Większość rzeczy, czynów i zdarzeń "nielegalnych", jest w życiu o wiele ciekawsza, niż tych legalnych i "poprawnych". To właśnie te rzeczy i przygody "nielegalne" dają prawdziwą radość z życia i 100 razy więcej miłych wspomnień

"Nielegalna" tabliczka- jazda na minimalnym stresie: co postanowią policmajstry w razie zatrzymania

Ja osobiście szczerze polecam

Raz świadomie pojechałem 300 kilometrów do Warszawy Garbusem bez dokumentów. Dojazd spokojny, jazda po stolicy spokojna, 90% powrotu spokojne i... przy wyjeździe z Torunia na Bydgoszcz halt! Była 3 w nocy i laweta bez dyskusji. Parking policyjny, Garbus ze związanymi żyłkami drzwiami, w trawie po pas, pośród samochodów, które nigdy nie zostaną już odebrane. Tak go też potraktowali. Aż tu na drugi dzień pojechałem do Torunia, przeszkodziłem policmajstrom na komisariacie w żarciu hamburgerów i zmusiłem do działania. Parking otworzyli mi wieczorem po godzinach. Impreza kosztowała mnie blisko 600 złotych, ale niczego nie żałuję...

Tak dla haków i tabliczek "kolekcjonerskich"!
Tylko VW Garbus...