vwandal napisał(a):Waldi napisał(a):Skoro tak twierdzisz to rozwiń temat. Bo jeśli się pomyliłem, to może warto z korzyścią dla wszystkich sprostować błędy. Samo stwierdzenie "nie do przyjęcia" jest nie do przyjęcia.
Według twojego rozumowania niższe napięcie zasilające żarówkę wymusi płynięcie większego prądu. Tak nie jest bo gdyby tak było to zerowe napięcie wymusiło by płynięcie nieskończenie dużego prądu.
Prawdopodobnie twój błąd w rozumowaniu leży w założeniu że żarówka ma moc stałą i niezmienną . Tak nie jest. Moc żarówki podawana jest dla konkretnych warunków . W tym przypadku dla napięcia 12V . Jeśli dasz większe napięcie to moc wzrośnie bo wzrośnie płynący prąd i na abarot , mniejsze napięcie to mniejszy prąd i mniejsza moc .
Dlatego jak siada akumulator to żarówka świeci słabiej. Słabiej może świecić jeśli koroduja styki wzrasta opór złącza bo sumują się opory zarówki i złącza oraz występuje duży spadek napięcia na złączu . Mamy nizsze napięcie i mniejszy prąd a żarówka ledwo się żarzy .
Kolega ma 100% racji. Moje założenie dotyczyło tylko i wyłącznie wyliczeń na potrzeby ustalenia odpowiedniej średnicy przewodu. Parametry żarówki np. moc podawana jest dla napięcia znamionowego 12V, które przy sprawnej instalacji nie występuje. Jeżeli do wyliczenia prądu przyjmiemy rzeczywiste napięcie ( 13,6 - 14 V ), a moc podaną na żarówce, wynik będzie odbiegał od rzeczywistego.
Tak czy inaczej do obliczeń powinno się przyjmować parametry nominalne odbiorników prądu.