Silnik 1200, w bardzo dobrym stanie jak na mój gust, tylko gaźnik do wymiany (zamontowany jest większy, ale Pict28 też mam). Prądnica (alternator z zewnętrznym reglerem może być w zestawie). Wydech trochę głośny, ale tłumiki całe. Blacharkę robił Wojtas z Lubonia, najprawdę dobra robota, z nowych blach i reperaturek (kompletna podłoga, progi, tunele grzewcze, napoleon, samolot, panel pod tylną kanapą). Wymienione jest kompletne rurowisko z bębnami, nowy układ hamulcowy (nowa pompa, stop, przewody). Lampy Hella, oryginalne lusterko zewnętrzne, unikalna gałka zmiany biegów. Biała kierownica (restaurowana), radio Blaupunkt na chodzie.
Boczki tapicerki, tylna półka oraz daszki z beżowego sztruksu pod kolor tapicerki, wykładzina dywanowa na podłodze (został do oklejenia mały fragment - napoleon i okolice). Fotele przód i tył - skóra naturalna w pięknym beżowym kolorze.
Do zrobienia: tylny panel nad wydechem (trzyma się, ale trochę odprysnął lakier), szpachlowanie i lakierowanie reparaturek (generalnie lakier jest z 2004 roku), wymiana podsufitki (nie zdążyłam). Na chwilę obecną to tyle. Aha, do poprawki przełącznik migaczy, ale to drobiazg, być może trzeba będzie wymienić kolumnę kierowniczą, bo poprzednik mój założył jakieś sportowe badziewie i jak teraz założyłam oryginalną kierownicę, to ma ona za duży dystans do przełącznika. Przed sprzedażą koniecznie trzeba ją obejrzeć. Aha, Wojtas ma pełną dokumentację tego, co przy niej robił.
Rycząca czterdziestka imieniem Matylda przechodzi łagodny lifting. Vivat kolejne młodości!