Tłumik :(

8 lipca 2005, 14:48
Teoretycznie proste, ale dla mnie to abstrakcja... :-D

Jak go załatać?! :roll:
8 lipca 2005, 15:01
Spawajac, ale moze sie okazac ze to bez sensu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 lipca 2005, 15:03
Po co łatać :) za 185 zł masz nowy tłumik :) chyba że chcesz sportowy tłumik z kolektorami 4 w 1 :)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
9 lipca 2005, 00:07
JHezeli mala dziura to jeszcze ma to jakis sens, jednak glownie w takim wieku to i pewnie przerdzewialy wszedzie takze najlepiej kupic nowy. Mozna tez specjalna tasma do dziur w tlumikach (jak mala dziura) kupisdz ja na stacji benzynowej.
www.kaferklub.com
9 lipca 2005, 11:07
Dzięki, zczaje tą taśmę :-D

Jak sobie poradzi, to super; jak nie, to czekam na wypłatę i kupuje nowy :twisted:

Przy takiej cenie spawanie nie mam sensu...

Wcześniej ktoś mi powiedział, że tłumik kosztuje ok.450 złociszy i to używany :shock:
a nie miałam czasu by to sprawdzić :roll:

Dzięki :-D
9 lipca 2005, 11:42
Ania napisał(a):Dzięki, zczaje tą taśmę :-D

Jak sobie poradzi, to super; jak nie, to czekam na wypłatę i kupuje nowy :twisted:

Przy takiej cenie spawanie nie mam sensu...

Wcześniej ktoś mi powiedział, że tłumik kosztuje ok.450 złociszy i to używany :shock:
a nie miałam czasu by to sprawdzić :roll:

Dzięki :-D

Ja do 1.2 ostatnio kupowałem na 100 % ponizej 300 ale niepamietam czy ponizej 200 czy nie .
www.kaferklub.com
9 lipca 2005, 14:36
Renifer napisał(a):JHezeli mala dziura to jeszcze ma to jakis sens, jednak glownie w takim wieku to i pewnie przerdzewialy wszedzie takze najlepiej kupic nowy. Mozna tez specjalna tasma do dziur w tlumikach (jak mala dziura) kupisdz ja na stacji benzynowej.
Niestety - ta taśma to lipa,predzej nadaje sie żeby zakleić jakas mała dziurke np. w dolocie. W tłumiku wydmucha ja i to dość szybko - ja dostałem kiedyś kawałek i załatałem tym łączenia rur wydechowych z tłumikiem - trzymało sie to może tydzień.
To jest bardziej do doraźnego połatania jak sie tłumik sypnie w trasie i nie ma innej mozliwości.
Lepiej pospawać a jak sie nie da albo bedzie to nieopłacalne to nowy - te Jopexy za 180 zł. nie sa takie złe - mam taki 5 rok.
Popatrz też na allegro - widziałem tam niedawno pare niedrogich tłumików - na zdjeciu wygladały spox ............
"My hovercraft is full of eels"
9 lipca 2005, 14:53
Jopexy? Buhahahahaha :-D
Wlasnie wrocilem z garazu, po zakladaniu tlumika. Nigdy wiecej Jopexa! Nigdy wiecej Bosala! Tylko Ernst! Nie wiedzialem ze zakladanie tlumika moze byc tak latwe. Przykladasz, zakladasz na szpilki, przykrecasz. Wszysto pasuje bez naginania, nawet podrzewanie kolektora. Nie uzylem mlotka!!!
Koztowal 229zl.
Nie wiem jak z trwaloscia, mozna sie tylko domyslac.
Przy tej roznicy cenie, wybor jest (dla mnie) wczywisty.
Tomek, slyszysz? Czy mozecie skonczyc z polityka ze klient kupi tylko to co najtansze i przestac sprowadzac sam badziew? Naprawde, oplaca sie wydac troche wiecej i miec cos dobrego. Zwlaszcza jezeli roznica jest niewielka.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 lipca 2005, 15:05
qubek napisał(a):Jopexy? Buhahahahaha :-D
Wlasnie wrocilem z garazu, po zakladaniu tlumika. Nigdy wiecej Jopexa! Nigdy wiecej Bosala! Tylko Ernst! Nie wiedzialem ze zakladanie tlumika moze byc tak latwe. Przykladasz, zakladasz na szpilki, przykrecasz. Wszysto pasuje bez naginania, nawet podrzewanie kolektora. Nie uzylem mlotka!!!
Koztowal 229zl.
A z zakładaniem to były jazdy - palnik,młotek i gięcie - to prawda. Ale to było dawno wtedy jeszcze takiego wyboru nie było - były jeszcze tylko nierdzewki.
A jak sie go przed i po zimie maluje srebrzanka to jest trwały .........
"My hovercraft is full of eels"
9 lipca 2005, 15:57
Ja wiem jakie jazdy, sam wymienialem nie raz tlumiki. Po prostu to najtansze jopexowskie badziewie nie pasuje do Garbusa i tyle.
Kolejny przyklad. Mam tlumik Ernst. Gwizdki z nierdzewki. Ale obejmy trzymajace tlumik do nagrzewnic i gwizdki do tlumika jopex. Cholera, gdybym dorwal kolesia, ktory zglosil wniosek racjonalizatorski i zamienil stare, zbrojone drutem uszczelnienie na krazki z czegos przypomnaijacego troche twarda plasteline to bym go skopal. To sa chyba nakladki a jego malego, brazylijskiego penisa. Wnioskuje po rozmiarze, bo na rury od Garbusa tego nalozyc sie nie da, bo jest za male. Po prostu peka na kawalki. Czy wytrzyma temeperature? Nie wiem, raczej nikt tego nie sprawwdza lskoro nawet nie sprzwdzili czy pasuje do Garbusa. Dodatkowo te metalowe czesci trzymajace sa zrobione chyba z przetpionych widelcy, bo zamast sie zaciskac to sie to gnie jak goowno. Pod ultramocna ;) sruba 6.Sprzedawanie czegos takiego to zwyczajne oszustwo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy