Czemu brazylijskie ogórki są tańsze (temat wydzielony z ogł)

17 grudnia 2016, 21:17
Z chęcią zobaczę jakiś link albo ofertę tego tańszego brazylijczyka.

Jeśli chcesz mogę Ci na priv , podesłać pełną kalkulację ile co kosztowało.

Taniej sie nie da , zwłaszcza przy obecnym kursie brazylijskiej waluty i USD, Auto było kupione w kwietniu 2016 i przypłynęło do PL w sierpniu. Gdybym miał je kupić i sprowadzić teraz po obecnyh kursach walut przy tej cenie nic bym na nim nie zarobił.

Parę osób się nim interesuje , mi się ze sprzedażą raczej nie spieszy, bo .... tańsze to one na pewno nie będą


Ale ..... dzięki za poradę :)
18 grudnia 2016, 10:10
Patrzac na to co teraz dzieje sie z akcyzami itp samochod po nowym roku szybko stanie sie najtanszym w ofercie bo oplacony w starym roku.. 😜 cos mnie sie wydaje ze wszystkie wasze samochody nagle zyskaja kilka zl przy checi sprzedazy..
18 grudnia 2016, 10:38
Zobaczymy, trochę opornie ta sprzedaż idzie, ludzie są bardzo uprzedzeni do brazylijskich aut. Jestem tylko bardzo ciekaw czy jak remontują takiego ogórka lub bulika niemieckiego, to czy używają oryginalnych niemieckich części z lat 70 tych czy może chińskiego abo tajwańskiego szajsu na przykład , i co zostaje z tego niemieckiego ogóra, może kawałki ramy i to co od szyb w górę ?, może czasem trochę więcej., czy nie jest to jedna wielka podróba ?

Trochę mnie takie podejście irytuje , bo moim zdaniem lepszy dobry brazylijski ogór bo przynajmniej jest to oryginalny wyrób fabryki VW ,niż chiński albo tajwański sklecony migomatem w warunkach garażowych.

No ale każdy lubi co ma więc ciężko o tym jakoś logicznie dyskutować.
18 grudnia 2016, 12:14
Zawsze będzie w cenie niemieckie a nie brazylijskie czy meksykańskie. A często gęsto te sklecone u nas migomatem w garażu są 100x lepsza niż te zrobione u "profesjonalnych" fachowców. Ciekaw jestem jak tam w Brazylii były klecone te auta. Pewnie przez profesjonalistów najwyższych lotów.
18 grudnia 2016, 12:24
Panie no akurat ten ogór co go mam na sprzedaż migomatu ani ręki brazylijskiego profesjonalisty nie widział, tak jak go fabryka stworzyła tak dotrwał do dziś.
W końcu jakiś poziom jakośći VW chyba trzyma w swoich fabrykach , cała produkcja VW na USA od wielu lat robiona jest np w Meksyku.

Natomiast przy zakupie bulika ............... tu sie zgodze jest o wiele bardziej prawdopodobne że bedzie klecony i naprawiany..... trzeba uważać i dokładnie oglądać.

Akurat trochę się w życiu aut naodrestaurowywałem i wiem że NIEMOZLIWE jest przywrócenie auta do stanu fabrycznego, zawsze gdziś ta rdza zosatnie , w profilach, w zagięciach rynienek itd.

Pliz . nie wmawiajcie mi że chińskie reparaturki blach sa lepsze od orginalnych fabrycznych blach bo to że ktoś odbuduje auto i nawkłąda tam szajsu zamaluje nawet drogim lakierem i uważa że ma mega auto bo niemeieckie .......

Nie no nie chce mi sie dalej pidsać
18 grudnia 2016, 12:41
kredek napisał(a):cała produkcja VW na USA od wielu lat robiona jest np w Meksyku.

Teraz jest, kiedyś tak nie było. Np. wszystkie garbusy i ogórki które były oficjalnie sprzedawane w USA powstały w Niemczech.
kredek napisał(a):W końcu jakiś poziom jakośći VW chyba trzyma w swoich fabrykach

Niewątpliwie masz racje. Ale ktoś kto miałby wydać 30k zł na ogra z Brazylii plus jakieś 10 na doprowadzenie go do stanu używalności, kupi ogra w podobnym stanie z europy. Po prostu Twoja oferta nie jest konkurencyjna cenowo w Polsce. Mi się ten Brazylijski ogórek podoba, bo jest ciekawym miksem ogra z bulem, ale patrząc obiektywnie raczej ma mniejsze perspektywy na wzrost ceny jako samochód zabytkowy, a to niewątpliwie stało sie istotne na rynku.

