Jaki gaźnik???

8 lutego 2017, 23:33
Witam. Czeka mnie zakup nowego gaźnika, do mojego Garbusa z silnikiem 1,2. W sklepie garbusowym są takowe, za nieco ponad 700 złotych. Rozmawiałem z Bartkiem i ma on do wyboru gaźniki dwóch firm: Brosol (brazylijski czy meksykański) oraz "duńczyk" (Dania). Bartek mówi, że to praktycznie to samo, nawet cena taka sama. Ja jednak wolałbym się Was poradzić- czy jeździ ktoś na gaźnikach tych firm? Jakie macie doświadczenia? Czy to naprawdę to samo? Pomóżcie, bo to zakup za 700 złotych, a nie za 70 i chciałbym po wymianie jeździć bezproblemowo, jak przez ostatnie lata...
Tylko VW Garbus...
9 lutego 2017, 00:19
Nie. Zepsuli mi robotę. Cieknie itd. Jest decyzja, że kupuję. Na tej pseudoregeneracji straciłem 250 złotych i lipa...
Tylko VW Garbus...
9 lutego 2017, 08:24
Na miejscu, u siebie, gaźnik zniszczony... Zna ktoś wymienione wyżej gaźniki?
Tylko VW Garbus...
9 lutego 2017, 08:44
szczerze do 1,2 kupiłe bym jakis wiare swiezy gaznik np z mexa i pewnie bedzie kosztował ze 200zł
9 lutego 2017, 09:25
Eee, zobacz- czy ktoś, kto ma swojego Garbusa sprzeda za 200 złotych super sprawny gaźnik? Ja też mogę teraz sprzedać mój za 150. Niby mi jeździł idealnie przez 10 lat, aż nieco zaniemógł. Dałem fachowcom do czyszczenia oraz wymiany uszczelek itd. I co? Gdzieś cieknie, gdzieś przepuszcza. Jest on do uratowania i zrobienia, ale ja nie mam na to czasu ani chęci. Mogłem go wysłać, tam gdzie mi radził znajomy, ale tam się długo czeka. Jednak po tym jak mi go zrobili w Bydgoszczy, chyba mogłem tak zrobić. Trudno. Ja chcę samochodem jeździć, a nie dwa miesiące bawić się z gaźnikiem. Muszę kupić nowy i tyle. Są rzekomo gotowe do montażu i praktycznie wyregulowane. Też bym wolał mieć ten, który był zamontowany, ale ja sam tego nie jestem w stanie załatwić.
Tylko VW Garbus...
9 lutego 2017, 09:27
Nie sądzę że gaźnik z pudełka, bez czyszczenia i regulacji będzie działać.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 lutego 2017, 09:35
Nie wiem. Podobno trochę tych gaźników posprzedawał i ludzie jeżdżą bez problemów. Muszę uwierzyć, bo w ogóle nie pojadę.
Tylko VW Garbus...
9 lutego 2017, 09:47
Zaskakuje mnie jak bez umiejętności wykonania podstawowych czynności serwisowych dajesz rade tyle czasu eksploatować garbusa :D generalnie markę brosol znam, a "jakiś dunskii" nie, więc białym ten pierwszy.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
9 lutego 2017, 10:03
Sam się sobie dziwię :-) 10 lat to mam do czynienia z obecnym białym Garbusem. Wcześniej były dwa. Nie wiem czy faktycznie mam takie szczęście? Nie mam nawet narzędzi na trasy :-) A robię nawet dalekie wyjazdy. Kocham Garbusy a one mnie i nie zawodzą. Jest jedna rzecz, którą potrafię zrobić- wykręcić i przedmuchać dyszę wolnych obrotów :-)
Tylko VW Garbus...
9 lutego 2017, 10:17
Wilk POLSKA napisał(a):Eee, zobacz- czy ktoś, kto ma swojego Garbusa sprzeda za 200 złotych super sprawny gaźnik? Ja też mogę teraz sprzedać mój za 150. Niby mi jeździł idealnie przez 10 lat, aż nieco zaniemógł. Dałem fachowcom do czyszczenia oraz wymiany uszczelek itd. I co? Gdzieś cieknie, gdzieś przepuszcza. Jest on do uratowania i zrobienia, ale ja nie mam na to czasu ani chęci. Mogłem go wysłać, tam gdzie mi radził znajomy, ale tam się długo czeka. Jednak po tym jak mi go zrobili w Bydgoszczy, chyba mogłem tak zrobić. Trudno. Ja chcę samochodem jeździć, a nie dwa miesiące bawić się z gaźnikiem. Muszę kupić nowy i tyle. Są rzekomo gotowe do montażu i praktycznie wyregulowane. Też bym wolał mieć ten, który był zamontowany, ale ja sam tego nie jestem w stanie załatwić.

Ja się z Tobą zgadzam, za to nie rozumiem regeneracji gaźnika na siłę. Trzeba bardzo długo czekać - co jak ktoś jeździ na co dzień? Kupowanie używki to też ryzyko - nie wiadomo kiedy zacznie przepuszczać albo odwalać coś ze ssaniem. Kupuj nówkę, wyreguluj w razie potrzeby i śmigaj!
9 lutego 2017, 10:49
Tak zrobię i wszystko. Ciekawe jak faktycznie będzie wyglądało natychmiastowe użycie gaźnika prosto z pudełka...
Tylko VW Garbus...
9 lutego 2017, 14:36
Oba rodzaje gaźników które ma Bartek są na jedno kopyto. Podobnie jak te quadrony, webery i inne kopie, które są w ofercie sklepów garbusowych to wyrób chiński. Tylko jedne są importowane przez brosola a inne Duńczyków. Jakość wykonania tych współczesnych gaźników pozostawia wiele do życzenia. Podobnie jak innych współczesnych części. Z działaniem jest tak samo. Działają. Raz lepiej raz gorzej. Zależy jak się trafi. Niestety tekst Bartka, że tyle tego sprzedał i nie było nigdy problemu jest typowy i chyba każdy z nas już go słyszał z jego ust nie raz :)
Wyregulowane nie są bo nie ma takiej możliwości żeby wyregulować gaźnik tak uniwersalnie, że będzie na każdym silniku działał dobrze. Tu też zależy wszystko od tego jak się trafi.
Najczęstsze problemu to zbyt duży luz na zębatce ssania. Nie celujący wkręt regulacji przepustnicy w zębatkę ssania. Szybko zużywający się napęd pompki przyspieszającej. Zacinanie się zaworka iglicowego. No i szybko zużywa się ośka przepustnicy. Do tego zestaw dysz także jest dobrany uniwersalnie co nie do każdego silnika się sprawdza. Bardzo często niedokładność wykonania głównego układu paliwowego sprawia że często występuje dziura trzeba podnieść poziom paliwa w komorze pływakowej by dało się przyspieszać.
9 lutego 2017, 15:08
We wspolczesnych tez potrafia być przedmuchy na wałku przepustnicy.

Ja bym na Twoim miejscu jednak szedł w ratowanie starego gaznika, albo zakupił 'nowy' stary i sam wymienił w nim uszczelki itp. To nie jest wielka robota, wymaga tylko dokładności i cierpliwości.
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy