Ja tam ostatnio byłem, wymiana oleju, świec, plus dwie naprawy (elektryka, zamek i montaż schowka) 240 zł. Nie wiem czy to mało, samochód jeszcze jeździ, z tym, że po dwóch dniach odkryłem małe wgięcie zderzaka tylnego i zarysowanie błotnika. Nie pamiętam, żeby to było przed wizytą tam....niestety odkryłem to za poźno....
Chyba nie mam jakoś szczęścia do mechaników.
Aha, skoro się pojawił ten temat. Parę osób widziało mój bolid i widziało ile z nim może być ewentualnie pracy przy remoncie.
Co myślicie o cenie 10000 za remont? Taką cenę podał mi właśnie pan Adam. Jak dla mnie, to za dużo, ale może ktoś mi , Piotrek, wytłumaczy z czego wynika taki, poziom cen?
Z fachowości? Z cen części? Z robocizny? Bo wszyscy na tym forum wiedzą, że remont blacharski można bardzo fachowo i dobrze wykonać za pół tej ceny. Czemu tu tak drogo?