Qcyk napisał(a):Znów to samo - klimat się ochłodził, poranki coraz zimniejsze i zaczeło się to czego nie lubie.Rano odpalam Garba a on do mnie mówi, że nigdzie dziś nie pojedzie...odpalam 2 raz zagadał, ale z garażu się wychylić nie chciał. 3 próba...wyjechałem.Dojazd do 1 skrzyżowania - zgasł.i tak samo na następnym i dalej...temat rzeka i kilka razy był poruszany.reguluję i ustawiam co jakiś czas( mniej więcej co 200 km ostatnio nawet)
Dochodze do wniosku, że zapłonu i gaźnika juz chyba się nieda dobrze ustawić, chyba już tak mocno sie wyeksploatowały, że pora zakupić nowe...
A może to czas na generalkę silnika? zima idzie,więc przydaloby się...
A może to cs innego??
mam dziwne wrażenie, że silnik mi pada i to sa jego ostatnie tygodnie - dni...
dobrze że składam 2( obym do zimy zdążył.....)
ja mam ten sam problem w ogorku:( tez sa problemy zaraz po odpaleniu - poprostu odpala fajnie , przejade pare(set) metrow do skrzyzowania i zonk gasnie i tak przez najblizsze 1-2 km, musze go "gazowac" by jako tako chodzil przez ten czas:(
problem znika jak dam ssanie maxa(ale mija sie to z celem bo wtedy nawet po 25 min jazdy nie do konca sie wylancza)