Moja Matylda

31 grudnia 2005, 10:11
Witam wszystkich.
Krótko radość trwała, niestety. :( Muszę się rozstać z moją Matyldą. Przypominam: dziadek 1964, z nową podłogą i zawieszeniem, oryginalnymi felgami i nowiutkimi oponkami 165/15. Rozpoczęty proces przywracania oryginału. Oczywiście na chodzie. Proszę o kontakt na forum albo na priva. Zdjęcia będą, jak tylko śnieg odgarnę . Potem także wystawię informacyjną aukcję na allegro. :roll:
Rycząca czterdziestka imieniem Matylda przechodzi łagodny lifting. Vivat kolejne młodości!
31 grudnia 2005, 12:59
jaka jest cena?? ile jeszcze do zrobienia?? Jaki motor 1200?? jak coś mi sie jeszcze przypomni to sie zapytam.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
31 grudnia 2005, 13:50
Silnik 1200, w bardzo dobrym stanie jak na mój gust, tylko gaźnik do wymiany (zamontowany jest większy, ale Pict28 też mam). Prądnica (alternator z zewnętrznym reglerem może być w zestawie). Wydech trochę głośny, ale tłumiki całe. Blacharkę robił Wojtas z Lubonia, najprawdę dobra robota, z nowych blach i reperaturek (kompletna podłoga, progi, tunele grzewcze, napoleon, samolot, panel pod tylną kanapą). Wymienione jest kompletne rurowisko z bębnami, nowy układ hamulcowy (nowa pompa, stop, przewody). Lampy Hella, oryginalne lusterko zewnętrzne, unikalna gałka zmiany biegów. Biała kierownica (restaurowana), radio Blaupunkt na chodzie.
Boczki tapicerki, tylna półka oraz daszki z beżowego sztruksu pod kolor tapicerki, wykładzina dywanowa na podłodze (został do oklejenia mały fragment - napoleon i okolice). Fotele przód i tył - skóra naturalna w pięknym beżowym kolorze.
Do zrobienia: tylny panel nad wydechem (trzyma się, ale trochę odprysnął lakier), szpachlowanie i lakierowanie reparaturek (generalnie lakier jest z 2004 roku), wymiana podsufitki (nie zdążyłam). Na chwilę obecną to tyle. Aha, do poprawki przełącznik migaczy, ale to drobiazg, być może trzeba będzie wymienić kolumnę kierowniczą, bo poprzednik mój założył jakieś sportowe badziewie i jak teraz założyłam oryginalną kierownicę, to ma ona za duży dystans do przełącznika. Przed sprzedażą koniecznie trzeba ją obejrzeć. Aha, Wojtas ma pełną dokumentację tego, co przy niej robił.
Rycząca czterdziestka imieniem Matylda przechodzi łagodny lifting. Vivat kolejne młodości!
31 grudnia 2005, 17:41
free woman napisał(a):Blacharkę robił Wojtas z Lubonia, najprawdę dobra robota,
Widziałem jak Wojtas robi Garbusy i bardzo polecam tego gościa, bardzo solidny!!!
free woman napisał(a):Aha, do poprawki przełącznik migaczy, ale to drobiazg
to typowy defekt tych modeli (u nas w Żabci też to fiksowało), ale wystarczy dokręcić tą śrubkę przy przełączniku iby ciaśniej chodził i będzie oki
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
31 grudnia 2005, 17:48
Dzięki za opinię o Wojtasie. Naprawdę jest świetny. A co do przełącznika, to problem raczej w simeringu, ale dzięki za radę.
Rycząca czterdziestka imieniem Matylda przechodzi łagodny lifting. Vivat kolejne młodości!
31 grudnia 2005, 17:53
renowację blacharki robioną przez Wojtasa można było podziwiać na zlotach w: Przybrodzinie, Końmienie i Garbach gdzie był Borówa swoim kremowym Dziadkiem 1958, bo właśnie Wojtas go robił, a trzeba przyznać, że przed jego robotą był baaaaardzo kiepski ten Garbus
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
15 stycznia 2006, 15:09
Dla zainteresowanych podaję link do aukcji na allegro:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=81841833
Tam są też zdjęcia. Mam ich więcej, mogę przesłać mailem. Pozdrawiam.
Rycząca czterdziestka imieniem Matylda przechodzi łagodny lifting. Vivat kolejne młodości!
16 stycznia 2006, 00:14
witam. jestem tu nowy, choc garba mam od dluzszego czasu.
takze wlasnie koncze remont i polecam wojtka z lubonia.
pzdr
Arek
16 stycznia 2006, 00:20
Dzięki za opinię o Wojtku.
A swoją drogą... nawet wtedy, gdy już ktoś inny zajmie się moją Matyldą, nadal będę garbusiarą teoretyczną :D . Garbusów nie da się przestać lubić.
Bardzo mi ciężko...
Rycząca czterdziestka imieniem Matylda przechodzi łagodny lifting. Vivat kolejne młodości!
17 lutego 2006, 14:39
free woman napisał(a):Dzięki za opinię o Wojtku.
A swoją drogą... nawet wtedy, gdy już ktoś inny zajmie się moją Matyldą, nadal będę garbusiarą teoretyczną :D . Garbusów nie da się przestać lubić.
Bardzo mi ciężko...
sprzedana?? czy jeszcze aktualne?
bs77
17 lutego 2006, 16:48
No wlasnie, sprzedalas :?: Troche smieszna ta cena.
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
17 lutego 2006, 16:56
Magda napisał(a):No wlasnie, sprzedalas :?: Troche smieszna ta cena.
Nie, nie sprzedałam jeszcze. Cena minimalna była taka, że wszyscy licytujący odpadli, choć jeden ponoć się zbliżył :) Na razie "mają się odezwać". Aha, a dlaczego uważasz, że ta cena śmieszna jest (była?)
Rycząca czterdziestka imieniem Matylda przechodzi łagodny lifting. Vivat kolejne młodości!

← Kupię/Sprzedam