Mój garbusik Spar 1200 6V z 1970 nagle odmówił dalszej jazdy.
Jeździł jak szalony, po zimie odpalał od 3 kręcenia rozrusznikiem, wszystko było ok. Ostatnia jazda wyglądała tak, że na luzie sam zgasł. Kręcenie rozrusznikiem nic nie dało i było czuć ewidentnie benzynę. Odpalił na pych i dojechał do domu. Od tej pory nie chce zagadać z rozrusznika. Aku naładowane, benzyna jest.
Jaka jest najlepsza kolejność diagnozowania usterki? Co byście podpowiedzieli, gdzie zajrzeć, co sprawdzić?
Jeździł jak szalony, po zimie odpalał od 3 kręcenia rozrusznikiem, wszystko było ok. Ostatnia jazda wyglądała tak, że na luzie sam zgasł. Kręcenie rozrusznikiem nic nie dało i było czuć ewidentnie benzynę. Odpalił na pych i dojechał do domu. Od tej pory nie chce zagadać z rozrusznika. Aku naładowane, benzyna jest.
Jaka jest najlepsza kolejność diagnozowania usterki? Co byście podpowiedzieli, gdzie zajrzeć, co sprawdzić?

