Wtedy się tym nie przejmowano bo garbus nie miał żadnej innej wartości jak tylko użytkową. Nie było Internetu i takiej wiedzy jak dziś podpowiadającej ,która część jest z jakiego rocznika, bo to drugie było akurat zbyteczne. Albo część była wymieniana z zepsutej na sprawną albo z biegiem czasu na wygodniejsze rozwiązanie (przykładowo kolumna kierownicy z przełącznikami wycieraczek w kolumnie kupiona na szrocie za psi grosz) lub na coś wizualnie młodszego dla lansu przed sąsiadem. To były auta użytkowe. Dziś wartość garbusa jest inna, bo sentymentalna, klasyczna ,zabytkowa… a te garby ,które mają już skrzaczone papiery z powodów jakie wymienił Rafał ,ludzie po prostu próbują sprzedać opisując ogłoszenia w niewinnym tonie lub naiwnym, bo prawdę na pewno znają tylko nie chcą się przyznać w oficjalnym ogłoszeniu. Dla mnie to normalne zjawisko, do którego przywykłem i biorę zawsze na poprawkę czytając takie treści. Też liczą na to , że znajdzie się ktoś komu bałagan w papierach wisi , bo garbem chce jeździć i tyle. Przynajmniej piszą o tej różnicy świadomie w ogłoszeniach .
Strona trójmiejskich garbusiarzy.
www.oldvw.pl