Czy jest jakis sportowy aparat zapłonowy??

22 grudnia 2005, 19:00
Witam

tak jak wyzej......czy jest jakis sportowy aparat?, wiem ze w eurocompani jest sportowy aparat MALLORY i sa tez jakies z firmy MSD BILLET. Wogole oplaca sie miec sportowy aparat zapłonowy w 1.6 ??

Z gory dzieki za info

Pozdrawiam!!!
Fajne życie z garbusami!!
22 grudnia 2005, 19:19
podobno MALLORY daje świetne efekty, i podobno jak masz kase to bierz i sie nie zastanawiaj, podobno bo tak czytałem z doświadczenia tego nie wiem....
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
22 grudnia 2005, 20:02
Sportowy? A co to by mialo znaczyc?
Mallory jest bardzo dobry, polecam.
MSD jest lubiany na zachodzie wsrod scigantow, mozna do niego dokupic od cholery potrzebnych w wyscigach modolow ograniczajacych obroty na poszczegolnych biegach itd, ale na ulicy dosc czesto cos tam sie w nim psuje no i wymaga specjalnych kabli itd, tak wiec w eksploatacji tez jest drogi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 grudnia 2005, 00:37
Sportowy? Domyslam się, ze chodzi Ci o taki, który dobrze współpracuje układem dwugażnikowym?
Przede wszystkim nie powinien być podcisnieniowy ( seryjny)

a więc:

MSD - jak wyżej
Mallory - Jak wyżej ( mam go u siebie i sobie chwale)
Bosch 010 ( rzadki i nietani - dawno zakonczyli produkcje)
Jest jeszcze niby Bosh 009, ale jak napisał Chris na szczęscie go
wycofuja, bo był często fatalnej jakosci i było z nim sporo problemów.
009 to takie "tanie" rozwiązanie, ale może być zdradliwe. Znawcy tematu raczej nie polecaja.
No i jeszcze słynne Vertex Magneto, ale nie poznałem jeszcze o co w tym chodzi. Tu zapewne więcej wie Qbek.
Zdjęcie nie zachowało się
http://california-look.pl/
23 grudnia 2005, 08:29
Przydaje sie jak ktos nie ma akumulatora (czyli nie na ulice). Magneto jak magneto, rozwiazanie rodem z WSKi czy motorynki.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 grudnia 2005, 08:39
no zapłon iskrownikowy jest jednak ciekawym rozwiązaniem, pada akumulator, popychasz sprzęta i jedziesz :D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 grudnia 2005, 12:54
Łysego popieram zdecydowanie.
I Vertex nie jest rozwiązaniem a'la motorynka. Wiekszość samolotów lata na magnetach własnie. Żebym miał miejsce pod deklem na Vertexa -to posadziłbym go na pewno. Musiałem użyc aparatu - więc używam Mallory'ego. BTW -z jego zamontowaniem skończyły sie moje kłopoty z zapłonem.

pzdrw

k
23 grudnia 2005, 13:03
Dzieki za rade!!!

KUPUJE MALLORY'EGO!!

POZDRAWIAM WSZYSTKICH!!!
Fajne życie z garbusami!!
23 grudnia 2005, 13:39
cechą iskrownika jest właśnie niezawodność, co prawda zapłon bateryjny daje większą i równiejszą iskre, ale tylko przy dobrze naładowanym akumulatorze, jak jest trochę padnięty to rozrusznik jeszcze kręci ale nie ma juz siły dac iskry na swiece.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 grudnia 2005, 16:15
Tak, ale magneto jest tez wielkie i ciezkie, oraz - drogie. To juz latwiej i taniej dbac o akumulator. Uwazam ze nie ma sensu, chyba ze sie ma silnik wyscigowy bez pradnicy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 grudnia 2005, 16:21
oczywiście ,że w naszych warunkach nie ma sensu......za komuny jak nie było akumulatorów to by było cos mieć takie magneto........ :D
poza tym jak to miało by sens w zwykłym cywilnym samochodzie to chociaz jeden producent samochodów czy motocykli by stosował zapłon iskrownikowy, ja o takim nie słyszałem.........
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
23 grudnia 2005, 17:08
W klasycznym zwykłym samochodzie - to rzeczywiście nie ma sensu stosować magneta, ale do niektórych innych zastosowań są znakomite. Zwłaszcza do układów bez instalacji elektrycznej.

Zadra007 jesli kupujesz MALLORYego to zastanów się czy chcesz stosować wkładkę bezstykową - czy nie. I dobierz od razu do tego MALLORYego właściwą cewkę WN. Sam spaliłem kondensator niewłaściwą cewką, a o ile wiem -to mądrzejszym ode mnie zdarzało sie już spalenie wkładki.


pzdrw

K
23 grudnia 2005, 17:24
Mysmy z Karo tez spalili kondensator. Wsadzilismy od Malucha i smiga :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 grudnia 2005, 17:37
Kuba Myśluk napisał(a):Zadra007 jesli kupujesz MALLORYego to zastanów się czy chcesz stosować wkładkę bezstykową - czy nie. I dobierz od razu do tego MALLORYego właściwą cewkę WN. Sam spaliłem kondensator niewłaściwą cewką, a o ile wiem -to mądrzejszym ode mnie zdarzało sie już spalenie wkładki.


pzdrw

K

:? nie rozumiem co mi napisales..........mam silnik 1.6 i mam zwykly aparat zaplonowy ( na pewno od garbusa)
Fajne życie z garbusami!!
23 grudnia 2005, 17:42
jak kupujesz malleroy'a to możesz go mieć na przerywaczu lub też włożyć wkładkę i mieć zapłon bezstykowy
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Rasowanie