pokażę na warsztacie, zanim zabiorą się do roboty: "Achtung! Schwachen Boden!", czyli Uwaga! Słaba podłoga! 
Tylko VW Garbus...