Nowy samochód

26 lutego 2004, 22:48
W Mad Max jezdzil Fordem Falconem XB
Co do choinki w rocznym Clio, to od czego gwarancja?
Fake Beetle? - bleee
Starletka byla ok, mocny silnik, ale to byl samochod, a Yaris to bardziej autobus, tyle za wielkosci (malego) samochodu - czyli bezsens, ale taka teraz moda
Co do rozsadku - gdybym traktowal samochod jako czysto uzytkowe toczydlo, poszukalbym rocznego z dokladnie sprawdzona i pewno przeszloscia i stanem - duzo tanszy od nowego i jeszcze na gwarancji. Ale niektorzy chca miec nowe i juz
Widze ze jestes przekonany do Yarisa i ze ci sie podoba. Z ciezkim sercem, bo uwazam ze to fatalna karykatura samochodu (jak duza czesc wspolczesnych) poradze Ci wiec - kupuj. Jakbys byl przekonany do np Corsy, poradzilbym Ci to samo. Bo to jest to samo.
Moim wlasnym rodzicom doradzilem nic innego jak Nubire. Tak, tak, dajewo. Ale byla 3 letnia, z maksymalnym wyposazeniem, silnikiem, kombi itd. Kosztowala grosze, bo byla z firmy i miala duzy przebieg (180 tys). Ale za to byla w pelni serwisowana (wiadomo, idzie w koszty, poza tym "dysponujacy" nie placil, wiec sobie np zmienial opony co roku itd). Pojezdza na niej jeszcze rok (na razie 2) i wymienia na kolejne auto z tej samej firmy. Psuc sie nie psuje, a na odsprzedazy pewnie niewiele stracimy, jesli wogole.
26 lutego 2004, 22:53
Za 100 tys można sobie kupić 2 DeLoreany, ale to nie jest samochód na zakupy dla pani domu ;);)
27 lutego 2004, 10:26
Co do tej gwarancji, sam wiesz jak działają ASO, jemu nie potrafili tego naprawić (tu akurat chodziło o czujnik airbagu) a był kilka razy. Oni potrafią jedynie wymieniać bezmyślnie całe moduły.
Wiesz co Qubek pomyślałem też o 206...to już jest sprawdzona konstrukcja i faktycznie design ma fajowy, wygląda dość rasowo. Z tym, że wydaje mi się, że Toyota wygrywa chyba technicznie, silnik ze ze zmiennymi fazami rozrządu, porównywalne silniki 1.3 w Toyocie i 1.4 w Peugeocie - 86 i 75 KM. Fakt japończyki są wysokoobrotowe, mi to jednak nigdy nie przeszkadzało. Wracając jednak do designu 206 CC, to by była fajna opcja, niestety nie w tej klasie cenowej. A co do klasycznego designu, ja swego czsu namawiałem matkę na Porsche 911 z lat 70...samochód jest jak dla mnie bomba. Za 50000 można mieć całkiem wyględny egzemplarz...jednak :( to by było rozwiązanie podyktowane sercem...wyobraźcie sobie takie autko i dojazdy do roboty w zimie, sól, dziury, jej!!!! Taki egzemplarz to tylko do garażu i na przejażdżki sobotnio-niedzielne :)
A co do DU, nawet serwisowanego, nie kupiłbym ;), jedyny model który jest fajny to Leganza, tam masz naprawdę dużo, za niewiele jak na ten segment kasy.
27 lutego 2004, 10:50
>Wiesz co Qubek pomyślałem też o 206...to już jest sprawdzona >konstrukcja i faktycznie design ma fajowy, wygląda dość rasowo.Z tym, >że wydaje mi się, że Toyota wygrywa chyba technicznie, silnik ze >ze zmiennymi fazami rozrządu, porównywalne silniki 1.3 w Toyocie >1.4 w Peugeocie - 86 i 75 KM.

Silniki Toyota ma rzeczywiscie fajne

>Fakt japończyki są wysokoobrotowe, mi to jednak nigdy nie >przeszkadzało.

Mi tez nie. Nie wiem tylko jak sie maja ceny poszczegolnych wersji silnikowych. Tzn nie ma sensu porownywac pojemnosci, ale moce. Przeciez Pug tez ma mocniejsze silniki, tylko wieksze pojemnosciowo - a to lepsze rozwiazanie. Nie wiem tylko jak sie maja ceny poszczegolnych modeli silnikowych Toyoty i 206tki.

>Wracając jednak do designu 206 CC, to by była fajna opcja, niestety nie >w tej klasie cenowej.

A mi sie akurat nie podoba, choc to oczywiscie kwestia gustu. Krotka maska, dlugi bagaznik, kabina prawie nad przednia osia - to ma byc samochod?

>A co do klasycznego designu, ja swego czsu namawiałem matkę na >Porsche 911 z lat 70...samochód jest jak dla mnie bomba. Za 50000 >można mieć całkiem wyględny egzemplarz...jednak :( to by było >rozwiązanie podyktowane sercem...wyobraźcie sobie takie autko i >dojazdy do roboty w zimie, sól, dziury, jej!!!! Taki egzemplarz to tylko >do garażu i na przejażdżki sobotnio-niedzielne :)

Nie bluznij! Porsche na przejazdzki sobotnio-niedzielne? To nie jakis frymusny samochodzik dla wydelikaconych bubkow, tylko samochod, ktory zostal skonstruowany, zeby nim jezdzic. Zreszta 911, nawet stara, bardzo dobrze nadaje sie do jazdy na codzien i to w zimie tez. Wiem od ludzi, ktorzy mieli z nimi sporo stycznosci. Pomaga tez w tym ich legendarna trwalosci i niezawodnosc

>A co do DU, nawet serwisowanego, nie kupiłbym ;), jedyny model który >jest fajny to Leganza, tam masz naprawdę dużo, za niewiele jak na ten >segment kasy.

