kupuję garbusa

9 grudnia 2005, 19:20
Cześć wszystkim! Zastanawiam się nad kupnem Garbusa. Takiego za 5-6tyś zł. Czy takim Garbusem da się po prostu jeździć czy raczej bedzie on wynagał nieustannego "dłubania". Bo zależy mi na aucie, którego się uzywa, a nie remontuje wciąż. Ale z drugiej strony Garbusy są takie piękne.. :) Proszę o opinię.
9 grudnia 2005, 19:32
Wiekszosc Garbusow w tej cenie, jak i wiekszosc w ogole nie jest w dobrym stanie, ale dorwac cos mozna. Ostatnio znajomy kupil i codziennie do szkoly jezdzi. Ale dlubie tez przy nim (a wlasciwie - dlubie przy tym Garbie moj brat ;) ). Remontow nie robi, powaznych rzeczy tez nie, ale jezeli nie chcesz dlubac - nie kupuj Garbusa
Uzyj fukncji szukaj, temat byl walkowany na wszystkie sposoby juz nie raz
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 grudnia 2005, 19:36
Najważniejsza rzecz blacha, jeśli już coś znajdziesz, bardzo dokładnie posprawdzaj, reszta to mniejszy problem.
9 grudnia 2005, 19:41
generalnie prawda to co mowia przedmowcy. ciezko znalezc cos przy czym sie nie bedzie dłubało. Jak szukac to zdecydowania najwazniejszym kryterium jest blacha. reszta to pikus w sumie ;-)
www.kaferklub.com
9 grudnia 2005, 21:21
Garbus to takie fajne auto że gdy dłubiesz przy nim sprawia mu to przyjemność :)
Każdy Volkswagen to tysiące idealnie dopasowanych, współpracujących ze sobą elementów.
9 grudnia 2005, 22:39
jak robisz przy Garbusie to sprawia Ci to przyjemność a poza tym nie zważasz na wszelkie przeciwności typu zimno w garażu czy też inne takie tam... liczy się to że jesteś z Garbusem
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
10 grudnia 2005, 00:55
Plewka napisał(a):....nie zważasz na wszelkie przeciwności typu zimno w garażu czy też inne takie tam... liczy się to że jesteś z Garbusem

ja polecam wizyte u specialisty od glowy....ewentualnie seksuologa albo kogos, zboczenia sa zle, kosciol ich zabrania.

;]
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
10 grudnia 2005, 12:08
ja za swojego dałem nieco mniej niż 5 kilo zł, i jest na prawde bezawaryjny, wymaga lekkich poprawek blacharskich (zewnetrznie) ale podłoga jest cała, smigam nim na codzień i nie nażekam, za te pieniadze w takim razie maozna kupic garba w którym sie nie bedzie grzebać
ja polecam wizyte u specialisty od glowy....ewentualnie seksuologa albo kogos, zboczenia sa zle, kosciol ich zabrania.
e tam zaraz złe....ja lubie swoje zboczenie na punkcie swojego samochodu, ba powiem nawet ,ze kocham mojego garbika :D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
10 grudnia 2005, 13:06
Plewka napisał(a):jak robisz przy Garbusie to sprawia Ci to przyjemność a poza tym nie zważasz na wszelkie przeciwności typu zimno w garażu czy też inne takie tam... liczy się to że jesteś z Garbusem

Jak już mam coś robić to chyba jednak w ogrzewanym pomieszczeniu a nie na ziemi skutej lodem.
Blazlov napisał(a):ja polecam wizyte u specialisty od glowy....ewentualnie seksuologa albo kogos, zboczenia sa zle, kosciol ich zabrania.

;]

Buhehehehe
10 grudnia 2005, 16:20
Blazlov napisał(a):
Plewka napisał(a):....nie zważasz na wszelkie przeciwności typu zimno w garażu czy też inne takie tam... liczy się to że jesteś z Garbusem

ja polecam wizyte u specialisty od glowy....ewentualnie seksuologa albo kogos, zboczenia sa zle, kosciol ich zabrania.

;]
Nie będę tego komentował bo obawiam się że znów mogłoby to być źle zrozumiane

Właśnie wróciłem z garazu i mimo że jest w nim zimno to nie przeszkadza mi to
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy