Sprawa wygląda następująco. W drodze do tego garba jest już jakiś gość z miejscowości na literkę chyba N (niepamiętam), jak go nie kupi odrazu jest zarezerwowany przezemnie

. Jadę go oglądać w przyszłą niedzielę niestety

. Z tego co się dowiedziałem progi ma zgnite ale bez tragedi. Generalnie do uratowania. Błotniki laminat

Brak akumulatora ale garb pali i jeździ

Brak OC ale to też nie problem

. Wieczorkiem wszystko się wyjaśni czy jest nadal do sprzedania

Jeśli będzie można go szarpnąć jadę już przyszły piątek z Adim na reanimację mojego 65 (chcę go do wawy wreszcie zwlec) i w sobotę lub niedzielę grzejemy po bordo.
Właściciel powiedział mi jeszcze że obydwa garby (na allegro jest jeszcze zielony) miały być robione przez niego dla swoich dzieciaków ale żadne z nich nie chce jeździć garbusem. Smutek