Mielismy wybor - Nubira kombi albo Laganza. Silnik ten sam, wyposazenie to samo, wielkosc w srodku ta sama, tylko Laganza miala skore (ktorej fanem nie jestem) a Nubira welur i druga, wazniejsza cecha - Nubira byla kombi, a Laganza nie miala nawet rozkladanego oparcia siedzen z tylu. No i Laganza ma znacznie wiekszy spadek wartosci - jest kompletnie nieprestizowa, a z drugiej strony - niepraktyczna
A wybor byl naprawde dobry, jest to samochod niezawodny, dobrze wykonany, wnetrze bardzo dobrej jakosci (Nibira II) Ustepuje innym samochodom klasy beznadziejnym ukladem kierowniczym, zawieszeniem silnika (zmienianie biegow) i miekkim zawieszeniem (choc mozna wszystko podmienic na Vektre). Ale ze ja tym samochodem nie jezdze, a jestm wozony, to tego nie dostrzegam :)
27 lutego 2004, 11:43
[quote="qubek"]

>Mi tez nie. Nie wiem tylko jak sie maja ceny poszczegolnych wersji >silnikowych. Tzn nie ma sensu porownywac pojemnosci, ale moce. >Przeciez Pug tez ma mocniejsze silniki, tylko wieksze pojemnosciowo - a >to lepsze rozwiazanie. Nie wiem tylko jak sie maja ceny poszczegolnych >modeli silnikowych Toyoty i 206tki.

Peugeot, wypada drożej, wersja z silnikiem 1,6 110KM to już ponad 50 tys, 75KM 1.4 wypada też stosunkowo drożej od Yarisa 1.3. Wyposażenie podobne z przewagą Yarisa.



>Nie bluznij! Porsche na przejazdzki sobotnio-niedzielne? To nie jakis ?>frymusny samochodzik dla wydelikaconych bubkow, tylko samochod, >ktory zostal skonstruowany, zeby nim jezdzic. Zreszta 911, nawet >stara, bardzo dobrze nadaje sie do jazdy na codzien i to w zimie tez. >Wiem od ludzi, ktorzy mieli z nimi sporo stycznosci. Pomaga tez w tym >ich legendarna trwalosci i niezawodnosc

Nie, że mam na myśli jakieś bluźnierstwa, ale chyba by mi było szkoda. Awaryjność jest b. mała, faktycznie, tylko wyobraź sobie koszty jakiejś drobnej naprawy...ceny części itp. Z tym zawsze się należy liczyć, a ceny mogą być naprawdę wysokie.

Dzięki za uwagi...o Porsche pomyślę dla siebie ;)
27 lutego 2004, 11:59
Za tę samą cenę co 911 proponuję DeLoreana a przynajmniej stal nierdzewna ;)

pozdrawiam
27 lutego 2004, 15:13
Whyshchuck napisał(a):Za tę samą cenę co 911 proponuję DeLoreana a przynajmniej stal nierdzewna ;)

pozdrawiam

A to dopiero jest bluznierstwo! ;) Sorry, ale co za porownanie. Wiem, DeLorean to smieszny samochod, ale nic ponadto, po prostu ciekawostka. Pod zadnym wzgledem nie dorasta do piet 911. Nie wdajac sie w szczegoly, byl to samochod po prstu nieudany. A 911 jest jednym z najbardziej "udanych" samochodow w historii
27 lutego 2004, 19:49
Ale Porshe 911 przy 95 mph nie przenosi w czasie ;)

a tak btw to chętnie posłucham co było skaszanione w DMC

pozdrawiam
27 lutego 2004, 20:08
Jak Ci bardzo zalezy, to moge poszukac artykulow o nim. Ale moje "archiwum" jest mocno zabalaganione :( Z tego co pamietam, jego historia wiazala sie z gosciem, ktory roztaczal przed wszystkimi (czyt inwestorami) kosmiczne wizje, a wyszla z tego wielka klapa. Samochod nie odniosl sukcesu ani pod wzgledem sprzedazy, ani osiagniec sportowych, ani jako auto prestizowe dla (bogatych) koneserow - nic. Przedsiweziecie padlo. Jest wiele "wielkich" samochodow, ,ktore sie nie sprzedawaly czy cos. Nie w tym rzecz. Ten samochod nie ma jakiejs wybitnej cechy. Jest dziwaczny, niezwykly, to prawda. Oczywiscie przez samo to ma fanow (teraz) Ale nie wiem co w nim takiego co by dorownywalo 911. Nie pamietam dokladnie jego historii, jak wiesz cos wiecej na jego temat, to napisz.
Nie twierdze ze to jest jakies "denne" auto. Ale kudy mu do 911
A przenoszenia w czasie (zreszta 90% swoich "sukcesow" zawdziecza filmowi) nie oferowano w standarcie :)

← Pytania i problemy