Spróbuj go wystawić na mobile.de , ogórki w Niemczech mają wyższe ceny, może tam oferta będzie bardziej konkurencyjna.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
18 grudnia 2016, 13:04
Z Niemcami nie jest sprawa prosta. Oni tym bardziej wola swoje niemieckie. Zwłaszcza, że jeszcze bardziej patrzą na to jak na inwestycje. Nie chętnie także kupują nie od Niemca. Zwłaszcza nie lubią nas. Czyli Niemiec by kupił jakby było to dla niego tanio.
18 grudnia 2016, 13:47
Jest proste wyjasnienie czemu... Nie obrazajac nikogo ale polacy lubia odje... lipe.. Skladaj na sztuke w totalnie gowniany sposob... Niestety.. Niemcy akurat samochody mechanicznie staraja sie robic bez lipnych rozwiazan jak to sie zdarza u nas..
18 grudnia 2016, 15:13
A propos Brazylii , jest tam masę druciarstwa , generalnie wiekszość ,ale namierzyłem dwie firmy które adrestaurowują R E W E L A C Y J N I E buliki. Jest to mega profesjonalna robota, sam byłem widziałem na własne oczy, nie ma tam żadnej lipy, tym bardziej że maja oni dostęp do wszystkiech części, tam po prostu do bulika i ogra można kupić wszystko.
Auta , te odestaurowane jadą głównie na rynek zachodnioeuropejski, mają wielu odbiorców z UK, Hiszpanii, Włoch, nawet z Niemiec, no ale cena .................. , taki bulik musiałby kosztować w PL z granicach 150 tys, te auta są nawet z gwarancją, tak jak z fabryki.

Pomijając wszystko klimat jaki tam jest to jakbyśmy sie cofneli w Europie o 50 lat wstecz, jeździ mase ogrów m dużo gabów, w co czwartym domu na podjeździe jest garb, no po prostu czad, nie mogłem oczu oderwać
19 grudnia 2016, 14:01
stasiu napisał(a):Jest proste wyjasnienie czemu... Nie obrazajac nikogo ale polacy lubia odje... lipe.. Skladaj na sztuke w totalnie gowniany sposob... Niestety.. Niemcy akurat samochody mechanicznie staraja sie robic bez lipnych rozwiazan jak to sie zdarza u nas..

Nie widze różnicy w garbie robionym w polskim czy niemieckim garażu , przez pana Janka lub Hansa , na "słodko-kwaśnych niemieckich" częściach .
Podobny poziom fachowości i druciarstwa.
Nie wiem skąd to przeświadczenie że Hans w swoim garażu zrobi lepiej niż pan Janek w swoim .
Pomijam profesjonalne firmy specjalizujące sie w restauracji zabytkowych samochodów choć i na tym polu nie mamy się czego wstydzić . Więcej wiary w siebie bo polak też potrafi i nie rzadko lepiej.
19 grudnia 2016, 14:28
Dokładnie. Różnica jedynie jest w tym, że Her Hans zarabia lepiej niż przeciętny polak i stać go na lepsze zabawki do swojego garażu itd. Nie musi na czymś oszczędzać. Ale części ma do dyspozycji dokładnie takie same jak my. Nie wszystko da się kupić oryginalne z lat produkcji nawet w Niemczech. A też często nawet Niemiec może mieć problem w Niemczech kupić cześć NOS bo ich ceny jak już się gdzieś pojawią też potrafią być mocno z kosmosu.
19 grudnia 2016, 16:00
A ja jednak widze roznice.. I najbardziej widac to na zlotach.. Byc moze to wlasnie przez zarobki kombinujemy by bylo taniej.. A swiadczy tez o tym niemiecki tuv... Co prawda nie mysle tu tylko o autach typu garbus czy ogorek.. Nie jestem zbyt dobrze oblatany w temacie garbusa ale nadrabiam pomalu.. Jednak mam spore doswiadczenie w vw chlodzonych woda.. I uwierzcie badz nie ale polskie auta naprawde potrafia zaskoczyc.
19 grudnia 2016, 16:54
Niemcy też latają gazetami i pianką dziury, żeby TUV przejść.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
19 grudnia 2016, 17:51
Myślę że już teraz różnica w zarobkach nie jest istotna. Hans lub pan Jasio który flexem katuje swego garba w swoim garażu robi to bo ma takie hobby albo dlatego że go nie stac na remont u Memmingera .
Bardziej liczy sie upór , umiejętności i końcowa wizja swego dzieła.
Tak jak Jankom tak i Honsom oraz Johnom czesto gęsto brakuje wytrwałości i niedokończone dzieła można zobaczyć na ebayu . Zdarza sie że takie dzieło kończone jest w popiechu przy pomocy gazet , pianki , betonu i szpachli.
Powoli remontuje swojego Karmanna który przeszedł kiedyś amerykański remont. Progi po całości a błotniki w niektórych miejscach są trzywarstwowe ! Zamiast wyciąć zgniliznę szła na to druga blacha a jak ta zgniła to następna no i oczywiscie szpachla , szpachla... a pod szpachlą rdza.

← Luźne dyskusje