kolor felg

25 października 2005, 14:15
E tam, mozna pomalowac jakakolwiek farba czarna, zza felg bedzie wygladac dobrze nawet jak troche pooblazi. Srebrzanka to bedzie tu srebrno, tam czarno-brudno, tam rdza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 października 2005, 19:12
w wakacje w Łodzi piaskowałem i malowałem proszkowo po 50 zł od sztuki ale musiałem dostarczyć same felgi potem czekała mnie jeszcze wyważanie itd, ale to było dość tanio tak normalnie to chcieli 70-100 zł (czasem wyważanie gratis) za sztukę
i polecam ten sposób malowania felgi wyglądają super i wygląda że jest to sposób dość trwały a co najważniejsze
GARBI WYGLĄDA ŚLICZNIE

a kolor wybrałem biały gdyż budę mam niebiesko-białą (na zdjęciu obok felgi są srebrne ale mogę przesłać aktualną fotkę)
pozdro
25 października 2005, 21:52
Czy w felgach Weltmeister (czy jak to sie tam pisze :D ) ma być jakiś kołpaczek? może mi ktoś wysłać zdjecie jak to ma wyglądac w oryginale?
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
27 października 2005, 17:29
qubek napisał(a):E tam, mozna pomalowac jakakolwiek farba czarna, zza felg bedzie wygladac dobrze nawet jak troche pooblazi. Srebrzanka to bedzie tu srebrno, tam czarno-brudno, tam rdza.
Ale jak sie bębny zagrzeją np. po zjeździe z górki to jakakolwiek inna farba poodpryskuje- porządna srebrzanka bedzie jednolito srebrna ze 2 lata ....
"My hovercraft is full of eels"
27 października 2005, 17:35
Juz przy pierwszej jezdzie sie jeden zagrzal. Tak ze az stanal, dym smrod. Z winy nowych szczek i za scislej regulacji. Porobily sie purchle, ale jakos nic nie poodpryskiwalo a juz kilka miesiecy jezdze. Nawet jesli to tego nie widac, a mam aluminiowe felgi, ktore bardzo eksponuja beben. Wlasnie dlatego zdecydowalem sie na malowanie, bo niby to glupie ale widok rdzawego bebna zgrzyta troche, a tak jest czarny i nie razi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
27 października 2005, 18:54
qubek napisał(a): mam aluminiowe felgi, ktore bardzo eksponuja beben.
oj piękne są te Twoje felgi... ATS to jest to!!!
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
27 października 2005, 21:50
Jak mialem jeszcze oryginalne stalowki garbusowe, to je malowalem wlasnorecznie. Ladnie wyczyscilem szczotka, gdzieniegdzie papierkiem wygladzilem - potem podklad i na to farba - ladna srebrzanka. Efekt przez pol roku byl niezly, ale juz po zimie lakier zaczal warstwami odpadac, wiec jedynym racjonalnym wyborem jest malowanie proszkowe, koszta moim zdaniem nie sa za wielkie, w granicach 50 zl a efekt murowany, wypiaskowac mozna wszedzie, najlepiej na fuche :P podjechac gdzies na jakas budowe ( najlepiej mostu) tam taki sprzet posiadaja i za flache zapewnie sie zgodza. Teraz problem mam z glowy bo zalozylem chromowane felgi :-D Co do bebnow to mam pomalowane srebrzanka wytrzymujaca do 500 stopni, pol roku minelo i nie zanotowalem zadnego ubytku lakieru, co ciekawe farba reaguje tez z podlozem dlatego tak dlugo sie trzyma i zachowuje kolor.
Mexyk '84

Garbatastokrotka.pl
27 października 2005, 21:55
Dzięi qubek za foto! Ten kolpaczek jest montowany zamiast tego który przykrywa łożysko i nakrętke piasty? Gdzie moge dostać takie kołpaczki?
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
27 października 2005, 23:40
Prawie na pewno oprocz, nie zamiast. Tamtego nie zdejmuj - oslania lozysko i trzyma linke predkosciomierza.
Ja malowalem sprajem i trzyma lat kilka. Wiec bez sensu to nie jest.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 października 2005, 09:48
ja swoje stare bębny też miałem pomalowane przez jakiś czas zwykłą farbą i to na żółto bleeee :smt078 :smt078 :smt078 :smt078 i farba nie schodziła ale efekt kolorystyczny był masakralny przez tą barwę :smt078 :smt078 :smt078 teraz są srebrne, te nowe też będą srebrne :-D :-D :-D :-D
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy