na codzień??

10 sierpnia 2005, 12:01
Witam.

Od dawna nęka mnie pytanie: Czy Garbus nadaje się do jazdy codziennej?? Jak jest z awaryjnością( chodzi mi o uszkodzenia uniemożliwiające jazdę a nie np. nie dzaiałające wycieraczki czy nie otwierające się drzwi od wewnątrz).

A wy jeździcie Garbami na codzień czy zloty i Kościól w niedzielę??
10 sierpnia 2005, 12:36
mieszek napisał(a):Witam.

Od dawna nęka mnie pytanie: Czy Garbus nadaje się do jazdy codziennej?? Jak jest z awaryjnością( chodzi mi o uszkodzenia uniemożliwiające jazdę a nie np. nie dzaiałające wycieraczki czy nie otwierające się drzwi od wewnątrz).

A wy jeździcie Garbami na codzień czy zloty i Kościól w niedzielę??


no to żeś zasunął pytanie . Typowe dla nowicjusza. Niby czemu zrobiony Garbus ma się psuć :roll: . Ja na swoim 1.2 przez pol roku nic nie robilem. Zreszta w nowym aucie tez sie psuja rzeczy i to nie tak rzadko jak sie to wydaje.
www.kaferklub.com
10 sierpnia 2005, 13:34
Na codzień, do Kościoła ,na zloty, do kina,na zakupy......................itd.itd. Jak mam potrzebę( a jak nie mam to też, :wink: ) odpalam i jade

Awaryjnośc?...raz jak jechałem w deszzczu wysiadły wycieraczki - wszystko przez niedopatrzenie i brak konserwacji autka przez poprzedniego właściciela.

Będziesz dbał - będziesz jeździł .

pozdrawiam
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
10 sierpnia 2005, 13:39
Codziennie wozi do pracy moją żonę i czasami mnie. Co drugi weekend jeżdzimy ~120 km od Łodzi na działki. Zero problemów. Raz (jak były lipcowe upały) stopiła się izolacja od przewodu i jak wciskało się gaz to gasł ;-). Na codzień zero problemów uniemożliwiających jazdę.
10 sierpnia 2005, 14:18
Czyli najprościej mowiąc - dobrze utrzymanym garbem można jeździć na codzień(praca, zakupy, wakacje, to co ludzie robią mając toyoty czy ople)
10 sierpnia 2005, 14:21
mieszek napisał(a):Czyli najprościej mowiąc - dobrze utrzymanym garbem można jeździć na codzień(praca, zakupy, wakacje, to co ludzie robią mając toyoty czy ople)

Tak, tyle że z nieporównywalnie większa frajdą :wink:
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
10 sierpnia 2005, 15:13
No niewątpliwie, choć martwić może to że ludzie nie zakochani w garbusach twierdzą, że to samochód nie do użytku tylko tak okazjonalnie.......ale niech żyją w błędzie(nie wiedzą ile tracą ;P)
10 sierpnia 2005, 16:40
No ja też się pochwalę, że jeżdże garbem wszędzie, cały czas i bez przerwy.
I szczerze powiem - NIGDY mnie nie zawiódł:!: :!: :!:
Zawsze dojedzie do celu.

:-D
10 sierpnia 2005, 17:12
To ja dodam swoje, moj garbus zanim go kupilem byl transportem do pracy, szkoly i na weekendowe wypady zlotowe. Praktycznie wciaz w uzytku, w miescie, w korkach, itp... Kiedy znalazl sie w moich rekach, byl transportem zagranicznym, juz nie miasto a raczej i przewaznie autostrady, drogi ekspresowe, duze predkosci i dlugie 10 godzinne trasy non-stop. W obydwu tych rolach spisywal sie idealnie i az dziw bierze jak bardzo wszechstronne jest to auto. Tak jak pisali poprzednicy, dbasz - jezdzisz. Auto potrzebuje kontroli, plynow, regulacji jak kazde inne auto.

Na codzien ? Jak najbardziej ! :-D
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
10 sierpnia 2005, 20:07
zdecydowanie na codzien. sprawa jest prosta, kochasz --> dbasz --> jezdzisz --> masz nieporownywalna frajde i pewnosc ze to jest to cos czego innym autom zawsze bedzie brakowac :D
VW T1 1200 1971
10 sierpnia 2005, 21:50
Temat wałkowany 100 000 razy.
Garbus to jest samochód dużo bardziej niezawodny od niektórych współczesnych wynalazków między innymi dlatego, że nie ma się w nim co zepsuć. Jest prosty jak konstrukcja cepa i to jego siła ( między innymi ) mniej elementów mogących się zepsuć -> mniejsze prawdopodobieństwo awarii. Bardziej należy się kłopotac o stan blach niż o to że się coś skrewi.

Poza tym rzecz która mnie dziwi najbardziej to następująca dysproporcja:
Z jednej strony laicy powtarzają niewiadomo gdzie ukute stereotypy, że garbus to nie samochód tylko kaprys, bo się psuje i jeżdzić nie chce, powony i tak dalej mimo, że nigdy garbusa nie mieli i nie wiedzą o co chodzi. Ale jak już się rozmawia o konkretach to wymagają od tego samochodu newiadomo czego.
Nie mam pojęcia skąd wziął się ten stereotyp, ze garba nie powinno się traktować poważnie. Niby dlaczego? w czym on jest gorszy od wspóczesnych mu aut? Ano w tym, ze auta z tamtuch lat w dużej mierze są na złomowiskach lub w muzeach, a garby dalej jeżdżą?
Z jednej strony mówią, że stary i w ogóle, a porównują go do aut współczesnych. Chciałbym zobaczyć te nowe plastiki za te 30 lat. Który z nich bedzie jeżdził i będzie miał taką rzeszę fanów. Smart? :P


8Ball - Święta racja. Część garbusiarzy rzeczywiście jeżdzi od swięta, ale
to z reguły dlatego, ze ceny paliwa są ostatnio horrendalne.
PS.:Jak tam w UK?
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
11 sierpnia 2005, 08:45
smart? hahahahahahahahaha..... :-D :-D :-D :-D no coś tak brzydkiego to nie wiem kto wymyślił.....dlatego ciągnie mercedesa w dół....he he.
kto takie g..... kupi?

garb jest ok. tylko trzeba dbać no bo ma już te swoje lata, nasz ma 35 no i wiadomo w tym wieku to....jest już dojrzałym facetem :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
11 sierpnia 2005, 11:07
Garbus jest na codzien super!! Np. jak zapomnisz zatankowac to zgasnie Ci dopiero pod najblizsza stajca tak zebys nie musial pchac, jak zechce sie cos poluzowac to poluzuje sie w domu zebys mogl przed wyjazdem to dokrecic, naprawic!! Ty dbasz o zdrowie garba, on zas o Twoje!! :D

Pozdrawiam
F126p 1983
F126p 1990
Skoda Favorit 1991
Mazda Miata 1991
Volvo 240 D6 1993
11 sierpnia 2005, 12:19
rebel napisał(a):Temat wałkowany 100 000 razy.
Garbus to jest samochód dużo bardziej niezawodny od niektórych współczesnych wynalazków między innymi dlatego, że nie ma się w nim co zepsuć. Jest prosty jak konstrukcja cepa i to jego siła ( między innymi ) mniej elementów mogących się zepsuć -> mniejsze prawdopodobieństwo awarii. Bardziej należy się kłopotac o stan blach niż o to że się coś skrewi.

Poza tym rzecz która mnie dziwi najbardziej to następująca dysproporcja:
Z jednej strony laicy powtarzają niewiadomo gdzie ukute stereotypy, że garbus to nie samochód tylko kaprys, bo się psuje i jeżdzić nie chce, powony i tak dalej mimo, że nigdy garbusa nie mieli i nie wiedzą o co chodzi. Ale jak już się rozmawia o konkretach to wymagają od tego samochodu newiadomo czego.
Nie mam pojęcia skąd wziął się ten stereotyp, ze garba nie powinno się traktować poważnie. Niby dlaczego? w czym on jest gorszy od wspóczesnych mu aut? Ano w tym, ze auta z tamtuch lat w dużej mierze są na złomowiskach lub w muzeach, a garby dalej jeżdżą?
Z jednej strony mówią, że stary i w ogóle, a porównują go do aut współczesnych. Chciałbym zobaczyć te nowe plastiki za te 30 lat. Który z nich bedzie jeżdził i będzie miał taką rzeszę fanów. Smart? :P


8Ball - Święta racja. Część garbusiarzy rzeczywiście jeżdzi od swięta, ale
to z reguły dlatego, ze ceny paliwa są ostatnio horrendalne.
PS.:Jak tam w UK?

Sto procent racji, z tym że z małą poprawką, dla niektórych nie liczy sie kompletnie fakt, że garb jest w stanie wytrzymać tak długo,a te plastikowe auta za 30 lat będą już występowały jako produkty po przetworzeniu surowców wtórnych-żyletki itp bo niektórzy mają do samochodów czysto użytkowe podejście i wystarczy im żeby jeździł bo i tak go zmienią za 4 lata.
Ja zawsze będę lubił mojego starucha :) choć chciałbym też kiedyś mieć drugi wóz, jako woła roboczego, na zimę-sól i inne niesprzyjające okoliczności, jednak czasem szkoda garba.
11 sierpnia 2005, 14:01
no tem bardziej jak się w niego parę groszy włożyło :wink: .....masz rację ja musze naszego zabezoieczyć ale jak sobię pomyślę co trzeba zrobić to mi się włosy jeżu jeżą...
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))

← Pytania i problemy