Rano zimniej i już marudzi....

19 września 2005, 10:47
Znów to samo - klimat się ochłodził, poranki coraz zimniejsze i zaczeło się to czego nie lubie.Rano odpalam Garba a on do mnie mówi, że nigdzie dziś nie pojedzie...odpalam 2 raz zagadał, ale z garażu się wychylić nie chciał. 3 próba...wyjechałem.Dojazd do 1 skrzyżowania - zgasł.i tak samo na następnym i dalej...temat rzeka i kilka razy był poruszany.reguluję i ustawiam co jakiś czas( mniej więcej co 200 km ostatnio nawet :? )

Dochodze do wniosku, że zapłonu i gaźnika juz chyba się nieda dobrze ustawić, chyba już tak mocno sie wyeksploatowały, że pora zakupić nowe...

A może to czas na generalkę silnika? zima idzie,więc przydaloby się...

A może to cs innego??

mam dziwne wrażenie, że silnik mi pada i to sa jego ostatnie tygodnie - dni...

dobrze że składam 2 :twisted: ( obym do zimy zdążył.....) :roll:
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
19 września 2005, 11:52
wg mnie to problem tkwi w regulacji gaznika lub elektrozaworze tym od wolnych obrotow ktory jest wkrecony w gaznik i z niego wychodzi kabelek, sprawdz czy po przekreceniu kluczyka slychac z tylu cykanie.
19 września 2005, 18:02
Rozumiem ze ssanie tez wyregulowane?
Czy to jest zwiazane z temperatura, czy bardziej tym ze jest wilgotno? Czytaj - czy nie masz starych kabli?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 września 2005, 18:13
Kable nówki - może i badziewiaste( bo Empi) ale sa.jeżdżę na nich jakiś miesiąc. Nowe przewody,elektrozawór ok.gaźnik rególowany był ok miesiąca temu po zmianie przewodów, pompki paliwowej i ustawianiu zapłonu.

jak wracałem z pracy i było cieplej to pracował juz ok.

Wracając do przewodów- wcześniej miałem problem że spadał mi przewód od 4 cylindra, myślałem, że sa juz za luźne i kupiłem nowe.

Zeszłej jesieni/zimy miałem ten sam problem, który znacznie utrudniał jazdę.

Może to cewka napiecia???a może nie...

a najśmieszniejsze jest to że w gaźniku mam cos w stylu " turbo-dziury" dodaję gazu- Garb nic a po chwili - zaczyna jechać.. dziwne.Albo ja coś nie tak robię, albo tego już na prawde nie da się wyregulować
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
19 września 2005, 18:42
Gaznik tzn ssanie tez?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 września 2005, 08:12
Tak mi się wydaje.ssanie przestawiałem w czerwcu na tryb letni,czy jakoś tak, gdyz miałem wrażenie, że pali więcej niż powinien.tyle. Jesli jest jeszcze jakiś sposób regulacji ssania to czekam na wskazówki.
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
20 września 2005, 09:04
wiesz ,poruszyłeś temet który miałem lada chwila zapodać..mam od teraz to samo,nie chodzi jak powinien nie wkręca się na obroty i ma też opóźnienie w wystartowaniu (ja mu w gaz o on.....zgasł)
-nowy olej,
-nowe przewody,
-nowe świeczki,
....??
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
20 września 2005, 10:16
Przestaw ssanie na tryb zimowy. To za proste zeby bylo przyczyna, ale objawy moga na to wskazywac. Skale na bebenku traktuj orientacyjnie, nie scisle.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 września 2005, 11:41
Takie naiwne pytanko - jesli kable zapłonowe mimo juz dość długiego okresu uzytkowania nie maja absolutnie żadnych przebić to czy mozna je uznać za sprawne ?????/
Bo tak same z siebie to chyba przewodnictwo utrzymuja dośc długo .....
"My hovercraft is full of eels"
20 września 2005, 12:06
Jedna osoba z tego forum miala kiedys, jak kojaze, przewody ktore tak dzialaly ze nie dalo sie podlaczyc stroboskopu, tak fajna i regularna iskre dawaly ;)
Jak sa sprawne to sa sprawne. Sek w tym ze trudno to rozpoznac bo sie psuja stopniowo i poza ekstremalnymi przypadkami nie daja wyraznych wskazan co do swojego zuzycia.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 września 2005, 12:08
J anie jeździłam moim tydzień i .. niespodzianka. wsiadam, przekręcam kluczy i - nic. KOntrolki ładnie się świecą, światła, wszystko dobrze. Wytargałam akumulator na noc do piwnicy (bo tylko to mi przyszło do głowy i tylko to potrafię zrobić), podłączyłam do prostownika. Dziś włożyłam akumulator i odpalił. Dziwi mnie jeszcze jedno. Akumulator kupiłam w kwietniu - nówka. Mam nadzieję, że to nic poważniejszego.
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
20 września 2005, 12:46
co do tej turbo dziury to wskazuje ona zuzycie gaznika, mialem tak przed regeneracja mojego gaznika, po regeneracji sie skonczylo, zaloz inny gaznik jak masz mozliwosc i sprawdzic co i jak
20 września 2005, 13:20
od 1.3AB powinienes miec 31pict 3 badz pict 4, sprobuj, zobaczysz co sie bedzie dzialo

← Pytania i problemy