Nie paliiii.....

16 listopada 2005, 13:57
Dojechałam w niedzielę to 100 kilometrów od Bytowa do Koszalinia bez większych problemów. To znaczy: podczas jazdy moje światła świrowały: raz były mocniejsze, raz słabsze, zauważalne było też to na podświetleniu licznika.

Niestety w poniedziałek Tofik się zbuntował. NIe mam daleko na uczelnię, a jednak już wystąpiły problemy: zachowywał się, jakby nie miał paliwa=dławił się, aż w końcu zgasł... i to na przysłowiowy "amen". Zauważyłam już w niedzielę, że czuć paliwem. Teraz stoi od poniedziałku na parkingu przed uczelnią i marznie, i moknie, i ma ogólnego focha. Objawia się to w ten sposób, że wszystko łądnie kręci, ale nie odpala. Jak już się zdarzy, że jednak odpali, to jest to chwilka (kilka sekund), pracuje nierównomiernie i gaśnie. Nie wiem co zrobić... co to może być? Dziś chyba znajdę kogoś, kto zaholuje mnie do jakiegoś warsztatu... zła jestem jak osa :(

pozdraVWiam, mam nadzieję, że nie macie żadnych problemów z Waszymi wiatrołapami
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
16 listopada 2005, 14:25
Moze rzeczywiscie nie ma paliwa, bo jak sama piszesz objawy na to wskazuja. Moze ten twoj fachura po pijaku nie zalozyl cybanta gdzies na przewod paliwowy i po prostu benzyne rozlalas?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
16 listopada 2005, 14:57
własnie po naprawach u fachowca dzieja sie takie zeczy......jak wyjmował silnik mógł cos spiepszyc z zasilaniem.....
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
16 listopada 2005, 17:41
Na 95% zawiesil sie zaworek iglicowy w gazniku. Zalewa silnik i kapie benzyna dlatego smierdzi.
Mialem dokladnie tak samo kiedys. Odpalal czasem nierowno sie wkrecal i zaraz gasl i dupa juz.

Aha zawiesil sie w pozycji otwartej. Ponawalaj czyms z gory w gaznik w komore plywakowa.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
16 listopada 2005, 19:06
Wczoraj miałem podobny przypadek- jechałem sobie spokojnie i zgasł silnik. Po kilku nieudanych próbach odpalił ,chodził nierówno i zgasł. Spróbowałem znowu odpalić i nic ,obszedłem go, odlałem się i zapalił. Na początku jakby na 1 gar chodził ale po chwili się rozkręcił i pojechałem. Disiaj też jeźdiłem i wszystko jest ok. (Paliwem też śmierdziało).
Możesz mieć BARZANT rację z tym "zaworkiem"
16 listopada 2005, 19:10
Te zaworki w gazniorach to masakra, mi sie ciagle zawieszaly albo zamykaly albo otweraly boszzzzz, kupowlem nowe zaworki iglicowe i tez sie zawieszal czasem. Dobrze ze w dellorto jest patent ktory zapobiega zacinaniu zaworka (takie wasiki sa do plywaka przyczepine ktore dodatkowo zaworek popychaja)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
16 listopada 2005, 22:50
zaworek iglicowy raczej bym wyeliminował chociaż może czasem też to być nie powiem ;-) . W takiej sytuacji może tez się pływak zawiesić ale jak pisze Magda sprawa ma się chyba inaczej gdyż:

"podczas jazdy moje światła świrowały: raz były mocniejsze, raz słabsze, zauważalne było też to na podświetleniu licznika"

to pewnie wina prądnicy cos mi się zdaje. wydaje mi sie jednak ze samo gasniecie nie ma z tym nic wspolnego.

Przede wszystkim to trzeba sprawdzić sam gaznik wiec to co mowi Barzant (zaworek iglicowy) i ogolnie dysze zobaczyc a takze kondensator bym sobie w takim przypadku sprawdził.

A pytanie czy jak juz odpaliłaś to był czarny dym z rur ???

Chyba problem paliwa to zbyt proste rozwiazanie tej zagadki ;-)
www.kaferklub.com
17 listopada 2005, 17:07
ogłaszam wszystkim że Tofik czuje się juz dobrze i okazało się ze spadł kabel z cewki
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
18 listopada 2005, 12:36
Ja mam alternator i jak mi spadajobroty na wolnych do bardzo niskich to tez mi swiatla przygasaja (zauwazam to dopiero jak dodam gazu to mi mocniej swieca) to jest czegos wina czy tak moze byc jak obroty spadja ponizej 1000 ?
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
18 listopada 2005, 13:26
Barzant napisał(a):Ja mam alternator i jak mi spadajobroty na wolnych do bardzo niskich to tez mi swiatla przygasaja (zauwazam to dopiero jak dodam gazu to mi mocniej swieca) to jest czegos wina czy tak moze byc jak obroty spadja ponizej 1000 ?

wczoraj wracajac ze szkoły maiłem jakby przebicia napięcia w samochodzie.
po dojechaniu do mechanika okazało się ze mam to samo - jak dodawał gazu przygasała mi lewa tylna lampa :? potem jak silnik spadł na wolne obroty lampa ledwo się paliła.dziwna sprawa.dziś albo jutro zagadka się rozwiąże.
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
18 listopada 2005, 14:13
Garbu poczuły wilgoć w powietrzu, a tak serio to trzeba obglądnąć(ale dziwny wyraz) instalację elektryczną ,masy, plusy,przeczyśćić (nasmarować) natowotować ,nawazelinować bo idzie zima i nie ma zartów..
oczyśćić klosze, sprawdzić żarówki itp. no i trąbkę żeby nią trąbić na zawalidrogi :-D
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
19 listopada 2005, 21:40
Barzant napisał(a):Na 95% zawiesil sie zaworek iglicowy w gazniku. Zalewa silnik i kapie benzyna dlatego smierdzi.
Mialem dokladnie tak samo kiedys. Odpalal czasem nierowno sie wkrecal i zaraz gasl i dupa juz.

Aha zawiesil sie w pozycji otwartej. Ponawalaj czyms z gory w gaznik w komore plywakowa.

Z tego co rozmawialem z Magdą to własnie o to chodziło :)
GG: (kontakt usunięty)
20 listopada 2005, 09:01
Mi Madzik pisała że przyjechał gość lawetą i okazało się że to Garbusiarz i zaobaczył że kabel na cewce nie jest założony i zrobił to i Tofikowi już nic nie dolegało
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
21 listopada 2005, 12:38
Plewka napisał(a):Mi Madzik pisała że przyjechał gość lawetą i okazało się że to Garbusiarz i zaobaczył że kabel na cewce nie jest założony i zrobił to i Tofikowi już nic nie dolegało

Tak dokładnie było. Aż mi się wtyd zrobiło, że sama tego kabelka nie zauważyłam. Facet bardzo sympatyczny, zapalony garbusiarz (anioły nade mną jednak czasem czuwają). A tyle nerwów straciłam ... ech...
boro napisał(a):Z tego co rozmawialem z Magdą to własnie o to chodziło

tak Ty mnie słuchasz :( ... ;)
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)

← Pytania i problemy